search
top

Składka! Składka. Składka?

Szerokim echem po harcerskiej Polsce niesie się jedna z ostatnich uchwał Rady Naczelnej ZHP, w sprawie tzw. „dodatkowej składki”. Nie milkną komentarze na liście dyskusyjnej, huczy facebook. Spory idą o to, czy taki sposób niwelowania długu ZHP jest słuszny, czy też nie, czy będzie skuteczny, czy instruktorów stać na to, itd. Ilu dyskutantów -tyleż opinii (choć mnie cieszy, że znajdują się głosy za i przeciw ? gdzie spór tam szanse na wykucie jakiegoś nowego rozwiązania). Tli się jednak we mnie wątpliwość nieco dalej idąca, niż szanse na powodzenie takiego pomysłu. Mianowicie – czy owa uchwała rzeczywiście wprowadza nową „składkę członkowską”, czy jest to zupełnie inny, nieznany dotąd obowiązek? A jeśli tak, czy istnieją podstawy uprawniające RN do nałożenia takiego obowiązku na instruktorów ZHP?

Składka członkowska właściwie nie ma swojej definicji legalnej, czyli żaden przepis (przynajmniej pośród tych, które przychodzą mi do głowy) nie definiuje tego pojęcia. To nie znaczy, że nie można na podstawie istniejących norm prawa powszechnego i naszego prawa wewnętrznego, poczynić prób ustalenia jego zakresu. Prawo o stowarzyszeniach (wciąż obowiązująca nas ustawa jest z 7 kwietnia 1989 roku, D.U. 2001/79/855 z późn. zm. ) kilkukrotnie wspomina o składce członkowskiej. Po raz pierwszy w art. 10 ust. 1 pkt 9, gdzie nakazuje wprowadzenie do statutu stowarzyszenia sposobu ustanawiania składek członkowskich. Po raz drugi zaś w art. 33 ust. 1, gdzie ustawodawca określił, że majątek stowarzyszenia powstaje m.in. ze składek członkowskich (identyczny zapis znajdziemy w art. 42 ust. 2 odnośnie stowarzyszeń zwykłych, ale to dla nas margines).
Statut Związku Harcerstwa Polskiego oczywiście zawiera wymagane przez ustawę zapisy. I tak po raz pierwszy spotykamy się z pojęciem składki w §20 ust. 1 pkt 4, przy obowiązkach członka ZHP, jakim jest m.in. „regularne opłacanie składek członkowskich”. Efektem nieopłacenia składek członkowskich przez okres co najmniej 6 miesięcy może być skreślenie z listy członków ZHP (§26 ust. 1). Opłacone składki członkowskie są warunkiem posiadania czynnego prawa wyborczego (§37 ust. 1 i §51), biernego prawa wyborczego (§37 ust. 2), a także podstawą obliczenia liczby delegatów hufca na zjazd chorągwi i ZHP (§41 ust. 2). Wysokość składek członkowskich określa Rada Naczelna ZHP (§67 ust. 4 pkt 6), a stanowią one składnik majątku ZHP (§74). W końcu Statut ZHP poświęca w całości jeden cały paragraf, o następującej treści:
§ 78
1. Składka członkowska ZHP jest obowiązkowa dla wszystkich członków ZHP.
2. Rada Naczelna ZHP określa wysokość składek członkowskich, zasady ich zbierania i podziału pomiędzy jednostki harcerskie oraz tryb rozliczania, a także zasady i tryb udzielania ulg i zwolnień.

Po tym przeglądzie zapisów ustawy o stowarzyszeniach i (opartego o nią przecież Statutu) spróbujmy zdefiniować, co jest przedmiotem niniejszych rozważań. Otóż:

Składką członkowską w ZHP jest obowiązek regularnego wpłacania sumy pieniężnej, która tworzy majątek stowarzyszenia, w sposób i w wysokości ustalonej przez Radę Naczelną ZHP, który dotyczy każdego członka ZHP, chyba, że został on zwolniony z tego obowiązku w całości bądź udzielono mu ulgi w drodze uchwały Rady Naczelnej. Wywiązanie się z tego obowiązku skutkuje określonymi w statucie uprawnieniami, zaś niewywiązanie się z niego skutkuje określonymi w statucie sankcjami.

Nie upieram się przy tym, że jest to definicja ostateczna, najlepsza i bezbłędna. Na potrzeby tego artykułu trzeba było jakąś przyjąć i ta wydaje się być wystarczająco zrozumiała i precyzyjna.
Skoro mamy już zdefiniowany przedmiot rozmowy spróbujmy zastanowić się, co konkretnie uchwaliła Rada Naczelna w dniu 5 marca 2011 roku. Uchwała nr 35/XXXVI nosi tytuł: „w sprawie jednorazowej indywidualnej składki członkowskiej wnoszonej przez instruktorów ZHP”. Nie chcąc przytaczać całego tekstu tej uchwały (dostępnej choćby tu) wyliczmy cechy obowiązku, jaki z niej wynika:
- jest związany z wpłatą określonej sumy pieniędzy;
- jest jednorazowy;
- nie dotyczy wszystkich członków;
- dotyczy tylko pełnoletnich instruktorów;
- wpłaty są przeznaczone na ściśle określone cele;
- obowiązek nie jest indywidualny, a dotyczy zbiorowo hufców i chorągwi (pkt 5 uchwały);
- istnieje specjalny tryb dokumentowania obrotu pieniędzmi wynikającymi z tego obowiązku (pkt 6 uchwały).
Już tylko pobieżna lektura tej uchwały i konfrontacja jej zapisów z przyjętą powyżej definicją prowadzi do wniosku, że uchwała 35/XXXVI nie dotyczy składki członkowskiej. Dla odróżnienia tych dwóch pojęć nazwijmy obowiązek wynikający z uchwały „opłatą”.

Otóż opłata nie jest składką członkowską. Jest to odrębny obowiązek, ponieważ:
1. nie dotyczy wszystkich członków ZHP (w sposób pozytywny określono grupę zobowiązanych do jej wpłacenia, podczas gdy prawo o stowarzyszeniach i Statut ZHP stanowią, że składka obciąża wszystkich członków stowarzyszenia, za wyjątkiem tych, których RN zwolni z tego obowiązku);
2. nie wchodzi w skład całości majątku ZHP (jest przeznaczona na ściśle określony cel, podczas gdy składka członkowska stanowi składnik majątku, który może być swobodnie ? w granicach prawa – dysponowany przez władze);
3. nie jest płacona regularnie (ustanowiono ją jako jednorazową „zrzutkę”);
4. nie jest obowiązkiem indywidualnym (określono wyraźnie, że podstawą do jej naliczenia jest „deklaracja stanu osobowego instruktorów hufca i chorągwi na dzień 31 grudnia 2010 roku”; zatem obowiązek ten obciąża jednostki harcerskie, które będą zobowiązane odprowadzić składki w określonej wysokości, wyliczonej jako iloczyn liczny instruktorów deklarowanych na koniec 2010 roku i kwoty 80 zł, niezależnie więc od tego, ilu z tych instruktorów ? w dodatku pełnoletnich!! ? fizycznie przekaże hufcowi pieniądze).
Te różnice w sposób jednoznaczny odróżniają „opłatę” od składki członkowskiej. Jakie są konsekwencje takiego wniosku?

Znaczne. Po pierwsze (o czym niżej) można mieć wątpliwości czy Rada Naczelna jest uprawniona do wprowadzania obowiązku takiej opłaty. Po drugie skoro ta opłata nie jest składką członkowską, to nie wiążą się z nią ani uprawnienia, ani też sankcje za jej niewpłacenie. Tak więc nieuiszczenie opłaty nie może prowadzić do pozbawienia instruktora praw wyborczych, skreślenia z listy członków, niezaliczenia służby instruktorskiej. Może natomiast mieć inne skutki, o których również piszę niżej.

Wydaje się, że Rada Naczelna dostrzegła te wątpliwości i spróbował wyjść im naprzeciw. Podjęła bowiem uchwałę nr 34/XXXVI „w sprawie definicji składki członkowskiej”. Choć na tle dyskusji na temat opłaty 80 złotowej ta uchwała pozostaje w cieniu ma ona doniosłe znaczenie. Darek Brzuska na liście [CZUWAJ] przekonywał, że u podstaw podjęcia tej uchwały leżała chęć umożliwienia uniknięcia opodatkowania opłat za biwaki zuchom i harcerzom, a tym samym zmniejszenie tych kosztów. Pomijając już moralny aspekt prowadzenia działań zmierzających do ucieczki przez zobowiązaniami publicznoprawnymi warto zastanowić się nad tym, czy Rada Naczelna może definiować pojęcie składki członkowskiej. Już w punkcie I tej uchwały Druhny i Druhowie przytoczyli, jaki są prawa Rady Naczelnej, wynikające ze Statutu, a dotyczące składki członkowskiej. Otóż RN ma obowiązek (i prawo) określać jej wysokość, sposób ich zbierania, dystrybucji i rozliczania, a także ulgi i zwolnienia. Jest mowa o definiowaniu? Nie ma. Bo określenie czym jest składka członkowska wynika bezpośrednio z Prawa o stowarzyszeniach i Statutu ZHP. A tych aktów prawnych Rada Naczelna zmieniać nie może, a przestrzegać musi. Wpisywanie w uchwałę, że motywem uchwalenia definicji składki członkowskiej są „zmiany przepisów podatkowych” jest cokolwiek groteskowe. Co to znaczy? Państwo nakazuje odprowadzić podatek od określonej usługi, więc my nazwiemy ją inaczej i dlatego podatku unikniemy? Ejże? gdzie nasz legalizm?
Wydaje się jednak, że nie było podstawowym celem Rady Naczelnej dostosowanie definicji składki do prawa podatkowego, a raczej umożliwienie wprowadzenia owej 80 złotowej opłaty. Druhny i Druhowie uchwalili bowiem, że:
składką członkowską ZHP jest kwota pieniężna wpłacana obowiązkowo przez osobę będącą członkiem ZHP do kasy lub na rachunek bankowy określonej statutowo jednostki podstawowej lub terytorialnej ZHP z przeznaczeniem na realizację określonego wspólnego celu.

Czym się ta definicja różni o przyjętej przeze mnie powyżej? Niewiele, acz jednak. Otóż Rada Naczelna przyjmuje, że składka członkowska może być jednorazowa, co jest wg mnie błędem. Po drugie z definicji tej wynika celowość składki, a to stoi w sprzeczności z zapisami statutu i ustawy! Koliduje też z dotychczasową praktyką pobierania składek. Czy ktoś z Was wie, na jaki (konkretnie cel) przeznaczone zostały składki przez Was wnoszone? Oczywiście, obecnie obowiązująca uchwała w sprawie składek członkowskich, wskazuje, że ze składek można pokrywać wyłącznie koszty kształcenia, pomoc programowo-metodyczną dla jednostek oraz pokrycie kosztów funkcjonowania władz hufców i chorągwi, a z części należnej dla Głównej Kwatery ZHP składki członkowskie w międzynarodowych organizacjach skautowych, których członkiem jest ZHP, pokrycie częściowych kosztów funkcjonowania władz naczelnych ZHP, kształcenie i pomoc programowo-metodyczną. Są to jednak koszty określone ogólnie, rodzajowo, a nie konkretnie, jako spłata jednego zindywidualizowanego zobowiązania (np. tzw. KWITy).
Zwróćmy też uwagę, że zgodnie z tą definicją, składka jest indywidualna. Wynika to zarówno z definicji zawartej w punkcie 2 uchwały (składką członkowską ZHP jest kwota pieniężna wpłacana obowiązkowo przez osobę będącą członkiem ZHP), jak i z przykładowego wyliczenia w punkcie 3, gdzie za składkę uznaje się m.in.:
1) roczną, indywidualną składkę członkowską ZHP,
2) składkę indywidualną jednorazową.

Skoro tak to opłata 80 złotowa, wprowadzona uchwałą 35/XXXVI w tej definicji się nie zawiera. Rada Naczelna określiła bowiem, że podstawą naliczenia tej składki (czyli sumy pieniężnej odprowadzanej przez hufiec do chorągwi i przez chorągiew do GK) jest liczba zadeklarowanych instruktorów na koniec roku 2010. A zatem nie rzeczywista liczba płacących składkę. Czyli ten hufiec, który zwiększył w ciągu kilku miesięcy stan liczebny ? zyska, ponieważ odprowadzi do chorągwi mniejszą kwotę niż w rzeczywistości zebraną, a hufiec, z którego instruktorzy odpłynęli ? straci. Z drugiej strony, powstaje problem co z tymi osobami, które jeszcze nie zapłaciły opłaty 80 złotowej, a hufiec już zebrał kwotę zgodną z liczbą instruktorów deklarowaną na 31 grudnia 2010 roku? Czy one mają obowiązek zapłacić czy też nie? Nie ? bo podstawą naliczenia jest przecież tutko stan osobowy na koniec 2010 roku. Tak ? bo z uchwały wynika, że wszyscy pełnoletni instruktorzy mają obowiązek wpłaty tej kwoty. Jeśli tak ? to co zrobić ma z tymi pieniędzmi hufiec? Nie odprowadzi ich do chorągwi, bo rozlicza się wyłącznie z kwoty wyliczonej na podstawie stanu instruktorów na koniec 2010 roku. Ale też nie zatrzyma dla siebie, bo cel, na jaki zbierana jest opłata został szczegółowo wskazany w uchwale. Pytań wiele – jest o czym dyskutować.

Skoro z powyższych wywodów wynika, że uchwałą z 5 marca 2011 roku Rada Naczelna nie wprowadziła nowej składki członkowskiej, to czym jest ta opłata i czy w ogóle istnieje podstawa prawna do nałożenia takiego obowiązku?
Kompetencji do tej decyzji poszukiwać trzeba oczywiście w §67 Statutu, który w ogóle określa, czym Rada Naczelna może się zajmować. Ustęp 4 tego paragrafu w sposób enumeratywny wskazuje zakres przedmiotowy decyzji, które może podejmować Rada Naczelna. Jeśli podstawą uchwalenia (mimo wskazania w uchwale 35/XXXVI ) nie mógł być punkt 6 (określenie wysokości składek członkowskich) ? z przyczyn wskazanych powyżej, to może punkt 10, który pozwala RN na określenie zasad i sposobu funkcjonowania władz ZHP? Wydaje się, że nie. Wszak czym innym jest koszt funkcjonowania władz (rozumiany jako zwrot kosztów przejazdów, materiałów biurowych, wynagrodzeń pracowniczych, wyżywienia itp.), a czym innym pokrywanie kosztów działalności stowarzyszenia (kształcenia, programu, organizacji). To drugie pojęcie jest zdecydowanie szersze. Sposób pozyskania funduszy na pokrycie tych kosztów jest wprost wskazany w §74 ust. 1 Statutu. A majątek ZHP może być przeznaczony wyłącznie na pokrycie działalności statutowej ZHP (§74 ust. 2).

Wobec braku precyzyjnej podstawy do działania Rady Naczelnej w omawianym zakresie zawsze sięgnąć można po ogólną kompetencję, wskazującą, że władza ta w okresie pomiędzy zjazdami decyduje o podstawowych sprawach związku. Nie ma wątpliwości, że zadłużenie ZHP, jego aktualna sytuacja finansowa, do takich podstawowych spraw należy. Czy jednak na tej podstawie członkowie RN mogli nałożyć obowiązek finansowy na niektórych członków stowarzyszenia ? rzecz dyskusyjna. Przypomnę jedynie, że w każdym poważnym systemie prawa, powszechnego i wewnętrznego, prawo nakładania obowiązków na obywatela (w makroskali państwa), czy członka organizacji (w mikroskali stowarzyszenia) wynikać musi z uprawnienia nadanego przez najwyższą władzę – ustawodawczą w państwie, uchwałodawczą („statutodawczą”) w stowarzyszeniu. Uprawnienia takiego nie można domniemywać, ani wyprowadzać na zasadzie analogii z innych uprawnień. Czy takie prawo posiada Rada Naczelna ZHP?

Konkludując powyższe rozważania uważam, że uchwała 35/XXXVI nie wprowadza w ZHP obowiązku zapłaty „składki członkowskiej”, a tworzy odrębną „opłatę”. Prowadzi to z kolei do stanowiska, że skutki niewywiązania się z tego obowiązku nie są takie same, jak niewypełnienie obowiązku zapłaty składki członkowskiej. Nie jest oczywiście bez znaczenia fakt, czy do nakazu Rady Naczelnej się dostosujemy czy też nie. Przecież z §20 ust. 1 Statutu ZHP wynika obowiązek członkowski stosowania się do przepisów i regulaminów ZHP. Uchwała RN ZHP jest przepisem. Naruszenie tego obowiązku to złamanie statutu i może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną przed sądami harcerskimi. Ale dopiero orzeczenie sądu harcerskiego może nakładać na nas jakąkolwiek karę. Sam fakt niezapłacenia opłaty nie może zaś odbierać nam np. praw wyborczych, jak w przypadku niezapłacenia składki członkowskiej.
W końcu wątpliwe jest w ogóle uprawnienie Rady Naczelnej do ustanowienia takiej jednorazowej opłaty na spłatę długów. Wątpliwe – bo pewnie są i tacy, którzy racę RN przyznają. Ile podkładek – tyle poglądów. A na razie mamy twarde prawo, ale wciąż jednak prawo?

Zachęcam Was do wypowiedzi na powyższe tematy i kulturalnej, rzeczowej dyskusji.

Ps. Tym artykułem wracam na platformę ZHP24 i nieco samozwańczo odgrzewam po roku stagnacji nasz portal. Mam nadzieję, że inni autorzy nie będą mieli mi tego za złe, a nawet podążą tym śladem:)

VN:F [1.9.7_1111]
Rating: 4.7/5 (22 votes cast)
Składka! Składka. Składka?, 4.7 out of 5 based on 22 ratings

Podobne artykuły

Ryszard Rutkowskiharcmistrz, instruktor hufca Goleniów, w chorągwi zachodniopomorskiej; jest szefem hufcowej KSI i KRH; był komendantem hufca, wiceprzewodniczącym chorągwianej komisji rewizyjnej, przewodniczącym chorągwianego sądu harcerskiego, członkiem komisji statutowo-regulaminowej Rady Naczelnej ZHP; prawnik, sędzia sądu rejonowego w Szczecinie

86 Responsesto “Składka! Składka. Składka?”

  1. Grzegorz Fita pisze:

    Witaj Ryszardzie. Co prawnik to prawnik :D Ta „prośba” RN to strzał w kolano. niestety obawiam się że odbije się strasznie na wizerunku ZHP. Trzymajmy tylko kciuki żeby nie wydostało się to do prasy bo suchej nitki na nas nie zostawią a cały od wielu lat w bólach tworzony PR legnie w gruzach. Swoją drogą ciekaw jestem jak poradzi sobie RN gdy w wyniku nie opłacenia tej „składki” skreślą z ZHP ok 50-60% instruktorów. Życzę powodzenia.

    P.S. Baaaardzo dawno temu napisałem artykuł na zhp24 i gdzieś chyba utknął do akceptacji.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +1 (from 1 vote)
  2. MaciekP pisze:

    Mam dokładnie takie same wątpliwości, choć nie wyłożyłbym ich tak fachowo i uczenie.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Piotr Delak pisze:

    Niestety muszę zgodzić sie z przedmówcami :( DUŻYM problemem jest ściąganie podstawowej składki, a co dopiero mówić o tak wysokim ….. datku:) Już są głosy o tym, że niestety nic instruktorzy z bycia w Związku nie mają (poza satysfakcją), a trzeba DOKŁADAĆ do interesu. Smutne to, ale prawdziwe. Jestem bardzo ciekawy, jak sprawa zostanie rozwiązana.
    Ps. Ustanowienie spłat w/w stawki na czerwiec jest STRZAŁEM W DZIESIĄTKĘ zwłaszcza przed HAL (ukłon dla GK i RN) Pozdrawiam.
    CZUWAJ!!!

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. Eliza pisze:

    I tak „składka” zamieniła się w „opłatę”. Sądząc po komentarzach spora część aktywnych instruktorów jest przeciwna, bo nie dość, że często „finansują” działalność swoich środowisk z własnej kieszeni to jeszcze wprowadzają opłatę równą 80 zł co dla instruktora-studenta jest DUŻO. I całkowicie się z tymi opiniami zgadzam. Kilka lat temu podniesiono składkę członkowską o 12 zł, dziś kolejne opłaty za bycie członkiem ZHP. Jeśli RN (i my) nie znajdziemy optymalnego rozwiązania to liczba instruktorów zmaleje i będzie malała.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +2 (from 2 votes)
  5. Bartek W. pisze:

    Ja również podpisuję sie pod swoimi przedmówcami. Rada Naczelna chyba nie ma świadomości do czego może doprowadzić owa uchwała.
    Czy członkowie RN sądzą, że wprowadzenie wcześniej definicji składki członkowskiej rozwiąże problem wszelkich późniejszych dyskusji na temat nałożenia owej „dodatkowej opłaty”? Rada Naczelna nie rozumie chyba jaką pozycje w ZHP odgrywa Instruktor pzrze duże „I”.
    Przypomnę, że z założenia jest on wolontariuszem, co za pracę i czas jaki wkłada w wychowanie kolejnych pokoleń już budzi pewne wątpliwości,bo czy tak powinno być? To jednak pozostawiam teraz bez komentarza. Jak wspomniała Eliza większość instruktorów to obecnie studenci, którzy bardzo często studiują i mieszkają w innych miastach i już tam wydają mnóstwo pieniędzy na wszelkie opłaty mieszkaniowe, studia itp. A tu nagle dowiadują się jeszcze, że za swoją pracę, za poświęcony czas i energię muszą dopłacić do Związku 80 zł. Czy składka instruktorska, którą i tak każdy instruktor płaci co rok dla ZHP nie jest już wystarczającym wkładem finansowym ze strony Instruktora???
    A może RN spytałaby samych instruktorów co cądzą na ten temat? Mamy w naszym Związku mnóstwo osób z głowami pełnymi pomysłów, może znalazł by sie jakiś pomysł na ratowanie długów ZHP. Ale po co pytać? Lepiej uchwalić uchwałę i zobowiązać instruktorów do płacenia DODATKOWYCH (jak wcześniej wspomniałem już oprócz składek instruktorskich) opłat.
    Nasuwa mi sie tylko jedno pytanie, czy Rada Naczelna ZHP pomyślała, żeby może uchwalić uchwałę o pozbawieniu człoków tejże rady jakichkolwiek dofinansowań przez np. najbliższy rok? Może zacznijmy wykorzystywać dobrodziejstwa XXI wieku i konferencje organizujmy on-line, a w ten sposób zaoszczędzimy MNÓSTWO pieniędzy na dojazdy, catering, materiały biurowe, wynajem sal itp.
    Tylko czy RN stać na to by odebrać samym sobie pieniądze? Oczywiście, że nie !!! Najlepiej podziękować za to, że ten Związek istnieje i ma się bardzo dobrze pod względem wizerunkowym i programowym, właśnie instruktorom, którzy o to dbają nakładając na nich dodatkową opłatę.

    Serdecznie gratuluję Radzie Naczelnej pomysłowości i sposobu podnoszenia ZHP z dołka.

    CZUWAJ!

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +3 (from 3 votes)
    • Krzysztof Wojtas pisze:

      Chciałem zwrócić uwagę że w RN są Instruktorzy, którzy też pracują wolontarystycznie na rzecz ZHP, też dokładają ze swojej kiesy na telefony, rajdy, biwaki i inne działania, które prowadzą.

      RN zapytała, komendantów chorągwi, skarbników chorągwi i zainteresowanych sprawami finansów ZHP o pomysły na rozwiązanie problemów nie tylko na poziomie centralnym, ale również w chorągwiach i hufcach. Na spotkaniu, które zostało zorganizowane, nikt nie chciał przedstawić pomysłów, tylko wszyscy czekali na pomysły od GKi. Ponadto na ostatnim Zjeździe ZHP była tylko jedna kandydatura na Naczelnika ZHP. Więc gdzie te mądre głowy?

      Członkowie RN nie dostają dofinansowań. Jedynie członkowie konwentu dostają zwrot za przejazdy na posiedzenia konwentu. Faktem jest natomiast to że za zebrania, czyli nocleg i wyżywienie, wynajem sali płaci GK. Faktem jest też to, że członkowie CKR i NSH dostaja z GKi zwrot za przejazdy, o opłacaniu organizacji posiedzeń tych ciał nie wspomnę.

      Skoro RN uchwaliła na wniosek GK i Skarbnika dodatkową składkę (czy jak opisuje Ryszard Rutkowski, opłatę), to najwyraźniej dotychczasowa składka nie wystarcza.

      Może ma Druh jakiś pomysł na rozwiązanie problemów finansowych w skali całego ZHP? Skarbnik ciągle deklaruje że czeka na takie pomysły.

      Ta uchwała już doprowadziła do dużej dyskusji w skali związku o finansach ZHP i odpowiedzialności na nie. Doprowadziła też do wysypu wypowiedzi niezadowolenia po wypowiadanie posłuszeństwa ZHP. Pokazała też jakim zainteresowaniem cieszą się problemy ZHP wśród instruktorów (przed zebraniem RN tylko 6 hufców, z mojej chorągwi, z 28 zabrało głos w sprawie składki dodatkowej). Liczę że z tej dyskusji urodzi się coś konkretnego, niż tylko lanie swoich żali i chłostanie RN.

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 2 votes)
      • Ryszard Rutkowski pisze:

        A możesz powiedzieć, skąd te hufce wiedziały o projekcie uchwały o składce dodatkowej?

        VN:F [1.9.7_1111]
        Rating: 0 (from 0 votes)
      • Krzysztof Wojtas pisze:

        Projekt i prośbę o opinię wysłałem do wszystkich hufców z mojej chorągwi. Mam w zwyczaju konsultować ważne projekty uchwał przed zebraniem RN, tak samo jak przesyłać relację po każdym zebraniu do komendantów hufców z mojej chorągwi.

        VN:F [1.9.7_1111]
        Rating: +2 (from 2 votes)
      • PanWac pisze:

        Piszesz, że Skarbnik deklaruje chęć wysłuchania pomysłów, że wszyscy czekają na decyzje GK-i. Odpowiem tak:

        1. Członkowie władz centralnych decydując się na kandydowanie wiedzą, czego się podejmują. Szczególnie, jeśli startują na kolejną kadencję. Tym samym muszą się liczyć z sytuacją, że jeśli wcześniej nie miały porządnego programu rozwiązującego bieżące problemy, a jedynie deklaracje i obietnice, to prędzej czy później stracą zaufanie i zostaną rozliczone.

        2. Przez ostatnie 1,5 roku „na świeczniku” był problem CWM, który poruszył środowisko wodne tak, jak teraz nowa opłata wzburzyła kadry ZHP. Wtedy instruktorzy wodni nie byli bierni – składaliśmy własne projekty lub pomysły, na bieżąco współpracowaliśmy z CWM. Ale nie bezkrytycznie – a kiedy uwagi się pojawiły, dh Rafał Bednarczyk na liście Czuwaj ładnie to podsumował. Poniżej zamieszczam cytat z jego wypowiedzi, który być może tłumaczy też aktualną wstrzemięźliwość kadr w kontaktach z GK, czy RN:

        „…mysle, ze czas powiedziec otwarcie jedna rzecz – rola kierownictwa druzyn wodnych, czy tez innego zespolu reprezentujacego jakas specjalnosc nie jest zarzadzanie majatkiem ZHP tylko tworzenie rozwiazan programowych czy metodycznych. Od zarzadzania majatkiem sa osoby, które mogą odpowiadac swoim wlasnym majatkiem bo sa wpisane do KRS jako zarzad. Czyli w naszym wypadku jest to GK ZHP.
        [...]Czy przypadkiem nie mylicie się co do swojej roli? Chcecie się wpisac do KRS naszej organizacji i odpowiadac swoim majatkiem za wszystkie decyzje takie jak ta o CWM? Wtedy będziecie mieć prawo do decydowania na ten temat. A poki się to nie stanie to GK ZHP ma obowiazek się tym zajmowac sama.”

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: +1 (from 1 vote)
      • Franek pisze:

        Tak Druhu mam pomysł na rozwiązanie naszych problemów – tak na szybko. Nadzwyczajny zjazd , celem odwołania obecnych władz. Powołanie audytu zewnętrznego i komisji badającej zakres odpowiedzialności Osób podejmujących decyzję finansowe, Stworzenie bilansu otwarcia z zaznaczeniem zakresu wymierzonych i skierowanych do Sądów Powszechnych pozwów przeciw, tym , którzy do tego doprowadzili, a później Druhu przy ognisku będziemy pląsać i śpiewać „bratnie słowo sobie dajem…” Bo nie może tak być, że nawołuje się do łamania prawa podatkowego Państwa i uczy się o miłości Ojczyzny – SKANDAL , może warto to przerwać – to Druhu mój może nie najlepszy a;e pomysł, CZUWAJ!

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: 0 (from 0 votes)
  6. qj0n pisze:

    Ja tam się RN nie dziwię. Teraz już lepiej zrobić jednorazową składkę niż bronić się przed komornikiem. Inna sprawa, że do takiej sytuacji w ogóle nie powinno było dojść…

    A co do wątpliwości prawnych to
    Ani uchwała, ani statut nie mówią, że składka nie może być jednorazowa. Trzeba je regularnie opłacać, ale może być to np. na zasadzie takiej, że jak trzeba kasy to się „uchwala składkę” i trzeba takie składki regularnie spłacać.

    Ale…
    PWN mówi, że składka to:
    1. ?zbiórka pieniędzy na jakiś cel?
    2. ?kwota pieniężna wpłacana regularnie i obowiązkowo przez jedną osobę do wspólnej kasy, na jakiś wspólny cel?

    Czyli jednak chyba musi być regularna (tak samo mówi wiki). No ale nie wiem…

    Jeśli chodzi o jej „indywidualność” to pytanie jak się zachowa ZHP wobec niespłacających. Czy po prostu weźmie tę kasę z hufca (wtedy faktycznie jest to składka od hufca) czy może będą zabierać prawa takiemu instruktorowi? A może to hufce mają ją zapłacić i one będą ścigane, a instruktorzy mogą kasę donieść albo i nie – wtedy jest to skok na kasę hufca ubrany w słowa tak, aby instruktorzy dobrowolnie (choć czując się pod przymusem) pomogli.

    A jeśli chodzi o majątek. Ustawa mówi, że majątek powstaje ze składek, ale nie mówi, że całe składki idą na majątek. Statut i słownik też nic tu nie mówią.

    I pozostaje jeszcze jedno moje pytanie: Czy statut ZHP stosuję się bezpośrednio (tak jak np. Konstytucję RP), czyli czy fakt, że uchwała jest sprzeczna ze statutem automatycznie ją „anuluje” czy trzeba ją gdzieś zaskarżać?

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +1 (from 1 vote)
    • Ryszard Rutkowski pisze:

      Na to ostatnie pytanie odpowiedź znajdziesz bezpośrednio w statucie do lektury którego zachęcam:)
      A uchwała RN została już zaskarżona. Osobiście jednak nie jestem przekonany, czy to słuszne postąpienie.

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 1 vote)
  7. Bartek W. pisze:

    I jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy. Nie zdziwmy się, że dzięki działaniom naszych „cudownych” władz, które oczywiście zawsze dbają o dobro „nas” (w domyśle siebie) za chwile sprawa stanie sie tak głośna, że na 1% dla naszych środowisk będziemy mogli tylko patrzec ze statystyk poprzednich lat. Bo kto przekaże 1% podatku na niegospodarny Związek? Kto chce żeby jego pieniądze pokrywały długi ZHP? Bo tak właśnie wszyscy pomyślą…. Ehh oby to nie był rozłam naszego Związku…

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +1 (from 1 vote)
    • Krzysztof Wojtas pisze:

      Dług mamy od ładnych paru lat i nie jest on tajemnicą.

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: +2 (from 2 votes)
  8. Dziennikarz pisze:

    Ktoś tutaj napisał, że ma nadzieję, że sprawa nie wycieknie do prasy. Tak się składa, że sam jestem dziennikarzem-instruktorem:) Ale do rzeczy. Otóż ja osobiście nie mam zamiaru wplacać tych 80zł. Powodów jest kilka. Pierwszy to taki, że opłacam regularnie składki instruktorskie oraz odprowadzam za wszystkich członków drużyny składki w terminie. Więc nie interesuje mnie, że GK rozwala pieniądze. Skoro tak zrobili niech sami ponoszą odpowiedzialność. Może gdyby urwać z wypłat władz to by dług został spłacony. Kolejnym powodem dla którego tego nie zrobie to fakt, że cała moja działalność, całe serce, które w to wszystko wkładam jest pracą społeczną. Nikt mi nie dokłada do tego co robię. Ani KCh ani GK. Mało tego, w ciągu roku z własnej kieszeni dokładam po kilkaset złotych (nie pomyliłem się) do działalności drużyny. Trzeba kupić materiały, trzeba kupić wiele innych rzeczy – ze składek nie jestem w stanie pokryć wszystkiego. Nie mam też zamiaru brać od moich harcerzy. Prowadzę drużynę w jednej z małych podkarpackich wsi. Bieda piszczy, a ja mam brać pieniądze jeszcze? Żart. Tak samo jak żartem jest wyciąganie ręki po moje ciężko zarobione pieniądze. Myślę, że dh. Sinica i cała GK mogliby np. przekazać połowę swojej pensji na ten cel. Do tego dołozyć połowę wypłat komendantów chorągwi i już będzie mniej. Ale najłatwiej wyciągać rękę po cudze pieniądze. A może zróbmy inaczej. Niech wysokość „opłaty jednorazowej” uzależniona będzie od wysokosci zaróbków? Kto z GK się na to zgodzi? NIKT! Czemu nikt też nie pomyślał o tym, że nie wszyscy pełnoletni instruktorzy pracują. Nie każdy pobiera wynagrodzenie – więc kto zapłaci? Rodzice. To co wyprawia „góra” woła o pomstę do nieba. Mogę nie mieć prawa wyborczego – ale nie zapłacę. Nie ja wydałem te pieniądze, nawet jednej marnej złotówki z tego nie widziałem, więc nie moja sprawa, że ktoś zawalił. Jak mój szef wpadnie w tarapaty finansowe to ja mam płacić? Wolne żarty. Jak firma przestanie mi płacić to zmienię pracodawcę. I niestety ale obawiam się, że taki tok myślenia przyjmą inni. I zwyczajnie zaczną uciekać z ZHP. Efekt tej chorej opłaty może według mnie tylko przyśpieszyć rozkład związku i to szybciej niż by się komuś wydawało. Obym się jednak mylił.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +3 (from 7 votes)
  9. Michał Ludkiewicz pisze:

    Wiele się teraz mówi o dodatkowej składce, nazywając to różnie – poczynając od haraczu na strzeleniu sobie w kolano kończąc. Odżegnując od czci kogo popadnie od GK po Komendantów Chorągwi.
    Nawet Druh z Rady Naczelnej, którego cudownie nie było snuje wywody w obronie własnej ?rzuca zawleczkę a granat zostawia w ręku?, pokazując ze nie wie, że Uchwały RN może podważyć NSH a nie CKR, dobrze ze nie poskarżył się ?przedszkolance?, niektórzy zrobią wszystko by rozgrzać atmosferę dla swoich celów!
    Ale przejdźmy do tematu ponieważ teraz można się nasłuchać, kto zrobił dług, a kto nie, a to ze zrobiliśmy go wszyscy to nikt nie mówi, to przez zła gospodarkę od zmiany ustrojowej, a dokładnie przez to że nie umieliśmy się przestawić na gospodarkę rynkową, zjadając oszczędności i sprzedając co było w naszych rękach. Długi rosły i rosły, przez nie płacenie składek, przez niegospodarność chorągwi, hufców, instruktorów, władz każdej maści i szczebla itp. Teraz niestety każda inwestycja, czy też projekt wymaga wkładu własnego, a skąd mamy go wziąć jak mamy takie długi i kółko się zamyka bo na oddłużanie kasy nie dają niestety.
    Nie pora szukać winnych i przerzucać się winą, nie pora Druhny i Druhowie staczać boju w temacie zastępczym – kto jest winny spłodzeniu tej Uchwały. Pora jak każdy z nas jest tu instruktorem ZHP wziąć ręce zakasać i wspólnie zrobić coś by załatwić spłatę długu raz na zawsze w imieniu harcerstwa i dla harcerstwa. Może warto pomyśleć o dzieciakach i przyszłych pokoleniach młodych Polaków, by zaznali tego co My ? harcerskiego stylu w swoim życiu, a nie lekko-słownie mówić to zamknijmy to, ogłośmy upadłość, wywalmy władze.
    Może nie fortunna jest uchwała, a dokładnie pokazanie kto ma się zrzucić na oddłużenie, ale cóż, Polak potrafi. Prawo jest po to, żeby je nagiąć do swoich realiów (prawników proszę o pominięcie tego wersu, instruktorów sztabowych forum też).
    Jako komendant Hufca, instruktor, długoletni drużynowy i człowiek, który stara się zasuwać w harcerstwie dość dużo wiedziałem od początku, że wejście do instruktorów i powiedzenie daj osiem dych to zły pomysł, zrazi ludzi do czegoś co kiedyś trzeba i tak zrobić, czyli zacząć oddłużać ZHP. Dlatego też ustalono, że te 80 zł pobieramy z kasy hufca będącej z akcji zarobkowych, dodatkowych składek by nie obciążać tych co pracują społecznie lecz rozłożyć na wszystkich, bo każdy z nas korzysta z tego harcerstwa.
    Dlatego proszę Was jako jeden z harcerzy stojących we Wspólnym Braterskim Szeregu o nie tworzenie wojen, podjazdów, lecz o realne pójście ?pod strzechy? każdego z nas i porozmawianie z naszą kadrą jak to zrobić by było dobrze, by każdy wyszedł cało z tej sytuacji ? harcerz potrafi.
    Apeluje do Was ponieważ, chciałbym żeby moje dzieci mogły zaznać tego co ja ? harcerstwa w Związku Harcerstwa Polskiego.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +2 (from 4 votes)
    • Ryszard Rutkowski pisze:

      Michale. W zakresie tego, kto może „podważyć” uchwałę Rady Naczelnej ZHP radzę poczytać Statut ZHP (par. 47), a dopiero potem próbować dyskutować (w dodatku niegrzecznie). Lektura statutu dla komendanta hufca mile wskazana.

      Natomiast definicję prawa, zgodnie z Twoją prośbą, pomijam milczeniem.

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 3 votes)
    • Grzegorz Fita pisze:

      ZHP ma ok 6,5 mln długów. W ZHP jest ok 12 tyś dorosłych instruktorów x 80 pln daje ok 960 tyś pln. W mojej opinii ta kwota w żaden sposób nie uratuje ZHP a jedynie zrazi instruktorów do organizacji co chyba już uczyniła. Program naprawczy to nie to samo co wspólna zrzuta na spłatę zadłużenia. Za rok dwa okaże się że kolejne władze zgubiły gdzieś kasę i trzeba się będzie zrzucać. Najłatwiej jest wyciągać rękę po czyjeś pieniądze, daje nam przykład rząd wyciągając kasę z kieszeni kierowców. ZHP potrzebuje gruntownej przebudowy i rzetelnego programu naprawczego. Niestety co było na tym forum już wielokrotnie pisane w naszej organizacji nadal jest cała masa osób pamiętających „lepsze” czasy i nie potrafiących się przestawić na inny ustrój. Jak można organizować tak wielką imprezę jak zlot w Kielcach i zostawać z długami? Jak można w Krakowie płacić za bubel pomnika ze styropianu? A w której chorągwi nie było chociaż jednego przypadku marnowania pieniędzy? Niestety niektórym się wydaje że ZHP powinno być na piedestale tylko i wyłącznie ze względu na historię i górnolotne idee, jak to miało miejsce kilkanaście lat temu. Bardzo niewiele jest osób w ZHP które rozumieją że jesteśmy jedną z wielu organizacji w Polsce i obowiązują nas takie same prawa rynkowe jak innych. Że bez PR, programu, właściwego gospodarowania środkami i inwestycji ZHP jako przestarzały twór zamierzchłej historii nie ma szans przetrwać. organizacja potrzebuje wykształconych managerów a nie polityków.

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 3 votes)
      • Piotr pisze:

        Za ten koszmar styropianowy i skandaliczny jak dotąd Komenda Choragwi nie zapłaciła ani grosza, nie wiem czy na szczęście, ale pewnie skończy się to jakąś sądową sprawą ;)

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: 0 (from 0 votes)
    • Franek pisze:

      Tragedia , co Druh piszę, …. prawo jest, po to, żeby…. jeja !!!!, może niech to się skończy, no bo co my tym dzieciom damy…prawo, które można naginać itd, ech….

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  10. wiktor J pisze:

    nagonka zaczęta… http://wyborcza.pl/1,75478,9258492,Harcerze_tona.html czas teraz wypatrywać myśliwych

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  11. Grzegorz Fita pisze:

    Jeszcze nawiążę do PR o którym pisałem w poprzednim poście. Wypowiedź dh Massalskiego wspaniale obnaża braki PR w ZHP. Jego wypowiedź wprost sugeruje że instruktorzy ZHP przesiadują w pubach wydają kupę kasy i jeszcze się buntują na zrzutę. Brawo Panie przewodniczący

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: +5 (from 5 votes)
  12. Ryszard Rutkowski pisze:

    Grzegorz. Jednak troszkę spokojniej. Wypowiedź zamieszczona w GW rzeczywiście jest niefortunna, choć nigdy nie wiadomo, czy stanowi wierny cytat. Sformułowanie „Panie przewodniczący” jest jednak obraźliwe w kontekście pełnionej przez druha Massalskiego funkcji. Proszę nie pisz tak więcej, przynajmniej na tej platformie.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: -2 (from 4 votes)
    • Artur Maliszewski z Hufca ZHP Braniewo pisze:

      Druh Massalski nie zarzuca instruktorom przesiadywania w pubach. Wspomina o tym że młodzi ludzie (a nie instruktorzy)potrafią wydać więcej …

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: -2 (from 2 votes)
      • Piotr pisze:

        …w pubach, gdzie serwuje się oczywisci Pepsi, Colę, mleko, jogurt, mineralną, a z alkoholi kumys….

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: +2 (from 4 votes)
  13. Grzegorz Fita pisze:

    Masz rację, przepraszam. Jednak bardzo ubodło mnie takie porównanie a wydaje mi się że Przewodniczący ZHP powinien jednoznacznie bronić członków swojej organizacji i za wszelką cenę unikać tego typu wypowiedzi. Już pod artykułami pojawiają się komentarze dotyczące pijaństwa harcerzy.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: +1 (from 1 vote)
  14. Marek M pisze:

    Czuwaj! Sugeruję Radzie Naczelnej ZHP intensywne wystąpienie o przekazywanie 1% z podatku PIT. Ja co roku przekazuję po kilkaset zł na hospicjum itp., w tym roku przelaję to na ZHP. Poza tym może warto, jeśli już sprawa stała się tak publiczna, zaapelować do byłych członków ZHP (a jest ich pewnie ponad 1 mln) o dokonanie wsparcia poprzez drobne darowizy na rachunek ZHP (Organizacja Pożytku Publicznego). Nie jestem i nie byłem instruktorem w ZHP, ale zawdzięczam tej organizacji sporo pięknych chwil i zbudowanie „kręgosłupa moralnego”, jako nieinstruktor i były członek ZHP przekażę teraz na konto 80 zł, a z podatków mój 1% – faktycznie w restauracji czy kinie wydaję więcej, więc raz z moimi dziećmi zamiast do kina pójdę na spacer i już :-) Czuwaj! z pozdowieniami od Sobola z Czarnej Jedynki (1 WDH im. Romualda Traugutta przy LO Reytana).

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +7 (from 7 votes)
  15. druh_scout pisze:

    Witam
    Od początku jestem za nowoczesnym, klarownym i odpowiedzialnym systemem zarządzania organizacją. Nowoczesny system oczywiście tak, młodzi ludzie bez obciążeń oczywiście tak, zmiana mentalności oczywiście tak.

    Dzisiaj mamy poziom niezapłaconych składek +/- 30%, pytanie ile z 60% zapłaconych składek ma swoje korzenie w składkach a ile w innych środkach pozyskanych przez jednostki organizacyjne.
    Problem finansowy jest bardzo poważny, sięgający czasowo bardzo daleko.
    Kłopotem jest ściągalność składek, problemem jest finansowanie podstawowej działalności statutowej itd.itp. …
    Wiem, że są środowiska wzorcowe ale wiem również, że jest dużo do zrobienia.

    Możemy umyć ręce, powiedzieć nie.
    Tylko jakie to niesie niebezpieczeństwo?
    Rozpad ZHP, powołanie czegoś nowego, powstanie np. 17 nowych organizacji harcerskich. Tylko czy mamy świadomość, że jako ZHP długi i tak musimy spłacić.

    Możemy wpłacić „jednorazową składkę” ale co dalej, jakie są gwarancje naprawy sytuacji i jakie są perspektywy doprowadzenia do stanu w którym każdy zuch, harcerz,instruktor oraz ich opiekunowie będą mieli wiedzę i poczucie, że składka to jest obowiązek i jednocześnie przepustka do organizacji, że pieniądze w sposób klarowny trafiają tam gdzie powinny, że nie zapłacenie składki to coś wyjątkowego, szybko naprawiane a nie temat odkładany do szuflady .

    Osobiście jestem zdecydowany na „składkę” ale oczekuję gwarancji i działań widocznych przed upływem terminu wpłat.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: +1 (from 1 vote)
  16. Rzeczniczka pisze:

    Ja czegoś tutaj nie rozumiem … Od dobrych kilku lat działam w ZHP i nigdy z tego tytułu nie otrzymałam żadnych profitów pieniężnych, wręcz przeciwnie często musiałam dokładać, regularnie opłacam składki, więc nie rozumiem dlaczego mam zapłacić dodatkową składkę, którą ja osobiście traktuję jak karę !
    Od kiedy prowadzę drużynę borykam się z problemami finansowymi, drużyny i każdego jej członka osobno, umundurowanie jest drogie, materiały programowe też a są konieczne coraz lepsze, żeby w ogóle kogoś przyciągnąć na zbiórki i wciąż słysze tylko, że nie ma pieniędzy. To ja się pytam gdzie są nasze składki oraz kasa, którą rokrocznie wpłacamy na obozy, zloty itp. ?! Przecież nigdzie nie wyjeżdżamy za darmo, wszystko opłacamy, więc dlaczego mamy taki problem ?? Ponadto zastanawiam się czy nie zostało to za bardzo rozdmuchane przez prasę, gdyż wiem napewno, że to mocno nadszarpnie nasz wizerunek, wizerunek Organizacji, która już jest coraz mniej popularna.
    Jakby tego wszystkiego było mało, na moje nieszczęście należę do tej grupy pełnoletnich instruktorów i z całą pewnością mogę powiedzieć, że dodatkowej opłaty nie uiszczę, ponieważ najprościej w świecie mnie na to nie stać. Jestem osobą niepracującą, odbywającą bezpłatny staż, uczę się, wciąż jestem na utrzymaniu rodziców, a opłaty na życie wciąż rosną !
    Dodatkowo czuję się obużona stwierdzeniem druha Massalskiego, że młodzi ludzie często wydają większe kwoty jednorazowo w pubach, ja w całym swoim pełnoletnim życiu nigdy nie wydałam takiej kwoty a nawet sporo mniejszych .
    Dlatego też apeluję do „góry” o przemyślenie zaistniałej sytuacji oraz wczucie się w sytuację „zwykłego” instruktora, który poświęca swój czas i często oddaje serce naszemu Związkowi, a wszystko to całkowicie charytatywnie.
    Pozostaję z harcerskim pozdrowieniem „Czuwaj!”

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +6 (from 6 votes)
    • Marek M pisze:

      Druhno „Rzeczniczko”, nie ma się co tak oburzać. Fakt, że dr. Massalski użył niefortunnego sformułowania, ale za bardzo bieżecie to do siebie. Myślę, że nie było jego intencją sugerowanie instruktorom ZHP, że zamiast kilku piw w pubie mogą wpłacić dodatkowe pieniadze na związek. Ja „za młodu” w ZHP zbierałem makulaturę, jabłka, pracowałem w polu itp. żeby uzbierać środki na działalność. I teraz po latach widzę, że nie chodziło tylko o pieniądze, ale poznanie prawdziwego życia, trudu i docenienie ludzi pracy. Ponieważ teraz jestem już poza ZHP i mogę „pić piwo” itp. to postanowiłem, że wypiję ich kilka mniej i pieniądze wyślę na ZHP, co dziś zrobiłem. Tak więc Twoja „składka” została już opłacona. A do innych druhów – nie postrzegajcie tej „opłaty” 80 zł jako kary dla Was, lecz jako jednorazowe extra wsparcie dla związku, który wpadł w kłopoty. Ja tak to widzę. Swoją drogą od druha Massalskiego i całej GK oczekiwałbym szybko jakichś wieści o programie naprawczym.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 7 votes)
    • DooRs pisze:

      Proszę Was!
      Przeczytałem komentarze tylko do połowy, ale już nie mam siły.
      Brawo dh Ryszardowi za analizę „prawną” działań RN. Co jednak ta analiza miała na celu? Usprawiedliwienie tych, którzy nie zapłacą? Jeśli tak, to na pewno się to druhowi udało. I dobrze, bo na pewno wielu instruktorów (jak z resztą widać) odbiera to jako zamach na swój portfel. Jednak spójrzcie proszę na problem długu, i co można zrobić z tak dużym zadłużeniem.
      Odwołać Władze? Brawo za pomysł. Mamy tam obecnie ludzi, którzy jakiś czas już siedzą nad problemem i tworzą plan odbudowy. Czy oni to robią tylko dla tego, że to lubią? czy zależy im na faktycznej naprawie finansów? Jestem przekonany, że nie ma w tym momencie lepszych ekspertów znających problemy ZHP niż obecne władze (skarbnik). I powiedzcie szczerze, kto wystartuje w wyborach wiedząc, że stając się członkiem zarządu wpisują się do KRSu i biorą materialną odpowiedzialność za tę sytuację?

      Jeśli Was nie stać, to nie jest koniec świata. Masz na pewno w hufcu starych znajomych, byłych harcerzy, których stać.

      @Rzeczniczka
      Twoja składka już opłacona, kolega wyżej zdeklarował. Ja zapłacę również jedną, również dodatkowo, bo instruktorem nie jestem od 2005r. Ale prócz tego zacząłem akcję informacyjną wśród moich starych znajomych. Oni już nie interesują się ZHP, nie wiedzieli o problemie. Jednak wszystkim nam harcerstwo odmieniło nudne życie. Myślę, że przynajmniej 30% z nich wpłaci kasę. Już pracujemy, już nas stać na to, żeby pomóc. Każdy z Was może zrobić to samo. Poszukać ludzi, którzy nie wiedzą o problemie, a którym może zależeć.

      ps. każdy działając jako wolontariusz dokłada się z własnej kieszeni. Nie ma takiej organizacji, gdzie wolontariusz ma zapewnione 100% wszystko. To, że dokładacie do życia drużyny pieniądze nie jest oczywiście komfortowe, ale większość drużyn chyba tak działa.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  17. Rzeczniczka pisze:

    Druhu Marku,
    sądzę, że tu nie tylko o tą nieszczęsną składkę chodzi. Jest mi przykro po prostu, że ciągle muszę się borykać z problemem czy będzie mnie stać na działalność w ZHP, która stała się ogromną częścią mojego życia.
    A sytuacja wygląda coraz gorzej niestety.
    Tak więc podpisuję się podpisuję się pod Druhem i czekam na jakiś plan naprawczy.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +2 (from 2 votes)
  18. Rado pisze:

    Ja czekam na propozycje programu naprawczego bez tych propozycji nie zapłacę 80zł. Bo sądzę, że nie tędy droga. Jestem za tym co powiedział CYRYL (skarbnik), ze składki powinny wzrosnąć na przykład o 50% dla członków i 100% dla instruktorów.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Kokers pisze:

      Zgadzam się z przedmówcą Radem.
      Bez planu naprawczego nie sięgnę do kieszeni po 80 zł. Bo planowe uzbierane 900 tys. zł jeśli by miały być wrzucone w dziurę budżetową, to one nic nie rozwiążą.

      Działam jako instruktor od 5 lat bo czerpię z tego satysfakcję, płacę składki i płacić będę. W tym roku zdrożał VAT, to może i związek się musi odnieść do tego faktu i składki proporcjonalnie podnieść. Nic za darmo nie ma, a bez struktury administracyjnej tak duży związek nie poradzi sobie.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 0 votes)
      • Marek M pisze:

        Przeczytajcie list od dr. Massalskiego i druhny Sinicy (na stronie http://www.zhp.pl) gdzie piszą o planie naprawczym. Widać, że plan jest zrobiony z głową i realizwoany od jakiegoś czasu, ale teraz „boksują im się koła” i potrzebują szybkiego jednorazowego wsparcia. ja już wpłaciłem.

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: +1 (from 1 vote)
  19. Rado pisze:

    i jeszcze jedna sprawa ich ściągalność. Jeśli chcesz należeć do związku to płać składki nie uchylaj się. Czy jak byś chodził na zajęcia językowe i nie zapłacił za miesiąc to byś mógł w nich uczestniczyć? Uważam że każda drużyna jest w stanie przeprowadzić raz w roku akcje zarobkową na rzecz opłaty składek członkowskich. Popieram również wszystko co napisała Rzeczniczka i Grzegorz.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Grzegorz Fita pisze:

      Tyle że lektorzy j. angielskiego na zajęciach nie płacą za możliwość uczenia innych. Rozumiem potrzebę składek członkowskich i te płacę natomiast nie może być tak że za przywilej wychowywania młodzieży musimy jeszcze dopłacać dodatkowe składki

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  20. An pisze:

    przede wszystkim pościągać to co zalegająchorągwie ze składek, jeżeli nie mają pieniędzy licytować majątek bądź przejmować. Przestać finansowania Zawiszy Czarnego – rentowność zerowa.
    Moje środowisko nie dostaje żadnej złotówki jak sobie nie zarobi na to począwszy od zucha po przez harcerza a kończąc na instruktorze. Wielu instruktorów pomaga nam na całej linii i w każdje dziedzinie i powiem szczerze że wstyd byłoby mi prosić jeszcze o skkładkę dodatkową.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +3 (from 5 votes)
  21. Rado pisze:

    http://www.80.zhp.pl/ Wiem że nie powinniśmy płacić za pracę, którą wkładamy w wychowanie młodzieży, ale jak bym chciał by mi za to płacili to bym został nauczycielem. Chodzi mi o to, że jak chcesz być członkiem organizacji to płać składki. Nie są to duże pieniądze i każda drużyna jest w stanie sobie zarobić na opłacenie składek.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 2 votes)
    • Grzegorz Fita pisze:

      Nigdzie nie napisałem że chcę wypłaty za swoją pracę, co więcej napisałem że rozumiem potrzebę składek członkowskich. Natomiast nie zgadzam się na płacenie za wielokrotnie powtarzane błędy (bo ten dług to nie jest wynik jednej pomyłki) innych osób

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 0 votes)
    • Marek M pisze:

      Ja w młodości będąc w harcerstwie nigdy nie zapłaciłem złotówki składki, ale wszystko było wypracowywane przez zastęp poprzez prace w sadzie, na polu, zbieranie makulatury itp. i z tego środki szły na opłaty do GK i częściowo na obozy itp. Od lat obserwuję w supermarketach akcje ZHR, gdzie młodzież z podstawówek i gimnazjów pomaga przy kasach pakować zakupy w zamian za drobne datki – zawsze prezentują to jako zbiórkę na wakacje itp. Nigdy natomiast nie widziałem w takiej akcji naszych druhów. Szkoda, że świat się staje coraz bardziej materialistyczny i oczekujemy teraz „coś za coś”. Może to ja też dojrzałem, ale jak byłem w ZHP to wszystko wydawało się prostsze i nikt się nie pytał ile i za co dostanie. Rozumiem trochę rozgoryczenie młodych druhów, że do wszystkiego trzeba dopłacać, ale tak było zawsze – nikt mi nie dopłacał do biletu czy noclegu. Albo zarobiłem sam, albo dostałem od rodziców albo na wyjeździe spałem w śpiworze pod mostem czy w lesie lub stacji PKP. I to było piękne, bo dawało nowe doświadczenia i wykuwało charakter. Dlatego do dziś mam wdzięczność do starszych kolegów i instruktorów, że chciało im się mnie wtedy niańczyć, dlatego też dziś, już jako były harcerz/scout, wspieram finansowo związek, żeby spłacić swój dług wdzięczności.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: +3 (from 3 votes)
      • Kot pisze:

        Akcje w supermarketach są bardzo powszechne w ZHP, przynajmniej w moim mieści. Owszem potrzeba sporo pracy, żeby je zorganizować, ale przynoszą jak najlepsze skutki. Poza tym akcje „Znicz”, kiermasze świąteczne itp. i nie ma problemów z kasą.
        A teraz niestety niepełnoletni nie mogą pracować, nie ma takiej opcji. Sama chciałam jak miałam te 14 lat i już nie było można. Tak samo ze spaniem pod mostem czy na stacji PKP. Niestety ze względu na aspekty prawne drużynowi, opiekunowie na obozach muszą zapewnić odpowiednie standardy. To jest trochę niańczenie niestety, ale człowiek mający 18 lat i perspektywę że jak coś się dziecku stanie, a opiekuna nie będzie w pobliżu to może nawet za to siedzieć, nie jest zbyt chętny do dawania wiele samodzielności.

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: 0 (from 0 votes)
  22. Klaudia pisze:

    Dokładnie zgadzam się z treściami powyżej.
    Ja jako młoda instruktorka w dodatku jeszcze brakuje mi do pełnoletności, ale bądź co bądź prowadzę gromadę i jestem szefem zespołu zuchowego. Płacę za składki, a i tak dokładam z moich oszczędności. Jest wiele rodziców, którzy tylko pragną oddać dziecko na zbiórkę albo na biwak żeby mieć spokój, a nie palą się do płacenia składek. Może warto te składki podwyższyć do 5 zł za miesiąc. My drużynowi nie bierzemy za to żadnych pieniędzy,a robimy tak wiele, więcej niż przedszkolanki, bo one tylko prowadzą zajęcia a potem dziecko samo ma się bawić. Może i ja wydaje na przyjemności, ale nie aż tyle na jednej imprezie jak rzekomo jest tu napisane. Ja nie zarabiam, a przyjemności mi się też należą…

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  23. An pisze:

    Sprawozdanie z wydatkowania środków
    pochodzących
    ze składek członkowskich za 2008 r.
    Na podstawie Uchwały Nr 28/XXXIII Rady Naczelnej ZHP z dnia 22 października
    2006 r.
    w sprawie składek członkowskich § 4 pkt. 1 Główna Kwatera ZHP publikuje
    sprawozdanie
    z wydatkowania środków pochodzących ze składek członkowskich za 2008 r.
    Główna Kwatera ZHP podaje poniżej wykaz zadań i przedsięwzięć
    dofinansowanych
    ze składek członkowskich:
    1. Składki do innych organizacji, w tym międzynarodowych -
    242.503.97 zł
    2. Koszty utrzymania Władz Naczelnych – RN, CKR, NSH -
    92.346,43 zł
    3. Koszty utrzymania Zarządu GK ZHP – 292.056,75 zł
    4. Dofinansowanie utrzymania Muzeum Harcerstwa – 85.376,09 zł
    5. Dofinansowanie do działalności seniorów i starszyzny -
    6.801,14 zł
    6. Dofinansowanie do funkcjonowania programu Związku -
    157.418,81 zł
    7. Dofinansowanie do kształcenia – 23.315,84 zł
    8. Dofinansowanie wizerunku i promocji – 56.587,14 zł
    9. Dofinansowanie działalności zagranicznej Związku – 117.609,57 zł
    10. Dofinansowanie do zarządzania, w tym ESHD – 111.953,46 zł
    11. Dofinansowanie udziału własnego do zadań dotacyjnych -
    43.429,13 zł
    Razem – 1.229.398,33 zł

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  24. Aleksander pisze:

    Ciekawostka ZHP ma długi?A może zapytać która chorągiew ma niezapłacone składki? w jakiej wysokości?. Dlaczego Chorągiew Śląska z której pochodzę może mieć dobrego gospodarza ,czyste konto składkowe , a inne chorągwie nie? Czy komendanci, zastępcy, skarbnicy tych chorągwi idąc i kandydując na zjazdach na tą „robotę” nie wiedzieli, że biorą odpowiedzialność na swoje barki?
    Z wyliczeń wynika że po „składce” możemy się spodziewać 950tyś zł. Czy niezapłacone składki nie przekraczają tej kwoty?
    Niech GK i Rada Naczelna ZHP zrobią porządek na swoim podwórku! Najlepiej jest biadolić i sięgać do kieszeni tych którzy swój prywatny czas zabrany rodzinom poświęcają harcerstwu, a niżeli zrobić dość radykalne posunięcia z niewypłacalnymi chorągwiami.
    To jest gra rynkowa. Może trzeba pozbyć się kilku zadłużających niewypłacalne chorągwie nieruchomości i tym spłacić długi- nie wiem. Ale coś w tej mierze muszą zrobić dowódcy tych jednostek.
    Instruktorem ZHP jestem „tylko 30 lat”. Płacę składki regularnie i jako komendant szczepu pilnuje by podwładni też zapłacili.
    Nie dam złamanego grosza na ” ten podatek” nie dlatego że mnie nie stać, czy nie są mi bardzo bliskie sprawy ZHP-u. Nie zapłacę dla zasady.Do puki jakakolwiek chorągiew nie rozliczy się ze zaległych składek, temat uważam za zamknięty i mnie oraz instruktorów mojego szczepu za nie dotyczący. Jeżeli wewnętrzne długi zostaną rozliczone, a problem będzie dalej , wtedy dołączę do wielu instruktorów myślących podobnie jak ja i podejmiemy działania jak wyjść z tego kryzysu.
    Czuwaj

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +3 (from 3 votes)
  25. lisek pisze:

    „…Raz koło Wielkiej Nocy zdarzają się różne cuda…” ten jeden i tylko jeden raz coś takiego zapłaciłem.Tą uchwałę potraktowałem jako niezbyt skuteczne wołanie „o pomoc w rodzinie”. Teraz czekam co zrobią „Ojciec i Matka”, może w końcu rozliczą „synów marnotrawnych” i niech komornik teraz zapuka do ich drzwi a nie do drzwi związku.
    Program naprawczy? Jeżeli budżet jest „mniej niż zero”, to dużo więcej skromności w wydatkach.Tak jak w niejednej biednej rodzinie, jak nas nie stać na więcej to jedzmy przez jakiś czas tylko suchy chleb.Zapłaciłem, zrezygnowałem z „kilku piw” mając nadzieję, że tam na górze zrezygnują na jakiś czas z kilku „centralnych imprezek”

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: +1 (from 1 vote)
  26. andre pisze:

    Jestem przeciwny i calkowicie zgadzam się z Aleksandrem. Masz racje lepiej nałozyc nowe i w dodatku nieściagalne pogłowne niż rozliczyc zalegających. Strzał w stopę albo i kolano. Teraz zrobiła się wrzawa w prasie, a jak to wpłynie na zbliżająca się akcję letnią? Czy rodzic posle i wpłaci na obóz swego dziecka wiedząc że ZHP pewnie rozwiążą bo gdzieś tam to usłyszał? Pomyśli pewnie bedzie jak z biurami podróży co poupadały a ludzie powpłacali …

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  27. Rzeczniczka pisze:

    Druhu Marku, niestety nie mogę się z Druhem zgodzić, jeżeli chodzi o akcje zarobkowe, rokrocznie nasz Hufiec organizuje akcję „Tesco” przed świętami Wielkanocnymi i Bożonarodzeniowymi, a czasem jeszcze w dodatkowym terminie, biorą w nich udział wszystkie jednostki z naszego Hufca i za te pieniążki dofinansowujemy dzieciaczkom obozy.
    Poza tym również twierdzę, że najpierw należy rozliczyć się z tymi Chorągwiami, które mają długi, gdyż np. Śląska, do której należę jest na czysto z tego co wiem i z tego co ktoś już pisał.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: -1 (from 1 vote)
    • Marek M pisze:

      Czuwaj Druhno Rzeczniczko. Bardzo miło słyszeć, że robicie akcje zarobkowe i to takie, o jakich wspomniałem. Obawiam się jednak, że jesteście chlubnym wyjątkiem. Co do zaległych składek, to sprawa dla mnie jest oczywista, że trzeba je ściagnąć, ale miękko. Nikt nie będzie ścigał młodzieży jak komornik, bo nie oto chodzi. W każdej organizacji jest zawsze grupa osób, które z takich czy innych względów nie płacą – to norma. Pytanie tylko, jaki to jest % całości – jeśli nieduży, to ok, jeśli znaczący, to źle. Jednorazową składkę 80 zł rozumiem jako ad hoc „awaryjne wsparcie rodziny”, której zagraża utrata płynności i w imię wyższych racji zrzucamy się nie patrząc czy inni zapłacili skłądki bieżace czy nie. W końcu jesteśmy armią aktywnych ludzi, kórzy mają się wzajemnie wsperać. Swoją drogą apeluję do druha Massalskiego i RN o pilne podjęcie działań i ich szybkie upublicznienie, żeby członkowie ZHP i sympatycy wiedzieli, że coś się dzieje i ma sens pomagać.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 1 vote)
  28. Piotr pisze:

    Czemu wszędzie panuje ta sama filozofia spłacania długów. Jak jest problem to trzeba go przerzucić na tych co są w dole.
    Jestem instruktorem od 3 lat i z coraz większym zażenowaniem patrzę na gospodarowanie pieniędzmi w ZHP. Harcerstwo stało się zabawą dla bogatych dzieci. Mundury, imprezy organizowane przez KG i KCH, HAL za wszystko trzeba płacić i to ciężkie pieniądze a mimo to ciągle tylko płać i płać coraz więcej. To chyba nie tak miało wyglądać w założeniu. Może KG poduczyła by się sama jak pozyskiwać z zewnątrz środki finansowe zamiast wiecznie się sięgać do kieszeni harcerzy którzy często nawet się jeszcze nie urodzili kiedy narobiono tych długów.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  29. zuza pisze:

    Drogie Druhny i drodzy Druhowie
    Jeżeli ktoś nie chce być w naszej organizacji to nie ale nie strzelajmy sobie samobójów . To co dzieje się w naszym środowisku powinno w nim zostać bez względu czy decyzje GK nam się podobają czy nie. Prowadzę gromadę zuchową w warszawie , dzisiaj po zbiórce przyszli rodzice pytając się mnie co się dzieje z naszą organizacją . Nie mam dużo dzieci i nie chce ich tracić przez jakieś idiotyczne posty w internecie . Więc apeluje opamiętajcie się . No chyba że koniecznie chcemy kończyć z ZHP .
    Serdecznie pozdrawiam Czuwaj Samarytanka Zuzanna Andrzejczyk

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Grzegorz Fita pisze:

      Sugerujesz że najlepszym rozwiązaniem jest położenie uszu po sobie i zamiatanie wszystkiego pod dywan? Tylko jak długo?

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: -1 (from 1 vote)
    • Marek M pisze:

      Czuwaj, jak przychodzą rodzice pytać się co się dzieje, to przy okazji rób delikatnie kontrolę składek, czy zapłacili za swoje dzieci.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 1 vote)
    • Ryszard Rutkowski pisze:

      a które posty uważasz za idiotyczne?

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  30. Rzeczniczka pisze:

    Druhno Zuzanno,
    sądzę iż rozgłos zawdzięczamy prasie a nie temu forum, bo przznam szczerze, ja jako harcerka żadko tutaj zaglądam a rodzice dzieci pewnie nawet nie wiedzą o jej istnieniu, za to gazety czytają.
    Zgadzam się, że absolutnie nie można niczego zamiatać pod dywan, nalezy dać jasny sygnał „górze”, że widzimy co się dzieje i wcale nam się to nie podoba. Nie możemy byc ciągle szarą (oraz zieloną ;D) masą bez głosu.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  31. Rzeczniczka pisze:

    rzadko*
    przepraszam Was za ten błąd gramatyczny wynikający ze wczesnych, jak dla mnie, godzin porannych oraz ewidentnego zdenerwowania toczącym się tematem

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  32. Darek pisze:

    Strzał w kolano to mało powiedziane, to poprostu kula w tył głowy. Szokuje mnie stwierdzenie dh. Przewodniczącego że młodzi ludzie zostawiają więcej jednego wieczoru w pubie. Tymi słowami niestety przewodniczący postawił członków w złym świetle, sugrując że chodzimy do pubów i chyba druh zapomniał jakimi wartościami się kierujemy w naszej organizacji. Po za tym zdenerwowało mnie to że ktoś próbuje liczyć ile kto wydaje pieniędzy i na co. Nie należy chyba druh do osób które będą nas roziczać na co wydajemy nasze własne zarobione pieniądze. Nikt nie m prawa mówić mi czy wydaje tyle na ubranie, czy tyle na jedzenie. To nie druha sprawa co robimy z własnymi ciężko zarobionymi pieniędzmi. Po za tym czy ta składka ma tylko odłużyć GK czy też np hufce które też są w ciężkiej sytuacji. Jak nasz hufiec był zadłużony nik z GK nie zapytał jak nam pomóc czy pożyczyć pieniądze. Sami ciężko harowaliśmy ( łącznie z zuchami) żeby oddłużyć nasz hufiec, co się zreszą udało. A co robi sama GK??? Czy nie można ograniczyć etatów? A może sami członkowie GK wezmną się do pracy np. będą roznosić reklamy, spisywać liczniki na wodę w spółdzielniach ????
    Ja napewno nie zapłacę tej dodakowej składki. I niech druh skreśli z listy członków wszystkich co nie zapłacą, nie zaliczy służby instruktorskiej. Tylko wtedy obudzi się druh z ręką w nocniku jak się okaże że związek liczy 1.000 członków w calej polsce. Proszę nas nie straszyć.
    I jeszcze tylko poddam pod wątpliwość samą uchwałę rady naczelnej. Skoro wysokość sładek członkowskich jest zatwiedzana na zjeździe związku to jak o się stało że tej skłdki nie ustala zjazd? Pozdrawiam.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: -1 (from 1 vote)
    • Ryszard Rutkowski pisze:

      Wysokość składek nie jest zatwierdzana na zjeździe. Stosowny przepis jest przywołany w artykule powyżej.

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 0 votes)
    • Marek M pisze:

      Do druha Darka – słowo Polska pisze się z dużej litery, tak przynajmniej uczono mnie w szkole i w ZHP. Poza tym zalecałbym więcej powściągliwości w wypowiedziach, bo nie sądzę, żeby komendant i GK straszyli – sugeruję lekturę pisma od szefostwa, tam jest jasno napisane w czym problem, a odnoszę wrażenie, że niektórzy nie znając kwetii już protestują itp.
      Chciałbym także zwrócić uwagę na tą nieszczęsną kwestię „pubów” (wypowiedź dr. Massalskiego faktycznie dość niezręczna, choć nie przypisuję jej tych intencji co druh Darek). Dlaczego harcerz nie może chodzić do pubu? Przecież nie musi pić piwa czy alkoholu. Tam można się napić także coli, soku, wody gazowanej itp. i jeśli towarzystwo jest miłe, to fajnie spędzić czas. Jeśli ktoś był w prawdziwym pubie w Anglii czy Irlandii to wie o czym mówię. Teraz w pubach nie wolno nawet palić, więc jest jeszcze lepiej.
      Harcerstwo to świadomy wybór pewnej postawy (czy drogi jak kto woli) i m. in. unikania używek, tak jak to robili np. prawdziwi samuraje. Unikanie używek wcale nie oznacza unikania miejsc, gdzie one są – od tego się nie ucieknie. Siła polega na tym, żeby móc powiedzieć „dziękuję, nie” i nie czuć z tego tytułu obciachu. Unikanie pokus to żadna sztuka – zmierzyć się z nimi i je pokonać (a raczej siebie) to jest sztuka. Nie twórzmy więc mitów, że harcerz w pubie jest beee – jeśli nie pije to jest OK.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 1 vote)
  33. Marek M pisze:

    I jeszcze jedna uwaga do druha Darka i innych zbyt emocjonalnie protestujących osób – harcerstwo/scouting od samego początku, od Buden-Powella, było i jest organizacją paramilitarną, a w takich organizacjach obowiązuje dyscyplina (to jest ich siła). Jeśli przełożony wydaje polecenie lub prośbę, to powinna być ona realizowana. A jak ktoś chce polemizować, dyskutować, protestować to niech się zapisze do związków zawodowych (ale tam też dycyplina).

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: -2 (from 2 votes)
    • lisek pisze:

      A ja swoich harcerzy uczę umiejętności dyskusji, przedstawiania swoich racji i wypracowywania kompromisu, bo życie w stadzie jest przecież kompromisem a Druh tak jakoś „morda w kubeł” i już. Skoro tych sfrustrowanych decyzją Druh odsyła do związków zawodowych to może się Druh przeniesie do pionierów od Fidela?

      Czy te 80 czy nawet 100 zł nie mogło być taką powszechną wewnątrz związkową pożyczką? I jak wrócą tłuste lata dług spłacano by np. dopłatami do wczasów na Głodówce? A tak to w sumie wyszła powszechna kara za błędy innych.

      VN:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 2 votes)
    • Piotr pisze:

      Marku, paramilitaryzm skautingu/harcerstwa to gruba nadinterpretacja. Z pewnością nie chciał go wprowadzać BiPi, wręcz przeciwnie, znając dobrze konflikty i poczynania militarne swej epoki, chciał włąsnie młodzież uczynić nośnikiem Pokoju i Braterstwa, zakopując na Jambo w Arrowe Park topór i posyłając Narodom Złotą Strzałę, tą polską HANIEBNIE skradzioną z Gieki parę lat temu. Nasz narodowy skauting i tyle jest historycznie paramilitarny, ze stał si,ę jednym z narzędzi walki o wolność dwukrotnie, ale nie współcześnie. Szaroszeregowe „Pojutrze” czyli dziś – nie jest konstrukcją parawojskową, a budowaniem przyszłosci przez program i metodykę ku pokojowi, a nie konfliktom. Społeczeństwo nie potrzebuje uniformów, marszó marszów z pochodniami i palenia opon. Napewno nie harcerski ruch. Rzecz w tym ze MY tą złotą strzałę Bi Pi … po raz kolejny tracimy, jak złoty róg z Wesela……

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 1 vote)
  34. Piotr pisze:

    Panie Marku
    Pan chyba spóźnił się o jedno stulecie, myli dyscyplinę z dyktaturą a zamiast harcerzy chciałby pan dowodzić pruską armią. Zresztą nawet wojsku i w czasie wojny podkomendny może zakwestionować nielegalny rozkaz przełożonego.
    Jeżeli tak pan lubi sięgać do korzeni to proszę się zastanowić w jakim celu W. A Smith czy gen. Buden-Powell tworzyli harcerstwo. Niedługo dojdzie do tego że wyśle pan do zuchów komornika po zaległe składki. Trzeba było nie wydawać pieniędzy których się nie miało.
    Jest jeszcze jedna rzecz której na tym forum nikt nie poruszył. Co dalej?
    Zapłacimy te 80zł i co to da. Zachowamy w tym roku płynność finansową ale długu w ten sposób nie spłacimy. Czy KG ma jakieś pomysły jak problem ROZWIĄZAĆ?

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Marek M pisze:

      Witam, w swoich wypowiedziach w wyższych częściach bloga właśnie studziłem zapały windykacji składek (bo niektórzy chcieli wręcz wyrzucać harcerzy i likwidować chorągwie za zaległości). Jestem przeciwny twardej windykacji od zuchów itp. bo to absurd.
      Co do dycypliny to obowiązuje ona w większym lub mniejszym stopniu we wszytkich organizacjach (nawet u hippisów był szef komuny) i jej celem jest utrzymanie spójności grupy i realizacji przepływu pionowego (z góry do dołu) poleceń, wtycznych, kierunków itd. Przypomnę tylko słowa Roty Szarych Szeregów:
      „Ślubuję na twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach; tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia.”
      Przypomnę też obecnie obowiązującą Rotę w ZHP, ZHR i paru innych organizacjach:
      „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłuszną/posłusznym Prawu Harcerskiemu.”

      Co do kwestionowania rozkazów przełożonych podczas wojny to jest to dopuszczalne, gdy rozkaz jest nielegalny lub zbrodniczy, łamiący międzynarodowe konwencje itp. W naszym przypadku dodatkowej składki nie było rozkazu tylko uchwała Rady Naczelnej ZHP i raczej legalna :-)

      Co do Baden-Powella i jego motywacji przy tworzeniu scoutingu (u nas harcerstwa): nie było jego zamiarem organizowanie młodzieży, tylko podczas II wojny burskiej przy obronie miasta Mafeking w Afryce Południowej w 1899, gdy był w oblężeniu, potrzebował zwiadowców do rozpoznania i wziął do tego młodzież (licząc, że małych chłopców trudniej będzie dostrzec i burowie będą mieli więcej oporów, żeby strzelać do dzieci). Przy okazji tej wojny Baden-Powell wydawał wyroki śmierci i złamał słowo jakie dał przywdcy jednego z odziałów burskich – obiecał mu życie za poddanie się, po czym kazał go rozstrzelać. Potem napisał kilka książek dla żołnierzy o zwiadzie wojskowym, które były popularne wśród młodzieży – to dopiero zainspirowało go donapisania „Scoutning for boys” w roku 1908. I od tego się dalej zaczęło. tak więc motywacje Baden-Powella były zupełnie inne niż te, które potocznie przypisuje mu się dzisiaj. No cóż, prawda nie jest może zbyt miła, ale warto ją znać, a jednocześnie pamiętać o ideach harcerstwa i o prawdziwym jego ojcu, tj. Andrzeju Małkowskim, który przy tworzeniu hacerstwa w 1909-1910 kierował się dobrem młodzieży i jego celem było propagowanie „scoutingu, jako systemu wychowania młodzieży”. Nota bene pomysł ściągnął od Baden-Powella z jego „Scouting for boys”, gdy w roku 1909 otrzymał od przełożonych karę w formie przetłumaczenia książki BP na polski.
      Przypominam także, że w okresie 20 marca – 21 maja 1911 odbył się pierwszy kurs skautowy i za kilka dni będziemy mieli 100 rocznicę tego zdarzenia!

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: 0 (from 0 votes)
      • Tomasz pisze:

        Duże OT:
        Z tą historią to nie tak było. Temat nieco schodzi na bok ale potem ludzie czytają i powtarzają błędy. Korpus kadetów pełnił raczej służbę łączności, medyczną i zaopatrzenia, a nie rozpoznania. Nie chodziło o to co piszesz w nawiasie, tylko po prostu było mało ludzi i wziął dzieci poniżej wieku „poborowego” do prostszych zadań aby zwolnić od nich żołnierzy. Kontrowersyjny wyrok śmierci miał miejsce we wcześniejszej kampanii przeciw Matabelom w 1896. „Aids to Scouting” (1899), Mafeking (1899-1900). Popularność książek, znajomi, przemyślenia i doświadczenia skłoniły go do pracy z dziećmi (BB), a dopiero to wszystko razem do opracowania zarysu nowego „ruchu”. Nb. Scouting for Boys powstawał od 1906; 1907 Brownsea; dopiero 1908 wydanie SfB. Tak więc nie rozumiem tego zdania o innych motywacjach BP. Małkowski nie myślał jedynie o indywidualnym wychowaniu młodzieży, celem była też walka o niepodległość, co wyraźnie zaznaczył w jednym z haseł.

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: 0 (from 0 votes)
      • Piotr pisze:

        Ech, żeby tak mocno argumentować, trzeba znać Marku historię trochę lepiej, niż jak sam napisałeś … potocznie. Sięgnijmy do najlepszej biografii BiPi Tima Jeala ( Yale University Press – wydanie jubileuszowe). BiPi nie tworzył zwiadówców, bo do małych chłopców Burowie nie bedą strzelać, to uproszczenie. Po prostu spostrzegł naturalne predyspozycje chłopców do przygody i ich niezwykłą aradność w paczkach. Zaobserwował naturalne mechanizmy rozwojowe i umiejętnie je wykorzystał pisząc niedawno odkryta broszurke „The Boy Scouts SCHEME”, której pojawienie się w Anglii spowodował „samozapłon” ruchu, ku zdumieniu autora, przed Brownsea i formowaniem pierwszych drużyn z robotniczych dzielnic. BiPi był prekursorem i twórcą nowych metod i zasad w brytyjskiej armii – szedł pod prąd metodom spalonej ziemi i okrucieństwu Kitchenera
        jako dowódca South African Constabulary.
        Historia „niesprawiedliwego” wyroku śmierci dotyczy wodza Uwini, z okresu tłumienia buntu plemion Matabele. BiPi, jako dowódca oddziału walczył z ukrytymi w jaskiniach oddziałami przekonanymi przez wodza-kapłana Uwini iz są nieśmiertelni. Niestety, rebelia Matabele polegała na wymordowaniu wszystkich Burów-farmerów i ich rodzin. Ujęci wodzowie mieli być stawiani przed sądem komisarza d/s tubylców. BiPi zmuszony koniecznością postawił Uwini przed sądem wojennym. Uwini był głównym motorem rebelii i morderstw nie tylko na Burach, ale również na tych plemionach, które sprzeciwiały się rebelii. Decyzja BiPi była ostro krytykowana, a nawet groziła załamaniem jego kariery. Specjalny Sąd oczyścił Go z zarzutów przekroczenia uprawnień. Słowa BiPi Uwini nie dawał, gdyż ten po prostu ignorował anglików, a opatrunki zdzierał,zapewniając tylko że pociski najeźdźców zamienią się w wodę. Matabele prowadzili wojne z najeźdźcą okrutnymi metodami, brytyjczycy nie pozostwli im dłużni, ale BiPi popełnił swój błąd z militarnej uwcześnie konieczności.

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: +1 (from 1 vote)
      • Piotr pisze:

        Ech, „óóóówcześnie” oczywiście, nikt nie jest doskonały ;)

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: 0 (from 0 votes)
  35. Marek M pisze:

    Tak jeszcze do tej dyskusji o dyscyplinie i wypełnianiu lub nie uchwały RN ZHP w sprawie extra składki dodam kilka cytatów z Andrzeja Małkowskiego, ojca polskiego harcerstwa:

    „Jeśli wymagam stosowania Prawa od dziewięcioletniego smyka, to o ileż bardziej muszę tego wymagać od siebie.”

    „Niech nikt nie żąda czegokolwiek od organizacji, jeśli sam nie przyczynia się do jej istnienia.”

    „Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.”

    Szacun dla wszyskich instruktorów ZHP
    Czuwaj!

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +2 (from 2 votes)
    • Piotr pisze:

      Powiem dość bezpardonowo, kto nie popełnia błędów….ten się nie doskonali. Ale czy program naprawczy to droga przez Ciebie przywołana ? Małkowski wcale nie był ideałem i droga jego była bardzo wyboista. Pregrał za namową Przyjaciela swój fundusz na studia w….Monte Carlo. Małkowski chciał zdobyć środki na walkę, „przyjaciel” pieniądze ukradł. Maturę w końcu zdał, bodaj w trzech szkołach zaliczająć klasy. Studia zawalił, a Skauting przetłumaczył …genialnie, ale pod rygorem aresztu. Niestety, udając się „w sprawach legionu polskiego” do Kanady zostawił Oleńkę z małym Lutykiem bez środków do życia…Cóż jak pisze KAmiński, ze wszystkiego wychodził z honorem i na prostą. Moze TO jest dla nas wskazówką ?

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: +1 (from 1 vote)
  36. Aleksander pisze:

    Do wypowiedzi Marka M.
    Czyli rozkaz i płać. Ok to może niech będzie rozkaz zapłaty nie 80 zł a 1000zł! Dlaczego nie? Przecież 1000zł od każdego pełnoletniego instruktora NA PEWNO URATUJE ZWIĄZEK .Chyba się komuś organizacje pomyliły! Jeszcze dygresja. Jaka -”firma” organizuje zlot, czy wielką ogólnopolską imprezę tonąc w długach? Po co były tak huczne i drogie obchody w Krakowie? Można było zrobić jednodniową tańszą imprezę. Jeszcze jedna uwaga. Jak pisałem wcześniej nas jako ZHP także obowiązuje gra rynkowa. U steru obok naczelnika powinni się pojawić menedżerowie „sterujący i pomnażający ” kasę Związku.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: -1 (from 3 votes)
    • Marek M pisze:

      Widzę, że niestety nie zrozumiałeś moich poprzednich wypowiedzi i interpretujesz je zerojedynkowo. Szkoda.
      Ja właśnie jestem menedżerem i zajmuję się od lat finansami firm, hobbystycznie jestem w kilku organizacjach non-profit typu NGO i z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie ma tam „gry rynkowej”. Grę rynkową może robić Jurek Owsiak czy pani Ochojska, a zwykłe organizacje opierają się na swoich członkach, ich składkach i dofinansowaniu od instytucji lub osób fizycznych (czasami na dochodach z aktywów, ale to dotyczy raczej fundacji Harvarda). Gdyby chcieć przyjąć grę rynkową, to obozy zuchowe i harcerskie powinny kosztować tyle co kolonie itp., czy 2 x drożej, a faktycznie są robione po kosztach, nieraz z dofinansowaniem z hufców itd. Nie sądzę, żeby celem ZHP miało być zarabianie pieniędzy i uczestniczenie w „grze rynkowej” – Andrzej Małkowski wstałby chyba z grobu, a Baden-Powell uśmiałby się jak koń.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: +2 (from 4 votes)
  37. Gosia B pisze:

    A co ze współodpowiedzialnością za własną organizację? Skoro poświęca się dla niej czas, własne pieniądze, to czemu nie trochę więcej?
    Jestem gotowa zapłacić te 80 zeta, po to by ratować ideały w które wierzę.
    Martwi mnie inna rzecz. Zupełnie nie uczymy się na błędach. Oczywiście z wygodnictwa. Wygodniej jest zamieść po dywan, wygodniej jest po raz kolejny udzielić absolutorium (bo druhny i druhowie tyle się napracowali, nie ważne że coś tam zostało zniszczone), wygodniej nie podawać finansów hufca (bo jeszcze będą niewygodne pytania), wygodniej nie odzywać się (dyskutować) nad sposobem organizacji, zarządzania (bo jeszcze trzeba będzie samemu popracować), wygodniej nie interesować się sposobem pracy władz chorągwi i Rady Naczelnej (bo te nudne ustawy). Czasy się zmieniły, do ideałów Powella i Małkowskiego doszło prawo, majątek, i my musimy się w tym znaleźć. Nie uciekać, bo wolimy się zająć wychowywaniem młodzieży. My już musimy ich wychowywać w świadomości istnienia reguł majątkowych, szacunku dla własności, samorządności. A do tego nam daleko…

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +2 (from 2 votes)
  38. Gosia B pisze:

    Te 80 zeta to ogromny kredyt zaufania dla obecnych władz i mam nadzieję mają tego świadomość.
    (Trochę mnie martwi – ta obiecana na stronie NIESPODZIANKA dla wpłacających. Brzmi trochę niepoważnie, w przeciwieństwie do ustalonej decyzji o składce. Jeśli chce się wysłać podziękowanie, to nie należy tak tego rozgłaszać, bo wpłaty nie robi się dla NIESPODZIANKI

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  39. Grzegorz Fita pisze:

    Tak czytam wypowiedzi druha Marka i jestem zdruzgotany. W imię odpowiedzialności za organizację, w imię złożonego przyrzeczenia itd. płaćmy, ile nam każą. Jak GK podejmie uchwałę, abyśmy sprzedali swoje majątki, przepisali wszystko na ZHP, to zróbmy tak bez szemrania, bo tego wymaga dobro organizacji. Czy tylko mnie się wydaje, że prowadzi to do sekciarstwa? Tam też każą płacić bez słowa sprzeciwu, bo tego wymaga dobro sekty i współodpowiedzialność za istnienie grupy. ZHP nie jest i nie będzie organizacją paramilitarną. To, że mamy takie korzenie nie znaczy, że nadal tak jest. Radzę poczytać czym są organizacje paramilitarne i czym się różnią od ZHP. Próba tłumaczenia, co Przewodniczący Massalski miał na myśli jak żywo przypomina mi sposób tłumaczenia i odwracania kota ogonem przez pewną partię polityczną w Polsce. Jako, że nie jest to forum o tym, nie będę dalej drążył. Nie miej jednak 90% społeczeństwa jasno wie, w jakim celu chodzi się do pubu i wie, że taki kontekst wypowiedzi był zawarty w słowach naszego przewodniczącego. I nic nas nie przekona, że czarne jest…, itd.
    Użyte przez Druha cytaty:
    ?Jeśli wymagam stosowania Prawa od dziewięcioletniego smyka, to o ileż bardziej muszę tego wymagać od siebie.?

    ?Niech nikt nie żąda czegokolwiek od organizacji, jeśli sam nie przyczynia się do jej istnienia.?

    tak naprawdę tylko pogrążają władze centralne, zamiast bronić ich decyzji. Bo czyż harcerz nie jest oszczędny? Jaki przykład dają nam i czego od siebie wymagają władze, skoro dopuściły do powstania takiego długu, a co gorsza powiększają go, organizując zupełnie nieprzemyślane imprezy? Od 6 lat prowadzę klub specjalnościowy. Sam, bez żadnej pomocy jakichkolwiek władz ZHP zorganizowałem sprzęt dla klubu na kilka tysięcy, poświęciłem na to własny czas, łażąc po sponsorach (zamiast siedzieć w pubach… ale miałem już nie kopać, przepraszam), poświęciłem na to własne prywatne pieniądze i to kilka już setek na dopłaty do tego sprzętu i szkoleń. Da się działać i rozwijać bez długów? Da się. Tylko trzeba chcieć i ciężko pracować, a nie siedzieć i myśleć, że jakoś to będzie, że ci niżej pomogą. „Pomożecie? pomożemy….” Oczywiście, że rząd wielkości kwot oraz odpowiedzialności jest niewspółmierny między klubem a organizacją, ale też możliwości i uprawnienia zdecydowanie większe. Tak więc nie mam zamiaru płacić tej dodatkowej składki, ponieważ uważam, że zrobiłem bardzo dużo i w bardzo duży sposób przyczyniłem się do jej istnienia, będąc czynnym instruktorem od 13 lat, a czy czegokolwiek żądam od organizacji? Tylko tyle, żeby móc dalej spokojnie działać i robić to, co do tej pory. Nie chcę się martwić przyszłością i długami organizacji, ponieważ nie ja je zrobiłem i nie ja powinienem myśleć jak naprawić sytuację. Działam w strukturach hufca i tutaj rozwiązuję problemy finansowe. Jeżeli ktoś kandyduje na wyższe stanowiska, to powinien mieć świadomość problemów i pomysł na to jak je rozwiązać na tym wyższym szczeblu. Niestety pomimo tego, że ZHP jest organizacją apolityczną, to w samych jej szeregach uprawia się aż nazbyt dużo polityki, zamiast wziąść się do pracy na rzecz organizacji. Kiedyś pewien polityk wygłosił słowa dotyczące Polski: „…Wczoraj staliśmy nad przepaścią, ale dziś zrobiliśmy ogromny krok naprzód…” , na chwilę obecną ZHP stoi nad przepaścią, a działania GK w moim mniemaniu popychają nas do tego kroku.

    Co do słów, że jak się nie podoba to mogę odejść. Czuję się urażony. Nie po to poświęciłem dla ZHP ponad połowę swojego życia, o nic nie prosząc w zamian, żeby ktoś teraz mi mówił „nie podoba się, to spadaj”. Skoro poświęciłem tyle dla ZHP, to chyba jednak coś dla mnie znaczy ta organizacja i jej ideały. I tak jak ja traktuję ją z szacunkiem i powagą, tak samo chcę być traktowany. Pracowałem dla i na ZHP przez wiele lat za darmo i chociaż tyle mi się należy. Większość organizacji wspiera swoich liderów, docenia ich i zna ich wartość. W ZHP poczułem się jak wół do czarnej roboty i płacenia, bez prawa sprzeciwu.

    Próbujecie przekonać ludzi, że ta składka jest słuszna i potrzebna. Może i tak, ale dlaczego tylko instruktorzy mają ją płacić?? Dlaczego problem oddłużenia organizacji zrzuca się na barki ludzi, którzy ciężko pracują z dziećmi i młodzieżą, pozyskują środki na działalność własnych jednostek, dopłacają z własnej kieszeni i płacą i tak wyższe składki niż zwykli członkowie. Pewnie nie byłoby aż takiego dużego protestu i pewnie sam bym nie protestował, gdyby składka nie wynosiła 80 pln, tylko dajmy na to 20, i płacić miałby ją każdy członek organizacji. Dlaczego to musi „dobrowolna dodatkowa składka”? Gdyby to była pożyczka od instruktorów na zasadzie: „jest źle, prosimy pomóżcie, pożyczcie kto może, po spłaceniu długów mamy taki a taki plan na rozwój i pozyskanie środków, dzięki temu oddamy instruktorom to co pożyczyli Związkowi”, to jestem bardziej niż pewien, że nie dość, że nie byłoby protestów, to jeszcze udałoby się zebrać o wiele większą kwotę. Co więcej, pewnie sporo lepiej zarabiających instruktorów zdecydowałoby się umorzyć część lub całość pożyczki, bo zupełnie inny wydźwięk miała by taka akcja. Oczywiście najłatwiej jest stanąć z kijem nad kimś i zażądać obowiązkowej wpłaty.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: -1 (from 3 votes)
  40. Marta pisze:

    Jak można zciągać kase od instruktorów jak się nie wymaga opłacenia zaległości z chorągwi? Jak się nie umie to kredytów nie należy brać i finansami się zajmować. A nas się uczy mądrego gospodarowania i na kursach opowiada, że składka z ZHP to ważna sprawa.

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +3 (from 5 votes)
  41. Piotr pisze:

    Druh Marek widzę postanowił być adwokatem Diabła i wywiązuje się z roli z zapałem godnym lepszej sprawy.
    Niestety po jakie by tu szczytne przykłady nie sięgnąć nijak się one mają do obecnej sytuacji. Co innego obrona ojczyzny a o innego obrona niegospodarności.
    Bo to niestety nic innego tylko niegospodarność nas tu doprowadziła. To naprawdę nie trzeba być wielkim ekonomistą żeby to zrozumieć.
    Jeśli robi imprezę ze spaniem na podłodze i lub w namiocie 2 prysznicami na 100 osób a ona kosztuje jak komercyjne kolonie to to raczej nie jest organizowane „po kosztach” i fakt że hufiec czy drużyna dopłaci uczestnikom z zarobionych przez siebie środków to nie zmienia faktu, że koniec końców do organizatora powinno wpłynąć te 600 czy 900zł od osoby. Można by się zastanowić czemu tak drogo skoro organizator sporo zadań realizuje dzięki społecznej pracy swoich członków. Ale jeśli na koniec się okazuje, pomimo sponsoringu i dofinasowań i składek członków organizator generuje przynieść STRATY to już jest niegospodarność i to duża.
    A teraz idąc dalej organizator przerzucamy skutki na członków którzy wspierają nas składkami i pracą społeczną i porównujemy to do obowiązku obrony ojczyzny? Jakieś nieporozumienie!
    Żeby było wszystko jasne ja zarabiam zapłaciłbym swoją część chociaż członkiem ZHP jestem od 3 lat i raczej za te długi nie odpowiadam bo z moją drużyną wywiązujemy się z płatności regularnie chociaż sami od organizacji poza etosem i ideałami nie dostaliśmy nic. Tylko powtarzam pytanie. Jaką mam gwarancję że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto? Po przecież zadłużenia w ten sposób nie spłacimy. Więc co, za rok kolejne 80zł czy może 150? A może się jednak okaże, że nie znów coś się nie udało i zwijamy interes? Jakie są plany KG i kiedy nas o nich poinformuje? A może nie poinformuje skoro mamy tylko słuchać poleceń?

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Marek M pisze:

      Sugeruję lekturę planu naprawczego i pism od skarbnika publikowanych na stronie http://www.80.zhp.pl. Tam jest dość jasno opisana sytuacja bieżąca zwiazana z zadłużeniem i plany do co jego dalszej spłaty.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: -1 (from 1 vote)
      • Piotr pisze:

        Co do małej ilości konkretów nie zgadzam się z Dh Wiarusem (poniżej) w końcu to tylko plany. Niestety mało w tych planach cięć wydatków, mało pomysłów na pozyskanie finansowania z zewnątrz natomiast więcej składek i jakieś nierealistyczne żale o zaniżanie stanów osobowych.
        A mam tu jedno pytanie na które w hufcu nikt nie umie mi odpowiedzieć może Druh będzie lepiej zorientowany. Co to za tajemnicza opłata „kosztów obsługi prawnej” którą mój hufiec płaci na rzecz Chorągwi wysokości 2000zł bodajże? Nikt u nas nie korzystał nigdy z żadnej pomocy prawnej a biorąc pod uwagę, że hufców jest u nas 25 to się robią naprawdę duże pieniądze. W każdym razie większe niż to dodatkowe 80zł od instruktorów.

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: 0 (from 0 votes)
  42. wiarus pisze:

    W planie naprawczym same ogólniki prawie od, których pieniędzy nie przybędzie. Konkrety to zapowiedź podwyższania składek członkowskich i wprowadzenie opłat certyfikacyjnych. Ja z drużyną na naszą działalność muszę zarobić sam, czemu na swoją działalność nie mogą zarabiać harcerskie komendy?

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: +2 (from 2 votes)
    • Piotr Delak pisze:

      Oj Druhu, przecież KOMENDY zarabiają na SWOJĄ, a co za tym idzie, i Waszą – drużynową działalność.Czy drużynką nie korzystacie z przedsięwzięć hufca??
      Ale nie o tym.
      Szkoda słów i nerwów.
      Druhny i Druhowie JAKOŚ TO BĘDZIE, szkoda tylko, że przed HAL.

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: -1 (from 3 votes)
      • Piotr pisze:

        ” „Szlachta na koń siędzie – ja z synowcem na czele i jakoś to będzie”
        Czy my NAWET W HARCERSTWIE nie pozbędziemy się swych przywar ???!!!!!

        VA:F [1.9.7_1111]
        Rating: +1 (from 3 votes)
      • wiarus pisze:

        A jak, korzystamy z przedsięwzięć hufca, ale współfinansujemy te przedsięwzięcia wpłacając niemałą odpłatność za każdego uczestnika.
        Problem w tym, że… na to, że „jakoś to będzie” nie bardzo się godzę. Kiedyś prawdopodobnie tam na górze KTOŚ też myślał, że jakoś to będzie a wstrętny dług pomyślał: „a to ja se jakoś urosnę”.
        Jeżeli wszyscy jesteśmy równi w składce organizacyjnej, zarówno ten mały 7-letni zuch i człek w sile wieku ze stałym źródłem dochodów to bądźmy i równi w zarabianiu na własną działalność. I oszczędzajmy wszyscy, każda jednostka ma dostęp do internetu a więc na początek może zero pism papierowych. Jesteśmy nowocześni a więc korzystajmy z nowoczesnych metod komunikacji między sobą. Abonament Skype z usługą konferencji dużo tańszy jak dojazdy na narady, rady, zbiórki ciał statutowych, nie wspomnę o kosztach wyżywienia i noclegów. Sięgajmy po i stosujmy tą nowoczesność w związku a nie piszmy o niej na papierze zapisanym nowoczesną drukarką.

        VN:F [1.9.7_1111]
        Rating: 0 (from 0 votes)
  43. Aleksander pisze:

    Mleko się rozlało…List dh Masalskiego już robi złą robotę. Miałem wiele telefonów od rodziców o obecnej sytuacji ZHP, kilka zapytań znajomych ” co? likwidujecie się za długi?” ; „co z wyjazdem na obóz? a jak was zlicytują i padniecie to dziecko nie pojedzie a jak kasę stracę? I po to to było? Niestety żyjemy jeszcze w takim społeczeństwie , które dostawszy taką informację o finansowej sytuacji ZHP zaraz konfrontuje ja np z bankructwem biura podróży i związanymi z tym kłopotami. To był strzał nie w kolano ale „urwał całą nogę” Związkowi. Jestem przed pierwszą ratą wpłaty na obóz i drżę. Rodzice harcerzy i zuchów z mojego szczepu to nie krezusi finansowi a liczący każdy grosz ciężko pracujący ludzie / jak chyba rodzice większości członków naszego Związku/ oni liczą, przeliczają na co ich będzie stać. Kiedy mogą co zapłacić i widmo utraty pieniędzy / choćby bardzo nikłe, bo tłumaczymy rozmawiamy uspokajamy/ wprowadza u Nich zmniejszenie zaufania do ZHP. Jak stracą do nas zaufanie , to na kolejnej zbiórce może być drużynowy z przybocznym ….Może przesadzam , ale mnie już to dotknęło. Jeszcze ” jeden nieodpowiedzialny list czy wypowiedź naszych władz, a możemy i to forum zamknąć bo nie będzie już o czym dyskutować…

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: +2 (from 4 votes)
    • Marek M pisze:

      Przy okazji rozmów z rodzicami, gdy pytają się co i jak, sprawdzaj i delikatnie monituj o zaległe składki :-)

      VA:F [1.9.7_1111]
      Rating: -2 (from 4 votes)
  44. Piotr pisze:

    ….żeby usłyszeć,”…no tak, teraz to na DŁUGI zbieracie…” Zejdź na ziemię, bo już mam dość takich rad i argumentacji !

    VA:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 4 votes)
top