<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Musimy rozmawiać o marzeniach</title>
	<atom:link href="http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/</link>
	<description>oczy i uszy szeroko otwarte :)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 18 Apr 2011 12:24:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: vaio shop</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-6914</link>
		<dc:creator>vaio shop</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Mar 2011 16:57:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-6914</guid>
		<description>First of all, thanks google to redirect me tothis zhp24.net.!!     
     
You actually make it seem so easy with your presentation but I find this topic to be actually something that I think I would never understand. It seems too complex and very broad for me. I&#039;m looking forward for your next post, I will try to get the hang of it!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>First of all, thanks google to redirect me tothis zhp24.net.!!     </p>
<p>You actually make it seem so easy with your presentation but I find this topic to be actually something that I think I would never understand. It seems too complex and very broad for me. I&#8217;m looking forward for your next post, I will try to get the hang of it!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: hm. Czesław Przybytek HR</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1807</link>
		<dc:creator>hm. Czesław Przybytek HR</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 11:37:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1807</guid>
		<description>Uwaga techniczna (w uproszczeniu) - większość poprawek przeszła jedynie zwykłą większością, a do ostatecznego uchwalenia zmian w statucie trzeba większości &quot;statutowej&quot; (&gt;2/3, przy obecności &gt;1/2).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uwaga techniczna (w uproszczeniu) &#8211; większość poprawek przeszła jedynie zwykłą większością, a do ostatecznego uchwalenia zmian w statucie trzeba większości &#8222;statutowej&#8221; (&gt;2/3, przy obecności &gt;1/2).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zapsior</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1800</link>
		<dc:creator>zapsior</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 17:50:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1800</guid>
		<description>To prawda, że jest zmianą (łatą) najdalej idącą, ale jednak Zjazd przyjął poprawkę znoszącą kadencyjność, nie pozostało więc nic innego, jak się z tym pogodzić. I tego m.in. nie rozumiem: nie poszło tak jak chciałem, to uwalę cały Statut, a co! Jakie to polskie...
Co do kadencyjności, to mógłbym godzinami przytaczać przykłady jej szkodliwego działania. Rachunek jest prosty - ocalamy jeden hufiec pozbywając się wieloletniego skostniałego, szkodliwego komendanta, tracąc przy tym trzy inne hufce, w których nowy komendant nie udźwignie ciężaru pracy.
ZHP nie będzie miał pomysłu na siebie - za dużo indywidualności we władzach naczelnych (w ogóle we władzach), za dużo gadania i teoretyzowania, za dużo ślepego czerpania ze skautowych wzorców i wreszcie - za dużo ludzi do wskazywania innym palcem, co trzeba zrobić, a za mało do pracy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To prawda, że jest zmianą (łatą) najdalej idącą, ale jednak Zjazd przyjął poprawkę znoszącą kadencyjność, nie pozostało więc nic innego, jak się z tym pogodzić. I tego m.in. nie rozumiem: nie poszło tak jak chciałem, to uwalę cały Statut, a co! Jakie to polskie&#8230;<br />
Co do kadencyjności, to mógłbym godzinami przytaczać przykłady jej szkodliwego działania. Rachunek jest prosty &#8211; ocalamy jeden hufiec pozbywając się wieloletniego skostniałego, szkodliwego komendanta, tracąc przy tym trzy inne hufce, w których nowy komendant nie udźwignie ciężaru pracy.<br />
ZHP nie będzie miał pomysłu na siebie &#8211; za dużo indywidualności we władzach naczelnych (w ogóle we władzach), za dużo gadania i teoretyzowania, za dużo ślepego czerpania ze skautowych wzorców i wreszcie &#8211; za dużo ludzi do wskazywania innym palcem, co trzeba zrobić, a za mało do pracy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wiesiu L</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1795</link>
		<dc:creator>Wiesiu L</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 12:09:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1795</guid>
		<description>Piszesz: &#039;Do tej pory nie mogę zrozumieć, jak sprawa kadencyjności może być powodem do przyjęcia lub nie przyjęcia Statutu ZHP&#039;. 

Może tak być, gdy jest najbardziej kontrowersyjną i daleko idącą łatą na Statucie. Co więcej, nie wynikającą z dyskusji o modelu organizacji (nie było takiej dyskusji). 

Przypomnę, idea była taka - zmieńmy, co potrzebne i niezbędne, a potem dyskutujmy o kształcie organizacji. Jeśli wychodzimy z takiego założenia, to nie wprowadzajmy zmian idących trochę dalej.

Ja mam nadzieję, iż to było powodem nieprzyjęcia połatanego Statutu. Sprzeciw wobec sposobu wprowadzania zmian.  A dobitnym przykładem tej zmiany - było zniesienie limitu wybieralności.
 
To ZHP musi mieć pomysł na siebie. A władze muszą go wysłuchać. Nie odwrotnie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszesz: &#8216;Do tej pory nie mogę zrozumieć, jak sprawa kadencyjności może być powodem do przyjęcia lub nie przyjęcia Statutu ZHP&#8217;. </p>
<p>Może tak być, gdy jest najbardziej kontrowersyjną i daleko idącą łatą na Statucie. Co więcej, nie wynikającą z dyskusji o modelu organizacji (nie było takiej dyskusji). </p>
<p>Przypomnę, idea była taka &#8211; zmieńmy, co potrzebne i niezbędne, a potem dyskutujmy o kształcie organizacji. Jeśli wychodzimy z takiego założenia, to nie wprowadzajmy zmian idących trochę dalej.</p>
<p>Ja mam nadzieję, iż to było powodem nieprzyjęcia połatanego Statutu. Sprzeciw wobec sposobu wprowadzania zmian.  A dobitnym przykładem tej zmiany &#8211; było zniesienie limitu wybieralności.</p>
<p>To ZHP musi mieć pomysł na siebie. A władze muszą go wysłuchać. Nie odwrotnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zapsior</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1786</link>
		<dc:creator>zapsior</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2009 21:52:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1786</guid>
		<description>Do tej pory nie mogę zrozumieć, jak sprawa kadencyjności może być powodem do przyjęcia lub nie przyjęcia Statutu ZHP. Dla mnie to wyjątkowa małostkowość. Tak, jakby nie było innych instrumentów do zmian na funkcjach (czytaj - pozbycia się komendantów rządzących przez x lat).
Tym bardziej, że zniesienie tej kadencyjności mogło być akurat jednym z największych dorobków tegoż Zjazdu (czytaj - komentarze dha Arka). A tak? Siedzieliśmy 4 dni i nic. Nasz Związek nie jest lepszy po tym Zjeździe. To boli.
Żeby była jasność - cieszyłem się, że ostatecznie nie przyjęliśmy tego Statutu. Zjazd pokazał, że ma własne zdanie, że rodzi się wola do głębokich zmian. To niewątpliwie wartość. Dlatego nie przyjmuję do wiadomości, że Statut przepadł tylko przez kadencyjność. Wierzę, że to była głębsza i przemyślana decyzja delegatów. I z tej wiary nie chcę się okradać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do tej pory nie mogę zrozumieć, jak sprawa kadencyjności może być powodem do przyjęcia lub nie przyjęcia Statutu ZHP. Dla mnie to wyjątkowa małostkowość. Tak, jakby nie było innych instrumentów do zmian na funkcjach (czytaj &#8211; pozbycia się komendantów rządzących przez x lat).<br />
Tym bardziej, że zniesienie tej kadencyjności mogło być akurat jednym z największych dorobków tegoż Zjazdu (czytaj &#8211; komentarze dha Arka). A tak? Siedzieliśmy 4 dni i nic. Nasz Związek nie jest lepszy po tym Zjeździe. To boli.<br />
Żeby była jasność &#8211; cieszyłem się, że ostatecznie nie przyjęliśmy tego Statutu. Zjazd pokazał, że ma własne zdanie, że rodzi się wola do głębokich zmian. To niewątpliwie wartość. Dlatego nie przyjmuję do wiadomości, że Statut przepadł tylko przez kadencyjność. Wierzę, że to była głębsza i przemyślana decyzja delegatów. I z tej wiary nie chcę się okradać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ryszard Polaszewski</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1741</link>
		<dc:creator>Ryszard Polaszewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 21:13:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1741</guid>
		<description>Nic nie stoi na przeszkodzie by dokonywać zmian, kiedy są potrzebne, a nie kiedy się kończy kadencja. W Hufcu Poznań &quot;Siódemka&quot; od wielu lat komendanci zmieniają się na zjazdach nadzwyczajnych (gdy są gotowi na przekazanie hufca i wyłoni się kolejny lider). Realna kadencja takiego komendanta trwa 2-3 lata. Zjazdy zwyczajne są głownie poświęcone opracowaniu strategii rozwoju hufca. Myślę, że to dobry przykład, pokazujący, że nie jesteśmy więźniami statutowych kadencji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nic nie stoi na przeszkodzie by dokonywać zmian, kiedy są potrzebne, a nie kiedy się kończy kadencja. W Hufcu Poznań &#8222;Siódemka&#8221; od wielu lat komendanci zmieniają się na zjazdach nadzwyczajnych (gdy są gotowi na przekazanie hufca i wyłoni się kolejny lider). Realna kadencja takiego komendanta trwa 2-3 lata. Zjazdy zwyczajne są głownie poświęcone opracowaniu strategii rozwoju hufca. Myślę, że to dobry przykład, pokazujący, że nie jesteśmy więźniami statutowych kadencji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Wojtas</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1740</link>
		<dc:creator>Krzysztof Wojtas</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 18:41:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1740</guid>
		<description>no i gdyby jeszcze trochę mniej biurokracji było na poziomie hufca, to młodzi instruktorzy tym bardziej nie bali by się tej odpowiedzialności.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>no i gdyby jeszcze trochę mniej biurokracji było na poziomie hufca, to młodzi instruktorzy tym bardziej nie bali by się tej odpowiedzialności.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Czesław Przybytek</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1738</link>
		<dc:creator>Czesław Przybytek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 08:12:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1738</guid>
		<description>Nie bez powodu KIHAM postulował 2-letnie kadencje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie bez powodu KIHAM postulował 2-letnie kadencje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1737</link>
		<dc:creator>Artur</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 07:36:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1737</guid>
		<description>Moim zdaniem faktem jest, że dla znacznej części kadry młodej i w śrdnim wieku kadencyjność jest czymś czego będą bronic do śmierci. Pewnie wynika to z doświadczeń w środowiskach. Problemem jednak dla młodych instruktorów, którzy może chcieliby zmierzyć się z funkcją komendanta hufca jest długośc kadencji. 4 Lata dla dwudziesto latka z małym plusikiem jest często okres nie do pogodzenia z rozpoczynającym się własnie tzw. dorosłym życiem na własny rachunek. Osobiscie uświadomił mi to ostatnio pewien, juz teraz byłyły młody komendant hufca.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem faktem jest, że dla znacznej części kadry młodej i w śrdnim wieku kadencyjność jest czymś czego będą bronic do śmierci. Pewnie wynika to z doświadczeń w środowiskach. Problemem jednak dla młodych instruktorów, którzy może chcieliby zmierzyć się z funkcją komendanta hufca jest długośc kadencji. 4 Lata dla dwudziesto latka z małym plusikiem jest często okres nie do pogodzenia z rozpoczynającym się własnie tzw. dorosłym życiem na własny rachunek. Osobiscie uświadomił mi to ostatnio pewien, juz teraz byłyły młody komendant hufca.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sławek</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/musimy-rozmawiac-o-marzeniach/comment-page-1/#comment-1736</link>
		<dc:creator>Sławek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 20:33:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1301#comment-1736</guid>
		<description>Zgadzam się z Arkiem, bo nie jestem dogmatycznym zwolennikiem kadencyjności na poziomie hufca. Arek wie o czym pisze, bo ma przegląd stanu niemal 30 hufców. Dziś środowiska skurczyły się do takich rozmiarów, że naprawdę trudno wymieniać liderów. Natomiast kadencyjność na poziomie chorągwi i centrali nie powinna podlegać dyskusji. 
Zgadzam się także z Ryszardem, niemniej bardzo podoba mi się przesłanie artykułu Wieśka. Z tym, że marzenia trzeba niestety prędzej czy później przełożyć na paragrafy. Tak czyniliśmy pisząc statut na Zjazd w 2005 roku. Myślę, że tak samo czynił zespół statutowy przed tegorocznym Zjazdem. Tylko potem Zjady weryfikują marzenia :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z Arkiem, bo nie jestem dogmatycznym zwolennikiem kadencyjności na poziomie hufca. Arek wie o czym pisze, bo ma przegląd stanu niemal 30 hufców. Dziś środowiska skurczyły się do takich rozmiarów, że naprawdę trudno wymieniać liderów. Natomiast kadencyjność na poziomie chorągwi i centrali nie powinna podlegać dyskusji.<br />
Zgadzam się także z Ryszardem, niemniej bardzo podoba mi się przesłanie artykułu Wieśka. Z tym, że marzenia trzeba niestety prędzej czy później przełożyć na paragrafy. Tak czyniliśmy pisząc statut na Zjazd w 2005 roku. Myślę, że tak samo czynił zespół statutowy przed tegorocznym Zjazdem. Tylko potem Zjady weryfikują marzenia :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

