<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak cię widzą&#8230;</title>
	<atom:link href="http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/</link>
	<description>oczy i uszy szeroko otwarte :)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 01 Mar 2010 12:11:45 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: javelin</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1825</link>
		<dc:creator>javelin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 22:12:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1825</guid>
		<description>Ale czy to oznacza że organizację punktów ewakuacji każdy harcerz powinien umieć? Bo jakie jest prawdopodobieństwo że w zaistniałej sytuacji znajdzie się akurat harcerz z taką umiejętnością? A jakie jest prawdopodobieństwo że ktokolwiek z potrzebujących ewakuacji go posłucha?

Myślę że próbujemy na siłę usprawiedliwić nasze zabawy w poważne służby którymi nigdy harcerstwo nie będzie. Stwarzamy sobie sami sztuczne problemy zamiast zająć się tymi które naprawdę są ważne. Nie pijąc do nikogo, uważam że takie podejście jest po prostu łatwiejsze i wygodniejsze niż zmierzenie się z prawdziwymi problemami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale czy to oznacza że organizację punktów ewakuacji każdy harcerz powinien umieć? Bo jakie jest prawdopodobieństwo że w zaistniałej sytuacji znajdzie się akurat harcerz z taką umiejętnością? A jakie jest prawdopodobieństwo że ktokolwiek z potrzebujących ewakuacji go posłucha?</p>
<p>Myślę że próbujemy na siłę usprawiedliwić nasze zabawy w poważne służby którymi nigdy harcerstwo nie będzie. Stwarzamy sobie sami sztuczne problemy zamiast zająć się tymi które naprawdę są ważne. Nie pijąc do nikogo, uważam że takie podejście jest po prostu łatwiejsze i wygodniejsze niż zmierzenie się z prawdziwymi problemami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: leon</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1824</link>
		<dc:creator>leon</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 22:06:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1824</guid>
		<description>Kilka razy było tak że poza harcerzami nie było nikogo (takie fakty z niedawnej historii i nie trzeba być bardzo starym by je pamiętać)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka razy było tak że poza harcerzami nie było nikogo (takie fakty z niedawnej historii i nie trzeba być bardzo starym by je pamiętać)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: javelin</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1822</link>
		<dc:creator>javelin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 11:00:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1822</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;&lt;a href=&#039;#comment-1816&#039; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Originally Posted By Maciek&lt;/a&gt; Co nie znaczy, że na poziomie wędrowniczym nie ma miejsca na szkolenie obronne, które obejmuje także udzielanie pierwszej pomocy, czy organizację punktów ewakuacyjnych. &lt;/blockquote&gt;

Naukę pierwszej pomocy zostawmy fachowcom ze specjalności ratowniczej, oni to naprawdę zrobią lepiej, a organizację punktów ewakuacyjnych służbom do tego powołanym.

Nie żyjemy w czasie konfliktu, umiejętność opatrywania rany postrzałowej w warunkach bojowych z użyciem opatrunków wojskowych nie jest do niczego potrzebna, a punkty ewakuacji organizuje się w miejscach gdzie coś się dzieje. W takie miejsca na pewno nie zostaną dopuszczeni harcerze nie będący zawodowymi strażakami lub pracownikami BHP lub ochrony danego obiektu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><a href='#comment-1816' rel="nofollow">Originally Posted By Maciek</a> Co nie znaczy, że na poziomie wędrowniczym nie ma miejsca na szkolenie obronne, które obejmuje także udzielanie pierwszej pomocy, czy organizację punktów ewakuacyjnych. </p></blockquote>
<p>Naukę pierwszej pomocy zostawmy fachowcom ze specjalności ratowniczej, oni to naprawdę zrobią lepiej, a organizację punktów ewakuacyjnych służbom do tego powołanym.</p>
<p>Nie żyjemy w czasie konfliktu, umiejętność opatrywania rany postrzałowej w warunkach bojowych z użyciem opatrunków wojskowych nie jest do niczego potrzebna, a punkty ewakuacji organizuje się w miejscach gdzie coś się dzieje. W takie miejsca na pewno nie zostaną dopuszczeni harcerze nie będący zawodowymi strażakami lub pracownikami BHP lub ochrony danego obiektu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: javelin</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1821</link>
		<dc:creator>javelin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 10:54:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1821</guid>
		<description>Kilka moich przemyśleń związanych po trochu z tematem. Być może pokryją się z już napisanymi:

Martyrologia, pamięć, obrzędy, to wszystko jest ważne i nigdy nie wolno nam zapomnieć o tym co było. Nasza organizacja jako chyba jedyna na świecie przetrwała tak dużo trudnych dni, a wielu z pośród naszych rówieśników oddało życie za ojczyznę i za organizację. Ale... no właśnie ale. Powinniśmy być z tego dumni ale nie powinniśmy stawiać tego jako cały wizerunek ZHP. Niestety poprzedni ustrój bardzo dużo wyrządził nam krzywdy, nam jako organizacji i naszemu wizerunkowi. Do tej pory dla większości ludzi określenie harcerz jest określeniem pejoratywnym. &quot;Banda dzieci przebranych za idiotów biegających po lesie pod dowództwem idioty przebranego jak dziecko&quot;. Kto z nas tego nie zna? Co gorsza nie robimy nic lub bardzo niewiele żeby to zmienić. To fakt. Nie chwalimy się niczym, ale czy naprawdę mamy czym? Wspomnieliście dwie imprezy, zimową watrę i non-stop. Ale to są tylko/aż dwie imprezy z czego tylko jedna jest w 100% harcerska. Zastanówmy się co się dzieje z ZHP. Co się dzieje ze specjalnościami. Na chwilę obecną z pośród całej masy kiedyś istniejących specjalności działają na forum ogólnopolskim dwie góra trzy. CWM ledwo przędzie, służba drogowa, żeglarze, lotnicy, jeźdzcy, narciarze itp, to wszystko działa lokalnie w bardzo ograniczonym zakresie. W całej Polsce słychać natomiast o służbie porządkowej czy specjalności obronnej. Czy te dwie specjalności naprawdę powinny być wizytówką ZHP? Pierwsza pokazuje dzieci/młodzież udających ochroniarzy z fałszywym poczuciem władzy i ważności druga promuje agresję i militaryzm. Czy pierwsza jest potrzebna? Tak ale jako służba ORGANIZACYJNA, do rozstawiania imprez i sprzątania (nie śmieję się, ktoś to musi robić). Czy druga jest potrzebna? Oczywiście że tak. Ale w formie survivalu, puszczaństwa (kto jeszcze pamięta co to jest) a nie w formie karabinów, strzelania i prowadzenia konfliktów. Bądźmy sobą a nie UDAWAJMY kogoś kim nie jesteśmy. Fakt że harcerstwo przejęło bardzo dużo od wojska ale NIGDY nie było organizacją militarną i proobronną (z przyczyn oczywistych pomijam okres wojenny). Jest jeszcze HSR i ratownictwo ale każdy chyba przyzna że to jest już całkiem osobna historia jeśli chodzi o specjalności.

No to mamy się czym chwalić czy nie? Uważam że na stopniu regionalnym mamy, ale na Boga nie każmy jednemu drużynowemu kazać budować PR organizacji na podstawie jego własnej małej drużyny czy klubu. Tak naprawdę jest to błędne koło na które składa się wiele elementów. I budowanie PR nie jest sprawą łatwą i szybką, czasami potrzeba kilku lat. Ale dopóki specjalności nie zaczną porządnie działać dopóty nie mamy się czym chwalić, i w drugą stronę dopóki nie zaczniemy się chwalić dopóty specjalności nie będą się rozwijały. Z braku ludzi, sprzętu, pieniędzy.

Pieniądze i sprzęt kolejny temat rzeka. Minęły czasy gdy wszystko było &quot;państwowe&quot; znaczy niczyje i tanie. Obecnie nawet jeśli będziemy mieli rewelacyjne pomysły to nic nie zdziałamy jeśli nie zainwestujemy. A bądźmy szczerzy, GK jakoś nie specjalnie wspomaga niższe poziomy. Drużynowi, szczepowi a nawet komendanci hufców muszą sami kombinować skąd wziąć fundusze na działalność. Przepływ pieniędzy w organizacji jest jasny i prosty. W górę. Trzeba opłacić składki, trzeba oddać część kasy z akcji letniej czy zimowej, trzeba oddać część kasy z 1%, trzeba oddać część kasy z akcji zarobkowych. A jeśli jakaś drużyna czy klub pozyska sponsora to potem usłyszy od komendanta hufca że hufiec nie dofinansuje imprez drużyny bo przecież dobrze sobie radzi ze sponsorami. Ja rozumiem że bez pieniędzy nic się nie da zrobić ale w moim odczuciu ZHP coraz mniej przypomina organizację dla dzieci i młodzieży a coraz bardziej zaczyna przypominać maszynkę do robienia pieniędzy. Obowiązkowa reforma mundurowa, wysoka cena za zlot w Krakowie, imprezy nastawione na zysk i komercjalizację niż na rozwój i wychowanie. Wszyscy szukamy i zabiegamy o sponsorów a powinno być odwrotnie to firmom i instytucjom powinno zależeć na pomocy ZHP, wiem utopia. Ale to jest właśnie kolejny element błędnego koła. Nie ma pieniędzy, nie ma się czym pochwalić. Nie ma się czym chwalić nie ma sponsorów i pieniędzy.

ZHP się zmienia i nie da się tego ukryć, przechodzimy z ilości w jakość, jak to ktoś kiedyś ujął. Ale niestety za tymi zmianami oraz zmianami mentalności i potrzeb dzieci i młodzieży nie idzie nic więcej. Znam instruktorów wg których nadal bardzo ważna i istotna jest metodyka z lat 60-tych. Przykre jest to że zamiast rozwijać program i specjalności, rozwijana jest biurokracja i jakoś-to-będyzm. Nie wiem jak jest u Was ale tu gdzie ja się znajduję ponad 3/4 czasu słyszy się o formularzach, oświadczeniach, drukach, obowiązkach zgłoszeniowych, ankietach i sprawozdaniach po imprezowych, prowadzeniu księgowości, dopiero pozostałą część czasu zajmują od czasu do czasu jakieś imprezy na szczeblu lokalnym.

Strasznie to wszystko zagmatwane o czym piszę ale może zrozumiecie o co mi chodzi :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka moich przemyśleń związanych po trochu z tematem. Być może pokryją się z już napisanymi:</p>
<p>Martyrologia, pamięć, obrzędy, to wszystko jest ważne i nigdy nie wolno nam zapomnieć o tym co było. Nasza organizacja jako chyba jedyna na świecie przetrwała tak dużo trudnych dni, a wielu z pośród naszych rówieśników oddało życie za ojczyznę i za organizację. Ale&#8230; no właśnie ale. Powinniśmy być z tego dumni ale nie powinniśmy stawiać tego jako cały wizerunek ZHP. Niestety poprzedni ustrój bardzo dużo wyrządził nam krzywdy, nam jako organizacji i naszemu wizerunkowi. Do tej pory dla większości ludzi określenie harcerz jest określeniem pejoratywnym. &#8220;Banda dzieci przebranych za idiotów biegających po lesie pod dowództwem idioty przebranego jak dziecko&#8221;. Kto z nas tego nie zna? Co gorsza nie robimy nic lub bardzo niewiele żeby to zmienić. To fakt. Nie chwalimy się niczym, ale czy naprawdę mamy czym? Wspomnieliście dwie imprezy, zimową watrę i non-stop. Ale to są tylko/aż dwie imprezy z czego tylko jedna jest w 100% harcerska. Zastanówmy się co się dzieje z ZHP. Co się dzieje ze specjalnościami. Na chwilę obecną z pośród całej masy kiedyś istniejących specjalności działają na forum ogólnopolskim dwie góra trzy. CWM ledwo przędzie, służba drogowa, żeglarze, lotnicy, jeźdzcy, narciarze itp, to wszystko działa lokalnie w bardzo ograniczonym zakresie. W całej Polsce słychać natomiast o służbie porządkowej czy specjalności obronnej. Czy te dwie specjalności naprawdę powinny być wizytówką ZHP? Pierwsza pokazuje dzieci/młodzież udających ochroniarzy z fałszywym poczuciem władzy i ważności druga promuje agresję i militaryzm. Czy pierwsza jest potrzebna? Tak ale jako służba ORGANIZACYJNA, do rozstawiania imprez i sprzątania (nie śmieję się, ktoś to musi robić). Czy druga jest potrzebna? Oczywiście że tak. Ale w formie survivalu, puszczaństwa (kto jeszcze pamięta co to jest) a nie w formie karabinów, strzelania i prowadzenia konfliktów. Bądźmy sobą a nie UDAWAJMY kogoś kim nie jesteśmy. Fakt że harcerstwo przejęło bardzo dużo od wojska ale NIGDY nie było organizacją militarną i proobronną (z przyczyn oczywistych pomijam okres wojenny). Jest jeszcze HSR i ratownictwo ale każdy chyba przyzna że to jest już całkiem osobna historia jeśli chodzi o specjalności.</p>
<p>No to mamy się czym chwalić czy nie? Uważam że na stopniu regionalnym mamy, ale na Boga nie każmy jednemu drużynowemu kazać budować PR organizacji na podstawie jego własnej małej drużyny czy klubu. Tak naprawdę jest to błędne koło na które składa się wiele elementów. I budowanie PR nie jest sprawą łatwą i szybką, czasami potrzeba kilku lat. Ale dopóki specjalności nie zaczną porządnie działać dopóty nie mamy się czym chwalić, i w drugą stronę dopóki nie zaczniemy się chwalić dopóty specjalności nie będą się rozwijały. Z braku ludzi, sprzętu, pieniędzy.</p>
<p>Pieniądze i sprzęt kolejny temat rzeka. Minęły czasy gdy wszystko było &#8220;państwowe&#8221; znaczy niczyje i tanie. Obecnie nawet jeśli będziemy mieli rewelacyjne pomysły to nic nie zdziałamy jeśli nie zainwestujemy. A bądźmy szczerzy, GK jakoś nie specjalnie wspomaga niższe poziomy. Drużynowi, szczepowi a nawet komendanci hufców muszą sami kombinować skąd wziąć fundusze na działalność. Przepływ pieniędzy w organizacji jest jasny i prosty. W górę. Trzeba opłacić składki, trzeba oddać część kasy z akcji letniej czy zimowej, trzeba oddać część kasy z 1%, trzeba oddać część kasy z akcji zarobkowych. A jeśli jakaś drużyna czy klub pozyska sponsora to potem usłyszy od komendanta hufca że hufiec nie dofinansuje imprez drużyny bo przecież dobrze sobie radzi ze sponsorami. Ja rozumiem że bez pieniędzy nic się nie da zrobić ale w moim odczuciu ZHP coraz mniej przypomina organizację dla dzieci i młodzieży a coraz bardziej zaczyna przypominać maszynkę do robienia pieniędzy. Obowiązkowa reforma mundurowa, wysoka cena za zlot w Krakowie, imprezy nastawione na zysk i komercjalizację niż na rozwój i wychowanie. Wszyscy szukamy i zabiegamy o sponsorów a powinno być odwrotnie to firmom i instytucjom powinno zależeć na pomocy ZHP, wiem utopia. Ale to jest właśnie kolejny element błędnego koła. Nie ma pieniędzy, nie ma się czym pochwalić. Nie ma się czym chwalić nie ma sponsorów i pieniędzy.</p>
<p>ZHP się zmienia i nie da się tego ukryć, przechodzimy z ilości w jakość, jak to ktoś kiedyś ujął. Ale niestety za tymi zmianami oraz zmianami mentalności i potrzeb dzieci i młodzieży nie idzie nic więcej. Znam instruktorów wg których nadal bardzo ważna i istotna jest metodyka z lat 60-tych. Przykre jest to że zamiast rozwijać program i specjalności, rozwijana jest biurokracja i jakoś-to-będyzm. Nie wiem jak jest u Was ale tu gdzie ja się znajduję ponad 3/4 czasu słyszy się o formularzach, oświadczeniach, drukach, obowiązkach zgłoszeniowych, ankietach i sprawozdaniach po imprezowych, prowadzeniu księgowości, dopiero pozostałą część czasu zajmują od czasu do czasu jakieś imprezy na szczeblu lokalnym.</p>
<p>Strasznie to wszystko zagmatwane o czym piszę ale może zrozumiecie o co mi chodzi :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciek</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1816</link>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 16:40:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1816</guid>
		<description>&lt;a href=&#039;#comment-1802&#039; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@g00rek&lt;/a&gt; - 
Zgadzam się co do zabawy dorosłych w wojsko, jest rzeczywiście śmieszna. Zresztą jak każda zabawa dorosłych w cokolwiek. Co nie znaczy, że na poziomie wędrowniczym nie ma miejsca na szkolenie obronne, które obejmuje także udzielanie pierwszej pomocy, czy organizację punktów ewakuacyjnych. Sprawa jest dość skomplikowana i wymaga poważnej rozmowy, a nie przerzucanie się na propagandowe hasła. 

Na marginesie, harcerz w amerykańskich bojówkach i kapeluszu typu &quot;wietnam&quot; jest też przebrany za żołnierza tyle, że nie polskiego. Jeśli chcemy odejść od wizerunku militarnego, to wymaga to zupełnej zmiany wizji munduru.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href='#comment-1802' rel="nofollow">@g00rek</a> &#8211;<br />
Zgadzam się co do zabawy dorosłych w wojsko, jest rzeczywiście śmieszna. Zresztą jak każda zabawa dorosłych w cokolwiek. Co nie znaczy, że na poziomie wędrowniczym nie ma miejsca na szkolenie obronne, które obejmuje także udzielanie pierwszej pomocy, czy organizację punktów ewakuacyjnych. Sprawa jest dość skomplikowana i wymaga poważnej rozmowy, a nie przerzucanie się na propagandowe hasła. </p>
<p>Na marginesie, harcerz w amerykańskich bojówkach i kapeluszu typu &#8220;wietnam&#8221; jest też przebrany za żołnierza tyle, że nie polskiego. Jeśli chcemy odejść od wizerunku militarnego, to wymaga to zupełnej zmiany wizji munduru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: leon</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1815</link>
		<dc:creator>leon</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 14:26:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1815</guid>
		<description>Ta drużyna jeszcze działa. 
http://nasza-klasa.pl/school/163147/5/photos/30</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ta drużyna jeszcze działa.<br />
<a href="http://nasza-klasa.pl/school/163147/5/photos/30" rel="nofollow">http://nasza-klasa.pl/school/163147/5/photos/30</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: g00rek</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1804</link>
		<dc:creator>g00rek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 19:36:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1804</guid>
		<description>@Czesław - no proszę, nie miałem pojęcia. A dlaczego nie miałem? Bo cicho o tym :] Przykład świetny!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Czesław &#8211; no proszę, nie miałem pojęcia. A dlaczego nie miałem? Bo cicho o tym :] Przykład świetny!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: hm. Czesław Przybytek HR</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1803</link>
		<dc:creator>hm. Czesław Przybytek HR</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 19:34:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1803</guid>
		<description>Z tych co odeszli ...

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,53181,7170340,Jerzy_Kukuczka___podharcmistrz__1948_1989_.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tych co odeszli &#8230;</p>
<p><a href="http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,53181,7170340,Jerzy_Kukuczka___podharcmistrz__1948_1989_.html" rel="nofollow">http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,53181,7170340,Jerzy_Kukuczka___podharcmistrz__1948_1989_.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: g00rek</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1802</link>
		<dc:creator>g00rek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 19:25:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1802</guid>
		<description>@Maciek - liczebność BSA akurat pada na łeb na szyję :( i tam 1/3 członków stanowi kadra. To nie jest dobry przykład rozwijającej się organizacji...
@zapsior - podaj inny termin, z chęcią się z nim zapoznam. Niestety jak na razie funkcjonuje ten... A co do gier i zabaw - one są dla harcerzy. Wędrownicy to &quot;nic na niby&quot;. Nie denerwuje mnie nic jak wędrownik lub instruktor udający żołnierza, podczas gdyby mógł zostać prawdziwym. Wtedy jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej. Wiem dobrze, trochę moich znajomych właśnie w taki sposób zderzyło się z rzeczywistością. Ma one tyle wspólnego z zabawą w wojsko, co wizja piratów z błyszczącym białym uśmiechem wiszących na rejach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Maciek &#8211; liczebność BSA akurat pada na łeb na szyję :( i tam 1/3 członków stanowi kadra. To nie jest dobry przykład rozwijającej się organizacji&#8230;<br />
@zapsior &#8211; podaj inny termin, z chęcią się z nim zapoznam. Niestety jak na razie funkcjonuje ten&#8230; A co do gier i zabaw &#8211; one są dla harcerzy. Wędrownicy to &#8220;nic na niby&#8221;. Nie denerwuje mnie nic jak wędrownik lub instruktor udający żołnierza, podczas gdyby mógł zostać prawdziwym. Wtedy jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej. Wiem dobrze, trochę moich znajomych właśnie w taki sposób zderzyło się z rzeczywistością. Ma one tyle wspólnego z zabawą w wojsko, co wizja piratów z błyszczącym białym uśmiechem wiszących na rejach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zapsior</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/12/jak-cie-widza/comment-page-1/#comment-1801</link>
		<dc:creator>zapsior</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 17:56:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1310#comment-1801</guid>
		<description>Michale - 1. &quot;impreza&quot; czyli 1. ?koncert, zawody sportowe itp. organizowane w celach rozrywkowych? 2. pot. ?zabawa, spotkanie towarzyskie? 3. pot. ?przedsięwzięcie, zamysł?) (źródło: Słownik Języków Polskich).
2. Popatrz jak wygląda świat, wojsko nie jest płytkie. Zabawa w wojsko to zwykła gra. A gra to harcerstwo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Michale &#8211; 1. &#8220;impreza&#8221; czyli 1. ?koncert, zawody sportowe itp. organizowane w celach rozrywkowych? 2. pot. ?zabawa, spotkanie towarzyskie? 3. pot. ?przedsięwzięcie, zamysł?) (źródło: Słownik Języków Polskich).<br />
2. Popatrz jak wygląda świat, wojsko nie jest płytkie. Zabawa w wojsko to zwykła gra. A gra to harcerstwo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
