O co chodzi?
Dziś będzie krótko. Bo nie umiem pisać o czymś, czego nie rozumiem. A zupełnie pojąć nie mogę, co kierowało Centralną Komisją Rewizyjną ZHP, kiedy podejmowała uchwałę w sprawie wniosków do Rady Naczelnej o udzielenie absolutorium członkom Głównej Kwatery ZHP. No sami zobaczcie: http://ckr.zhp.pl/item.php?id=116&page=0&all=0
Według Słownika Języka Polskiego PWN absolutorium to „akt organu przedstawicielskiego uznający na podstawie sprawozdania prawidłowość działalności finansowej organu wykonawczego”. Mówiąc opisowo jest to decyzja organu kolegialnego, w naszym przypadku Rady Naczelnej ZHP, podejmowana samodzielnie, bądź na wniosek innego uprawnionego organu (u nas – CKR ZHP), w ramach której dokonuje się oceny i akceptuje, bądź opiniuje negatywnie, działania organu władzy wykonawczej za określony czas, najczęściej rok. Absolutorium to inaczej „wotum zaufania”. Zarząd bowiem jest jedynie „ramieniem” wykonującym zadania w ramach delegowanych mu uprawnień przez Statut i organ kolegialny – radę. W naszym Związku Rada Naczelna podejmuje uchwałę w sprawie absolutorium na wniosek Centralnej Komisji Rewizyjnej. Ta ostatnia 6 czerwca br. postanowiła, że zawnioskuje o udzielenie wotum zaufania wszystkim osobom pełniącym funkcję członka GK w 2008 roku. Wszystkim, za wyjątkiem Naczelniczki (już niech będzie ta żeńska forma…).
No i tego właśnie nie rozumiem. Jestem członkiem Rady Naczelnej. W sobotę przyjdzie mi głosować nad wnioskiem CKR. I nie wnikając w to, jaka jest moja ocena działalności poszczególnych członków Głównej Kwatery, zachodzę w głowę, jaka była motywacja naszego organu kontrolnego. No bo wiadomo, że finanse Związku są w opłakanym stanie, że wprowadza się nadzwyczajne oszczędności, że podejmowane są ekstraordynaryjne działania mające na celu uratowanie sytuacji. Ale chwila – obszar finanse, za który odpowiada bezpośrednio Skarbnik ZHP – jest oceniany w 2008 roku przez CKR pozytywnie! Wiadomo, że w 2008 roku w programie Związku nie zadziało się właściwie nic, nie było przez długi czas z kim rozmawiać na ten temat. Ale chwila – z-ca Naczelnika, która w ramach swoich kompetencji miała obszar program, zyskała akceptację CKR! Dlaczego więc druhowie rewizorzy wnioskują o negatywną ocenę Naczelniczki?! Dlaczego pozytywnie oceniają członka GKi, który nie zrobił w ramach zarządu nic przez 2 miesiące 2008 roku, a następnie zrezygnował, a negatywnie oceniają szefa zarządu? Przecież skoro wszystkie obszary działania Głównej Kwatery są oceniane pozytywnie, skoro 7 osobowy skład GKi zyskał zaufanie, to co spowodowało negatywną ocenę Szefowej?!
Nie stwierdzam, czy podzielam tę ocenę czy nie. Ja jej w kontekście uchwały CKR po prostu nie rozumiem. Przyjęte 6 czerwca 2009 roku rozwiązanie jest kolejnym (po ocenie projektu Statutu, w którym CKR próbowała odciąć się od współautorstwa tego dokumentu) kontrowersyjnym rozwiązaniem. Zastanawiające są te posunięcia, śmiem twierdzić, wobec braku jakiejkolwiek racjonalnej argumentacji, że nielogiczne.
Może ktoś umie mi wytłumaczyć – o co chodzi?
Podobne artykuły
harcmistrz, instruktor hufca Goleniów, w chorągwi zachodniopomorskiej; jest szefem hufcowej KSI i KRH; był komendantem hufca, wiceprzewodniczącym chorągwianej komisji rewizyjnej, przewodniczącym chorągwianego sądu harcerskiego, członkiem komisji statutowo-regulaminowej Rady Naczelnej ZHP; prawnik, sędzia sądu rejonowego w Szczecinie
I dlatego właśnie czas pożegnać taką formułę działania CKR.
Też nie rozumiem.
Ja tam nie wiem, o co chodzi. Ale jakby to wygladalo, gdyby ckr zawnioskowala o absolutorium dla wszystkich? „Jesli jest tak dobrze, to czemu jest tak zle”? Moze ustalili, ze jednej osobie nie dadza i potem losowali? ZA ze padlo na Naczelniczke – peszek;)
Tak. To pewnie właśnie takie było uzasadnienie CKR. Swoją drogą ciekawe czy jest w ogóle jakieś uzasadnienie na piśmie. Nie musi być. Ale mogliby druhowie i druhny napisać.
A ja sie podejmuje wytlumaczenia: jesli Naczelnik koordynuje prace wszystkich w GK, to odpowiada za to, zeby kazdy obszar byl obsadzony odpowiednia osoba, zeby nie bylo vacatow, zeby pomoc komus, kto sobie nie radzi lub zaproponowac zmiane na stanowisku. Tak wiec jesli przez rok nie byl obsadzony obszar program, to za co oceniac negatywnie kogos, kto objal te funkcje kilka miesiecy temu i na dobra sprawe dopiero zaczyna temat? Kto jest glownym odpowiedzialnym za to, ze w programie nic sie nie dzialo? Jesli ktos „nie zrobil nic w ramach zarzadu przez 2 miesiace 2008 roku, a nastepnie zrezygnowal” – kto mial te osobe zmotywowac do pracy albo szybciej zareagowac na nieprawidlowa sytuacje? Zgodnie z metoda harcerska Glowna Kwatera jest tez „mala grupa” i jej lider odpowiada za prace calosci. Moim zdaniem jesli poszczegolni czlonkowie „cos robia”, ale calosc „nie gra”, to CKR ma racje.
Tradycją ostatnich lat staje się różnica zdań między RN a CKR w kwestii absolutorium :-) Tym razem nie uzyskała go połowa GK (w tym Paweł i Dorota 2 raz), ale nie ma w tym gronie Naczelniczki. Oto wyniki głosowania:
Małgorzata Sinica 15 za, 11 przeciw, 2 wstrzymujące się
Krzysztof Budziński 17 za, 7 przeciw, 4 wstrzymujące się
Przemysław Marchlewicz 14 za, 9 przeciw, 5 wstrzymujacych się
Jolanta Kreczmańska 21 za, 6 przeciw, 1 wstrzymujący się
Paweł Zygarłowski 7 za, 19 przeciw, 3 wstrzymujace się
Grzegorz Woźniak 10 za, 11 przeciw, 6 wstrzymujących się
Dorota Całka 4 za. 21 przeciw, 3 wstrzymujące się
Zbigniew Popowski 8 za, 17 przeciw, 3 wstrzymujące się