<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Niewolnicy formy, czyli trudna operacja</title>
	<atom:link href="http://zhp24.net/index.php/2009/05/niewolnicy-formy-czyli-trudna-operacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zhp24.net/index.php/2009/05/niewolnicy-formy-czyli-trudna-operacja/</link>
	<description>oczy i uszy szeroko otwarte :)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 18 Apr 2011 12:24:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Magheru</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/05/niewolnicy-formy-czyli-trudna-operacja/comment-page-1/#comment-1315</link>
		<dc:creator>Magheru</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jun 2009 21:19:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1088#comment-1315</guid>
		<description>Tak zastanawiam się nad tym, co Druh napisał. Staram się analizować wszystko w harcerstwie i wyciągać wnioski, a obszar programu jest mi szczególnie bliski. 

Po pierwsze brak postępu. Faktycznie mamy jakieś wszczepione procesory, które przy innowacyjnych pomysłach blokują. To pewnie strach przed tym, co nowe. Dla mnie nie widzę problemu by powstała drużyna zajmująca się choćby szachoboksem. Ważne by pamiętać o celu, jakim jest wychowanie. 

Po drugie brak wiedzy. Chodzi mi o to, że mówimy dużo o puszczaństwie, jednak po ostatnich zajęciach z zuchami, gdzie jest sporo HS byłam zszokowana tym, jakie wrażenie na nich zrobiła reakcja łodyżek mlecza na wodę... buli równie zafascynowani jak zuchy. Pamiętam swoje dzieciństwo i spoglądam na tych &quot;dzisiejszych&quot; harcerzy i jakoś tak widzę, że nie wiedzą za dużo o świecie... Jakby nie mieli zmysłu eksperymentowania i chęci poszukiwania. Odkrywania tajemnic świata. Dziś nie trzeba przeszukiwać stert ksiąg by dowiedzieć się jakie właściwości ma np. krwawnik. Nie wykorzystuje się wiedzy z wielu obszarów jak np. geologia. 

Rozpalić ogień i pośpiewać z gitarką- nie jest to trudne, więc każdy może spokojnie sięgnąć do tych form. Jednak poprowadzić zajęcia z zielarstwa chyba jest równie odległe jak poprowadzenie zajęć z windsurfingu. Spłycamy, nie poszukujemy specjalistów, nie doszkalamy się wreszcie często nie potrafimy dostrzec potencjału i możliwości drzemiących w naszych zasobach. 


Czy np. nie można zrobić z harcerzami pikniku naukowego? Badać praw fizyki jak w programie &quot;Labolatorium&quot; przy wykorzystaniu łatwych w dostępie materiałów? 

Patrzeć i widzieć. Umieć wykorzystać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak zastanawiam się nad tym, co Druh napisał. Staram się analizować wszystko w harcerstwie i wyciągać wnioski, a obszar programu jest mi szczególnie bliski. </p>
<p>Po pierwsze brak postępu. Faktycznie mamy jakieś wszczepione procesory, które przy innowacyjnych pomysłach blokują. To pewnie strach przed tym, co nowe. Dla mnie nie widzę problemu by powstała drużyna zajmująca się choćby szachoboksem. Ważne by pamiętać o celu, jakim jest wychowanie. </p>
<p>Po drugie brak wiedzy. Chodzi mi o to, że mówimy dużo o puszczaństwie, jednak po ostatnich zajęciach z zuchami, gdzie jest sporo HS byłam zszokowana tym, jakie wrażenie na nich zrobiła reakcja łodyżek mlecza na wodę&#8230; buli równie zafascynowani jak zuchy. Pamiętam swoje dzieciństwo i spoglądam na tych &#8222;dzisiejszych&#8221; harcerzy i jakoś tak widzę, że nie wiedzą za dużo o świecie&#8230; Jakby nie mieli zmysłu eksperymentowania i chęci poszukiwania. Odkrywania tajemnic świata. Dziś nie trzeba przeszukiwać stert ksiąg by dowiedzieć się jakie właściwości ma np. krwawnik. Nie wykorzystuje się wiedzy z wielu obszarów jak np. geologia. </p>
<p>Rozpalić ogień i pośpiewać z gitarką- nie jest to trudne, więc każdy może spokojnie sięgnąć do tych form. Jednak poprowadzić zajęcia z zielarstwa chyba jest równie odległe jak poprowadzenie zajęć z windsurfingu. Spłycamy, nie poszukujemy specjalistów, nie doszkalamy się wreszcie często nie potrafimy dostrzec potencjału i możliwości drzemiących w naszych zasobach. </p>
<p>Czy np. nie można zrobić z harcerzami pikniku naukowego? Badać praw fizyki jak w programie &#8222;Labolatorium&#8221; przy wykorzystaniu łatwych w dostępie materiałów? </p>
<p>Patrzeć i widzieć. Umieć wykorzystać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Roman Kaczmarek Hufiec ZHP Szczekociny - Chrągiew Kielecka</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/05/niewolnicy-formy-czyli-trudna-operacja/comment-page-1/#comment-1308</link>
		<dc:creator>Roman Kaczmarek Hufiec ZHP Szczekociny - Chrągiew Kielecka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 May 2009 20:44:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1088#comment-1308</guid>
		<description>&quot;...bo ja mam tylko jeden świat, pola, góry, las i nic mnie więcej nie obchodzi bom harcerzem się urodził...&quot;, &quot;...czort niesie po lesie skauta bez buta...&quot;, &quot;...w dąbrowy gęstym listowiu błyska zielona skra, trzepoce na wietrze mundur harcerski nasz...&quot;, pustkami u mamy świecą garnki, syn wyjechał gdzieś na żarki, harcerze rozbili w lesie kram i śpiewają nam...&quot;, &quot;...rozpalmy znów ogień...&quot; - tak można by zapisać całe moje życie. Podoba mi się ten głos o sentymencie do harcerstwa, o harcerskiej nostalgii, ciężko mi było ją zostawić i dlatego tylko na trzy lata, z mojego harcerskiego półwiecza, wyjechałem na wczasy, potem znów z zapałem wróciłem, Jednak, w przeciwieństwie do instruktorów w moim wieku, widzę możliwości rozwoju harcerstwa, widzę, że tak jak świat musi się ono zmieniać, ale powinno, a może musi, pozostawić te tradycyjne szczegóły, z których wyrosło. Jesteśmy w trakcie dyskusji nad statutem Związku, a raczej kolejną jego zmianą. Czy nie za dużo elementów do niego wkładamy, czy nie nakładamy chomąta na harcerską szyję? Wiele organizacji pozarządowych ma skromniejsze statuty, a nie przeszkadza im to działać. Czy kogoś kto z zewnątrz bierze statut interesuje nasze działanie poszczególnych władz. Układ władz w szczepach, związkach drużyn, hufcach czy chorągwiach jest podobny to po co go powtarzać tyle razy ile instancji. Zabijamy sami harcerskiego ducha, zostawmy część najważniejszych tradycji i otwórzmy się na XXI w. Moim zdaniem każde zainteresowanie może korespondować z harcerskimi zwyczajami i zasadami.
I na koniec ruszajmy na obozy w takt piosenki: &quot;... ruszyła drużyna przez pola i lasy, ruszyła na obóz na harcerskie wczasy, a każdy uśmiechnięty goreją mu lica, wszyscy w takt melodii tę piosenkę nucą...&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;&#8230;bo ja mam tylko jeden świat, pola, góry, las i nic mnie więcej nie obchodzi bom harcerzem się urodził&#8230;&#8221;, &#8222;&#8230;czort niesie po lesie skauta bez buta&#8230;&#8221;, &#8222;&#8230;w dąbrowy gęstym listowiu błyska zielona skra, trzepoce na wietrze mundur harcerski nasz&#8230;&#8221;, pustkami u mamy świecą garnki, syn wyjechał gdzieś na żarki, harcerze rozbili w lesie kram i śpiewają nam&#8230;&#8221;, &#8222;&#8230;rozpalmy znów ogień&#8230;&#8221; &#8211; tak można by zapisać całe moje życie. Podoba mi się ten głos o sentymencie do harcerstwa, o harcerskiej nostalgii, ciężko mi było ją zostawić i dlatego tylko na trzy lata, z mojego harcerskiego półwiecza, wyjechałem na wczasy, potem znów z zapałem wróciłem, Jednak, w przeciwieństwie do instruktorów w moim wieku, widzę możliwości rozwoju harcerstwa, widzę, że tak jak świat musi się ono zmieniać, ale powinno, a może musi, pozostawić te tradycyjne szczegóły, z których wyrosło. Jesteśmy w trakcie dyskusji nad statutem Związku, a raczej kolejną jego zmianą. Czy nie za dużo elementów do niego wkładamy, czy nie nakładamy chomąta na harcerską szyję? Wiele organizacji pozarządowych ma skromniejsze statuty, a nie przeszkadza im to działać. Czy kogoś kto z zewnątrz bierze statut interesuje nasze działanie poszczególnych władz. Układ władz w szczepach, związkach drużyn, hufcach czy chorągwiach jest podobny to po co go powtarzać tyle razy ile instancji. Zabijamy sami harcerskiego ducha, zostawmy część najważniejszych tradycji i otwórzmy się na XXI w. Moim zdaniem każde zainteresowanie może korespondować z harcerskimi zwyczajami i zasadami.<br />
I na koniec ruszajmy na obozy w takt piosenki: &#8222;&#8230; ruszyła drużyna przez pola i lasy, ruszyła na obóz na harcerskie wczasy, a każdy uśmiechnięty goreją mu lica, wszyscy w takt melodii tę piosenkę nucą&#8230;&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Michał Górecki</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/05/niewolnicy-formy-czyli-trudna-operacja/comment-page-1/#comment-1304</link>
		<dc:creator>Michał Górecki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2009 18:18:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1088#comment-1304</guid>
		<description>Dużo organizacji skautowych ma to rozwiązane prosto. Scout Method:
# 1 The seven elements

    * 1.1 Law and promise
    * 1.2 Learning by doing
    * 1.3 Team system
    * 1.4 Symbolic framework
    * 1.5 Personal progression
    * 1.6 Nature
    * 1.7 Adult support

:)

Ale nasze niewolnictwo jest o wiele szersze...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dużo organizacji skautowych ma to rozwiązane prosto. Scout Method:<br />
# 1 The seven elements</p>
<p>    * 1.1 Law and promise<br />
    * 1.2 Learning by doing<br />
    * 1.3 Team system<br />
    * 1.4 Symbolic framework<br />
    * 1.5 Personal progression<br />
    * 1.6 Nature<br />
    * 1.7 Adult support</p>
<p>:)</p>
<p>Ale nasze niewolnictwo jest o wiele szersze&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Skowroński</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/05/niewolnicy-formy-czyli-trudna-operacja/comment-page-1/#comment-1303</link>
		<dc:creator>Piotr Skowroński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2009 18:10:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1088#comment-1303</guid>
		<description>Z jednej strony chciałbym, by harcerstwo nie narzucało żadnej treści, a także zbytniej formy, z drugiej boję się, że stracilibyśmy wtedy tożsamość.

A jednak forma, którą ogólnie nazwać można &quot;puszczańską&quot;, jest na stałę przytwierdzona do pojęcia scoutingu... wskazywał na to B-P, Aleksander Kamiński pisał &quot;przyroda jako tło i treść zajęć jest nieodłącznym elementem harcerstwa&quot;. &quot;Dowolność&quot; zakłada więc poniekąd nieodłączność elementu przyrody.

To jak to z tą dowolnością?;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z jednej strony chciałbym, by harcerstwo nie narzucało żadnej treści, a także zbytniej formy, z drugiej boję się, że stracilibyśmy wtedy tożsamość.</p>
<p>A jednak forma, którą ogólnie nazwać można &#8222;puszczańską&#8221;, jest na stałę przytwierdzona do pojęcia scoutingu&#8230; wskazywał na to B-P, Aleksander Kamiński pisał &#8222;przyroda jako tło i treść zajęć jest nieodłącznym elementem harcerstwa&#8221;. &#8222;Dowolność&#8221; zakłada więc poniekąd nieodłączność elementu przyrody.</p>
<p>To jak to z tą dowolnością?;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

