<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Umierać jak BP</title>
	<atom:link href="http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/</link>
	<description>oczy i uszy szeroko otwarte :)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 01 Mar 2010 12:11:45 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Michał Górecki</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/comment-page-1/#comment-1278</link>
		<dc:creator>Michał Górecki</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 May 2009 08:06:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1055#comment-1278</guid>
		<description>Ależ oczywiście że boli. Tylko my w tej apoteozie śmierci, żałoby, w tym owijaniu się kirem i uwielbieniem capstrzyków i apelów poległych spowodowaliśmy takie przesycenie tematem, że te wyjątki giną w tłumie. Każda śmierć jest ważna, smutna, o każdym trzeba pamiętać, ale przecież chyba większość z nas wierzy w życie wieczne, prawda? :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ależ oczywiście że boli. Tylko my w tej apoteozie śmierci, żałoby, w tym owijaniu się kirem i uwielbieniem capstrzyków i apelów poległych spowodowaliśmy takie przesycenie tematem, że te wyjątki giną w tłumie. Każda śmierć jest ważna, smutna, o każdym trzeba pamiętać, ale przecież chyba większość z nas wierzy w życie wieczne, prawda? :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: K.</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/comment-page-1/#comment-1268</link>
		<dc:creator>K.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2009 20:07:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1055#comment-1268</guid>
		<description>Boli co napisałeś na końcu.
Mamy w hufcu żałobę. 
Mamy czarne przepaski na krzyż.
Nie spłyciło to w nas niczego.
Druhna ,która niedawno tragicznie zmarła mogła grać bardzo długo, to nie był jej czas.
Mówimy o tym, pamiętamy ! przepaski na krzyżach i sztandarach są tylko jednym z wyrazów bólu i tęsknoty.

W takim czasie każdy jest zupełnie bezbronny i bezsilny, traci grunt pod nogami i pyta ...przecież miała tyle lat co ja ...
To w jednej chwili pokazuje kruchość każdego z nas. Mało kto pogodzony jest z umieraniem i przyjmuje to spokojnie.

Był taki czas kiedy czekałam na powrót, najważniejszej na całym moim świecie ,osoby z morza. Wtedy pierwszy raz przeczytałam opis tragedii Bieszczad. To był najtrudniejszy czas w moim zyciu.

Uważam że wszystkie oznaki pamięci są potrzebne żeby samemu poradzić sobie ze strata najbliższej osoby.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Boli co napisałeś na końcu.<br />
Mamy w hufcu żałobę.<br />
Mamy czarne przepaski na krzyż.<br />
Nie spłyciło to w nas niczego.<br />
Druhna ,która niedawno tragicznie zmarła mogła grać bardzo długo, to nie był jej czas.<br />
Mówimy o tym, pamiętamy ! przepaski na krzyżach i sztandarach są tylko jednym z wyrazów bólu i tęsknoty.</p>
<p>W takim czasie każdy jest zupełnie bezbronny i bezsilny, traci grunt pod nogami i pyta &#8230;przecież miała tyle lat co ja &#8230;<br />
To w jednej chwili pokazuje kruchość każdego z nas. Mało kto pogodzony jest z umieraniem i przyjmuje to spokojnie.</p>
<p>Był taki czas kiedy czekałam na powrót, najważniejszej na całym moim świecie ,osoby z morza. Wtedy pierwszy raz przeczytałam opis tragedii Bieszczad. To był najtrudniejszy czas w moim zyciu.</p>
<p>Uważam że wszystkie oznaki pamięci są potrzebne żeby samemu poradzić sobie ze strata najbliższej osoby.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Antonina</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/comment-page-1/#comment-1267</link>
		<dc:creator>Antonina</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2009 10:14:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1055#comment-1267</guid>
		<description>Z tym co napisałeś muszę się zgodzić ale tak jak już zostało powiedziane w komentarzach zapomniałeś o tych młodych.
Ja osobiście noszę przepaskę na krzyżu i mimo iż upłyną czas żałoby ja nie mogę jej zdjąć. Jest to dla mnie symbol szacunku i pamięci o moim przyjacielu i jest to dla mnie jak najbardziej naturalne. I właśnie bez tego czułabym się źle lecz to nie oznacza że ja &quot;nie gram&quot; dalej i nie jestem szczęśliwa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tym co napisałeś muszę się zgodzić ale tak jak już zostało powiedziane w komentarzach zapomniałeś o tych młodych.<br />
Ja osobiście noszę przepaskę na krzyżu i mimo iż upłyną czas żałoby ja nie mogę jej zdjąć. Jest to dla mnie symbol szacunku i pamięci o moim przyjacielu i jest to dla mnie jak najbardziej naturalne. I właśnie bez tego czułabym się źle lecz to nie oznacza że ja &#8220;nie gram&#8221; dalej i nie jestem szczęśliwa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leśna</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/comment-page-1/#comment-1266</link>
		<dc:creator>Leśna</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2009 22:05:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1055#comment-1266</guid>
		<description>Kubo, stajesz się antropologiem? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kubo, stajesz się antropologiem? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cyryl</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/comment-page-1/#comment-1265</link>
		<dc:creator>cyryl</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2009 20:39:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1055#comment-1265</guid>
		<description>Szacun! za tekst... po prostu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szacun! za tekst&#8230; po prostu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dresu</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/comment-page-1/#comment-1264</link>
		<dc:creator>dresu</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2009 15:44:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1055#comment-1264</guid>
		<description>Zgadzam się z poglądem co do osób które &quot;Wygrały swoją grę&quot;. Ale właśnie w artykule zapomniałeś o tych młodych. 
My dzisiaj hufcem pożegnaliśmy harcerza 15-letniego, który zginął w wypadku; podobnie jak ekipa z s/y Bieszczady był jednym z wielu którzy zaczynali dopiero swoją &quot;wielką grę&quot;. Czy dla pamięci o nich te ogłaszane żałoby i przepaski to nie stosowność, lub dla ich rodzin. Niekiedy warty, harcerze z przepaskami to dla rodziców czy przyjaciół taka forma uśmierzenia bólu, straty w myśl &quot;za brata uważa każdego innego harcerza&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z poglądem co do osób które &#8220;Wygrały swoją grę&#8221;. Ale właśnie w artykule zapomniałeś o tych młodych.<br />
My dzisiaj hufcem pożegnaliśmy harcerza 15-letniego, który zginął w wypadku; podobnie jak ekipa z s/y Bieszczady był jednym z wielu którzy zaczynali dopiero swoją &#8220;wielką grę&#8221;. Czy dla pamięci o nich te ogłaszane żałoby i przepaski to nie stosowność, lub dla ich rodzin. Niekiedy warty, harcerze z przepaskami to dla rodziców czy przyjaciół taka forma uśmierzenia bólu, straty w myśl &#8220;za brata uważa każdego innego harcerza&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wyksztalcioch</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/comment-page-1/#comment-1262</link>
		<dc:creator>wyksztalcioch</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2009 14:07:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1055#comment-1262</guid>
		<description>Autor chyba nie zwrócił uwagi na fakt, że czasami umierają też ludzie młodzi, osoby w wieku harcerskim, więc nie ma wtedy chyba nic złego i nienaturalnego, gdy komenda hufca ogłosi żałobę, a koledzy i koleżanki przymocują do krzyża czarną przepaskę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Autor chyba nie zwrócił uwagi na fakt, że czasami umierają też ludzie młodzi, osoby w wieku harcerskim, więc nie ma wtedy chyba nic złego i nienaturalnego, gdy komenda hufca ogłosi żałobę, a koledzy i koleżanki przymocują do krzyża czarną przepaskę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MaciekP</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2009/04/umierac-jak-bp/comment-page-1/#comment-1261</link>
		<dc:creator>MaciekP</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2009 09:18:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=1055#comment-1261</guid>
		<description>Sprawa jest nieco pogmatwana. :) W naszej, polskiej tradycji śmierć jest czymś strasznym. Wynika to poniekąd z historii, bo rzeczywiście w  XIX i XX wieku każdy zmarły stanowił uszczerbek w substancji narodowej. Stąd żałobnictwo podniesione do rangi narodowej religii. Jednakże, sięgając do czasów społeczeństwa normalnego, czyli I Rzplitej i okresu piastowskiego oraz jagiellońskiego, widać, że wtedy to podejście było zupełnie inne. W warunkach narodu nie zagrożonego eksterminacją podejście było dokładnie odwrotne. Martwiono się bardziej jaką pamięć po sobie zostawił zmarły, niż samym faktem śmierci, która przecież dotyczy każdego. Śmierć dziecka była osobistą tragedią rodziców, ale w kontekście społecznym była czymś normalnym.
Tragedia następowała dopiero wtedy, gdy umierał ostatni potomek rodu i zbierane przez pokolenia dobra ulegały rozproszeniu. 
Jeśli dodamy świadomość, że śmierć na polu bitwy, w służbie publicznej oszczędzała zainteresowanemu cierpień związanych ze starością, niedołężnością i chorobami i (mimo wszystko) była dość &quot;estetyczna&quot;, to mamy zupełnie inną wizję umierania, niż obowiązująca.
Tak więc zasada &quot;dulce et decorum est pro patria mori&quot; oznaczało tyle, że jeśli już masz umrzeć, to umrzyj po coś, spełniony, zrealizowany, zostawiając wdzięczną pamięć potomnych, ale nie oznaczało &quot;szukaj śmierci za wszelką cenę&quot;.
Oczywiście, z czasem zasada ta, jak każda uległa wykoślawieniu i stała się motywacją do zbiorowych samobójstw, zamiast wskazaniem do szukania celu w życiu.

A poza tym, w 100% się zgadzam z przedmówcą. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sprawa jest nieco pogmatwana. :) W naszej, polskiej tradycji śmierć jest czymś strasznym. Wynika to poniekąd z historii, bo rzeczywiście w  XIX i XX wieku każdy zmarły stanowił uszczerbek w substancji narodowej. Stąd żałobnictwo podniesione do rangi narodowej religii. Jednakże, sięgając do czasów społeczeństwa normalnego, czyli I Rzplitej i okresu piastowskiego oraz jagiellońskiego, widać, że wtedy to podejście było zupełnie inne. W warunkach narodu nie zagrożonego eksterminacją podejście było dokładnie odwrotne. Martwiono się bardziej jaką pamięć po sobie zostawił zmarły, niż samym faktem śmierci, która przecież dotyczy każdego. Śmierć dziecka była osobistą tragedią rodziców, ale w kontekście społecznym była czymś normalnym.<br />
Tragedia następowała dopiero wtedy, gdy umierał ostatni potomek rodu i zbierane przez pokolenia dobra ulegały rozproszeniu.<br />
Jeśli dodamy świadomość, że śmierć na polu bitwy, w służbie publicznej oszczędzała zainteresowanemu cierpień związanych ze starością, niedołężnością i chorobami i (mimo wszystko) była dość &#8220;estetyczna&#8221;, to mamy zupełnie inną wizję umierania, niż obowiązująca.<br />
Tak więc zasada &#8220;dulce et decorum est pro patria mori&#8221; oznaczało tyle, że jeśli już masz umrzeć, to umrzyj po coś, spełniony, zrealizowany, zostawiając wdzięczną pamięć potomnych, ale nie oznaczało &#8220;szukaj śmierci za wszelką cenę&#8221;.<br />
Oczywiście, z czasem zasada ta, jak każda uległa wykoślawieniu i stała się motywacją do zbiorowych samobójstw, zamiast wskazaniem do szukania celu w życiu.</p>
<p>A poza tym, w 100% się zgadzam z przedmówcą. :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
