My, nasze animozje i tradycje…
Jest to mój pierwszy, poza komentarzami, materiał, który wysłałem celem umieszczenia na portalu. Wcześniej uważałem, że mogę się włączać w ogólną dyskusję prowadzą na tym portalu przez druhny i druhów, którym na sercu leży los naszej organizacji, ale nie powinienem za bardzo ferować swoich poglądów. Skąd taka myśl? Po prostu uważam, że ZHP to organizacja młodych i dla młodych. To Wy, którzy w niej działacie teraz, lepiej widzicie zmiany jakie w niej powinny zachodzić w związku ze zmienianiem się całego otaczającego nas świata. My starsi i najstarsi możemy Wam w tym pomagać i wzbogacać naszymi doświadczeniami, ale ostateczny wybór należy do Was.
Dlaczego zmieniłem zdanie i postanowiłem coś napisać? Po prostu uczestniczę dość aktywnie w bieżącej działalności swego Hufca i nie tylko, a nie jak część instruktorów mojego pokolenia i starszych, którzy albo poza spotkaniami okazjonalnymi nie robią nic lub często tylko krytykują zaczynając od sformułowania: Za moich czasów. Natomiast, zaszczepione mi przez moich instruktorów – wychowawców, przekonanie, że harcerzem się jest przez całe życie, a nie bywa czasami, upoważnia mnie do kilku refleksji i sądów na temat bieżących tematów związanych z działalnością harcerską.
Uczestniczyłem ostatnio w XVI Ogólnopolskim Zlocie Druha Szarego ? Twórcy Krzyża Harcerskiego, który odbywał się w dniach 6 – 8 marca 2009 r. w Łomży, woj. podlaskie. Zlot połączony był ze Zbiórką Polową Naczelników Poczt Harcerskich i Warsztatami Poczt Harcerskich.
Zlot, jak wszystkie tego typu imprezy, miał wiele elementów związanych z normalną statutową działalnością harcerską, jak i elementy typowo okazjonalne. Do elementów zaczerpniętych ze sfery harcerskiej należały: HaBeTa do Drozdowa, zwiad terenowy, pląsy i zabawy tematyczne, konkursy piosenek i plakietek czy znaczków okolicznościowych, no i oczywiście apele porządkowe i uroczyste, a także wypoczynek w warunkach typowo turystycznych. Wszystkie te działania wieńczył kominek z udziałem miłych gości. Tyle o samym zlocie, do szczegółowych informacji chętnych odsyłam pod adres: http://www.forum.zhp.pl/viewforum.php?id=10 .
Właśnie pobyt na tym Zlocie i kilka innych zdarzeń spowodowało, że poczułem potrzebę podzielenia się moimi spostrzeżeniami z innymi.
Zlot odwiedzili niecodzienni goście i przedstawiciele sponsorów z terenu Łomży, ale brakowało na nim obecności harcerskiego gospodarza z tego terenu czyli Komendanta Hufca, a raczej Komendantki. Powie ktoś: Nie wiedziała o imprezie? Nie zaprosili jej? Ani jedno (część materacy, na których spali uczestnicy pochodziło z Komendy Hufca), ani drugie (jak zapewniali członkowie Komendy Zlotu). Wieść gminna niosła (skoro ja obcy o tym wiem, to i uczestnicy), że jakieś zaszłe “kwasy” między Komendantką a niektórymi członkami Komendy Zlotu ponownie aktywowały się. Należy, się zastanowić w tym momencie czy harcerze są dla władzy czy władza dla harcerzy.
Nasuwa mi się na myśl jeszcze jedna refleksja: Dlaczego tak małe jest zainteresowanie tą imprezą środowisk harcerskich? Większość uczestników pochodziła z odległości do 100 km, tylko nieliczni z dalszej. Dlaczego wtedy gdy świętujemy 90 – lecie powstania ZHP oraz przygotowujemy się do obchodów 100 – lecia Harcerstwa Polskiego, mówimy o Małkowskich, a często zapominamy o innych współtwórcach ruchu harcerskiego na ziemiach polskich (M. Neugebauer, H. Bagiński i in.).
Uchwałą Zjazdu ZHP za rok jubileuszu przyjęto rok 2010, przyjąłem tę decyzję Zjazdu, ale nie do końca się z nią zgadzam. Odkąd pamiętam, to uczono mnie i we wszystkich harcerskich kalendarzach i informatorach organizacja skautowa (jako organizacja) powstała na ziemiach polskich 1911 r. Zdaję sobie sprawę, że badania historyczne ciągle odkrywają nowe dokumenty lub inne ślady wskazujące na rok 1910, który często też przyjmuje się za opublikowanie przez Andrzeja Małkowskiego części jego zasad. Nie rozumiem zatem dlaczego, powstanie jednego zastępu działającego od roku 1910 w Krakowie (mimo, że wywodzę się z harcerstwa krakowskiego) ma powodować, że dla całej organizacji przyjmujemy tę datę. Przecież ramy i podstawy tej organizacji na ziemiach polskich stworzył i ogłosił Andrzej Małkowski w 1911 r. wydając książkę Skauting jako system wychowawczy młodzieży. Idąc tropem historii za datę początku ruchu harcerskiego na ziemiach polskich winniśmy uznać rok 1906, w którym to, późniejszy ksiądz, Kazimierz Lutosławski w sanatorium w Zakopanym założył dla dzieci kuracjuszy tzw. wakacyjną drużynę Dzieci Kosowskich, na wzór drużyn skautowych. Wspominam, to nie przypadkowo w kontekście XVI Ogólnopolskiego Zlotu Druha Szarego – Twórcy Krzyża Harcerskiego. Dalsza działalność w szeregach skautowych i projekt krzyża to kontynuacja tamtego doświadczenia Druha Szarego.
Na zakończenie, ja też muszę przyznać się, że na Zlocie zjawiłem się dość nieoczekiwanie i tylko za sprawą Poczt Harcerskich, ale cieszę się, że tam byłem i nawiązałem nowe znajomości. Żałuję tylko, że dopiero po szesnastu latach odkryłem ten Zlot. Jeśli zdrowie i inne okoliczności mi pozwolą, to nie opuszczę kolejnego Zlotu, tym bardziej, że będzie on z okazji 130 urodzin Druha Szarego.
Namawiam wszystkich do udziału w tej imprezie. Do zobaczenia na harcerskich szlakach.
Podobne artykuły
W ZHP od 1957 r. (zuch, harcerz, instruktor). Początek Hufiec Kraków - Grzegórzki (do 1970), potem Hufiec Kraków - Śródmieście (do VIII.1976), Hufiec Gminny Chęciny (do VIII.1981), Hufiec Gminny Krasocin (do likwidacji w XII.1981), Hufiec Włoszczowa (do grudnia 2004). Potem mała przerwa i od września 2006 w Hufcu Szczekociny (od Chęcin do Szczekocin cały czas w Chorągwi Kieleckiej). Niemal przez cały okres od września 1970 do sierpnia 1999 zawsze byłem drużynowym jakiejś drużyny harcerskiej, nawet przez kilka lat drużynowym zuchowym. Poza tym w strukturach ZHP pełniłem różne funkcje, m. in. komendanta Szczepu, Komendanta Hufca, Przewodniczącego Rady Hufca, Przew. KSI, instruktora szczepu i instruktora Hufca ds. specjalności, członka Komisji Kształcenia, członka Chorągwianego Sądu Harcerskiego. Wielokrotnie prowadziłem obozy harcerskie, kursy drużynowych oraz inne szkolenia instruktorów oraz byłem w kadrze tych jednostek. Jestem przepełniony szacunkiem dla historii oraz tradycji skautingu i harcerstwa, bo to nasze dziedzictwo, ale zauważam, że życie idzie naprzód i harcerstwo nie powinno zostawać w tyle, powinno uczestniczyć w zmianach w pierwszych szeregach. Trzeba bezwzględnie treści, a może i formy pracy dostosowywać do wymogów czasu. Nie chcę być postrzegany tylko jako instruktor (z wieku) senior, chcę aktywnie działać dopóki sił mi starczy. Pomagać nie przeszkadzać, umiem słuchać młodych i ich argumentów.
Obecnie jestem członkiem statutowej Komendy Hufca Szczekociny, komendantem Gminnego Związku Drużyn we Włoszczowie. Naczelnikiem Poczty Harcerskiej 158 "Ósemka" przy Komendzie Hufca Szczekociny. Zajmuję się programami i wymianą zagraniczną. W działalności harcerskiej doszedłem do stopnia Harcerz Orli. Jestem w trakcie zdobywania odznaki kadry kształcącej.
Czy sugeruje Druh iż organizatorzy Zlotu (25-lecia) w Spale (1935) całkowicie się mylili ?
A w związku z faktem że “temat” Krzyża Harcerskiego był/jest ostatnio “gorący”, pragnę uzupełnić że
K.Lutosławski był projektodawcą pierwszego krzyża harcerskiego,
ale nie był twórcą Krzyża Harcerskiego ZHP.
Druhu Czesławie ja nic nie sugeruję pomyłki, ja przytaczam tylko znane daty. Inni mogą mieć inne zdanie na ten temat. Jeśli natomiast chodzi o krzyż, to utożsamiłem zaprojektowanie z tworzeniem. Przepraszam jeśli dla druha tak istotne. Skoro zapoczątkował przez projekt prace nad Krzyżem Harcerskim, to w pewnym sensie jest jego twórcą, a w zasadzie współtwórcą.
Myślę jednak, że nie o słowa w tym momencie chodzi, ale o pamięć.
To może warto uzupełnić te znane daty ?
Tak aby uniknąć nieporozumień (i niedomówień) ?
Czesiu! jeśli nie wypowiadasz się na jakiejś stronie, lub na jakiś temat = to:
1. albo tej strony jeszcze niema
2. albo nie zdążyłeś przeczytać
Reasumując:
Wyluzuj!!! cała Polska ryczy czytając Twoje nieomylne recenzje! Howgh!!
Może i ryczy, ale przynajmniej wie że nie jestem tchórzliwym anonimem.
Ci którzy są poważnie zainteresowani tym dlaczego przed wojną uważano iż Harcerstwo powstało w 1910 roku
(i dlatego zlot 25-lecia był w 1935),
na pewno chętnie przeczytają:
Wacław Błażejewski, Z dziejów harcerstwa polskiego (1910-1939)
Romku ! Serdeczne Czuwaj ! z również Twojego krakowskiego Śródmieścia :D
Czuwaj! Wilku Samotniku!
Szkoda, że nie wiem kto się kryje pod tym nickiem.
Pozdrawiam wszystkich z Hufca ZHP Kraków – Śródmieście, byłych i obecnych instruktorów. Do zobaczenia na harcerskich szlakach.
Czuwaj!
Nasuwa mi się na myśl jeszcze jedna refleksja: Dlaczego tak małe jest zainteresowanie tą imprezą środowisk harcerskich? Większość uczestników pochodziła z odległości do 100 km, tylko nieliczni z dalszej.
Odpowiedzi są dwie i obie prawdziwe:
a) cennik biletów PKP (PKS itp),
b) czas.
Niestety, to już nie te czasy, kiedy można było latać z imprezy na imprezę. Im dalej, tym gorzej.