search
top

Betlejemskie Światło Pokoju 2008

Na stronie www.zhp.pl ukazał się reportaż z wędrówki BŚP. Można go sobie obejrzeć pod tym linkiem
Im dłużej się temu reportażowi przyglądam, tym bardziej wydaje mi się, że zgubiliśmy w ZHP ideę BŚP. Zgubiliśmy ją w spotkaniach z mediami, ważnymi politykami i w tych miejscach, gdzie obserwują nas kamery. Betlejemskie Światło
Pokoju jest najbardziej widoczną w ciągu roku działalnością ZHP. Od mniej więcej połowy grudnia możemy być pewni, że informacje o jego przywiezieniu na Łysą Polanę, aż po przekazanie wszystkim VIPom znajdą się w mediach. Wszędzie zobaczymy uśmiechniętych polityków i gorzej lub lepiej umundurowane zuchy czy harcerzy w towarzystwie instruktorów składających życzenia. Pytanie tylko, czy po pierwsze o to właśnie w idei BŚP chodzi, a po drugie czy coś nam to, jako organizacji, daje? Moim zdaniem na oba te pytania odpowiedź jest negatywna.

Po pierwsze idea. Betlejemskie Światło Pokoju ma dawać nadzieję i przypominać o ważnych nie tylko przed świętami sprawach. Czy naprawdę najbardziej nadziei i pamiętania o nich potrzebują politycy? Czy nie powinniśmy robić wszystkiego, by ze Światłem trafiać do zwykłych ludzi?
Mam też wrażenie, że dość często, mimo listów kapelana ZHP, zapominamy o religijnym wymiarze BŚP. Zastanawiam się ile środowisk zaniosło BŚP nie do prezydenta czy wójta, ale do swoich parafii. Ile zrobiło jakieś uroczystości, choćby związane ze śpiewaniem kolęd czy jasełkami i przekazało BŚP parafianom. Tak, by świece zapłonęły na zwykłych stołach.
Ilu w końcu zwykłych harcerzy i ich rodziców miało możliwość otrzymania Światła. Obawiam się, że z odpowiedzią na to pytanie będzie znacznie gorzej niż z wyliczeniem ilu ministrów, prezesów czy dyrektorów odwiedziliśmy.

Myślę, że należy także postawić pytanie czy wykorzystujemy BŚP jako nasze działanie programowe. Moje własne doświadczenia w GK ZHP i Chorągwi Łódzkiej pokazują, że dla tych harcerzy, którzy biorą udział w “vipowskich” przekazaniach Światła był to tylko wyścig po gadżety i prezenty otrzymane od poszczególnych polityków. Brak było jakiejkolwiek głębszej refleksji. Tak wiem, istnieje sprawność “strażnik BŚP”. Ale ilu drużynowych z niej korzysta? Czy i co zrobiły nasze struktury programowe żeby nadać tej corocznej akcji jakiś głębszy wymiar? Niestety zrobiły nic albo bardzo niewiele. Pewnie dlatego, że “program powstaje w drużynach” więc struktura nie musi się o to martwić. Nie musi przygotować żadnych konkretnych propozycji poza hasłem corocznego przekazania i listem księdza kapelana. Cóż, mnie się wydaje, że to trochę mało. Mam świadomość istnienia strony swiatlo.zhp.pl – zastanawiam się tylko ilu drużynowych do niej dotarło. Kogo i jak powiadomiliśmy o istnieniu tej strony.

I tu dochodzimy do “po drugie”. Bo skoro nie wykorzystujemy BŚP programowo, to może wykorzystujemy je jakoś inaczej?

Co mamy do wyboru?

  • promocja i wizerunek (związane z rozwojem liczebnym),
  • kontakty zewnętrzne,
  • promocja i wizerunek (związane z informacją o naszych działaniach).

Do rozwoju liczebnego raczej się w obecnej formie BŚP nie przysłuży. Dyskusja o ubieraniu dzieci w namioty przetoczyła się, jak co roku, przez listę [czuwaj] więc nie będę do tego wracał. Uważam, że nie przysłuży się także dlatego, że nic dla potencjalnego członka ZHP za sobą ta akcja nie niesie. Zresztą, poza mediami, nie widać prawie żadnych działań. A nie sądzę, żeby ktoś zdecydował się zostać harcerzem dlatego, że widział troje harcerzy w TVP jak dawali lampion Prezydentowi czy Premierowi. Strona zhp.pl wpisuje się w ten klimat. Tam też nie ma ani słowa o ciekawych przedsięwzięciach związanych z BŚP. Ciekawych i porywających dla młodych ludzi.

Czy poprawia nasze kontakty zewnętrzne? Pewnie trochę tak. Ale znów można tu wskazać słabość działań na różnych płaszczyznach. Dlaczego? Bo nie budujemy przy tej okazji długofalowych kontaktów. Bo znów to samo “pustka”. Nic konkretnego ZHP w kontekście Światła nie robi. Idziemy zanieść je premierowi czy marszałkowi ale nic z tego nie wynika. Nie mówimy zwykle nic poza okolicznościowymi życzeniami. Adam Zawadzki w cytowanym wyżej reportażu dziękuje mediom za to, że pomogły nam nieść ideę braterstwa. Czy rzeczywiście tak się dzieje? Czy wszyscy ważni ludzie w naszym kraju dowiedzieli się czegoś o działalności ZHP? O naszym aktualnym programie, czy o naszych problemach? Niestety nie.

Na plus tegorocznego BŚP chciałbym zaliczyć bardzo ładny plakat. To jest jakaś większa sprawa bo jak byłem ostatni raz w GK ZHP to mogłem na korytarzach obejrzeć więcej bardzo atrakcyjnej grafiki. Ciekawe tylko dlaczego nikt się tym nie chwali poza korytarzami na Konopnickiej 6.

Do kolejnej akcji – Betlejemskie Światło Pokoju 2009 – mamy rok. Myślę, że to bardzo ważne, żeby wymyślić to działanie na nowo. By zmienić charakter tego działania. I wypełnić je prawdziwą, wychowawczą treścią.

VN:F [1.8.1_1037]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Podobne artykuły

Piotr Kowalskiharcmistrz, komendant szczepu, przewodniczący KRH w hufcu Łódź Widzew. Pracownik organizacji pozarządowej (Polski Związek Głuchych) i trener NGO. Prezes zarządu Pracowni Wspierania Organizacji Pozarządowych. W ZHP był między innymi drużynowym 12 ŁDH i kierownikiem Wydziału Pozyskiwania Środków GK ZHP.

4 Responsesto “Betlejemskie Światło Pokoju 2008”

  1. MaciekP mówi:

    Wykażę się bezbrzeżną tępotą i spytam:
    a) czy w BŚP chodzi o promowanie organizacji, ew. ruchu?
    b) czy BŚP ma dawać wymierne korzyści?

    Bo chyba zupełnie inaczej rozumiemy tę ideę. Nie upieram się, że fotografowanie się z VIPami jest właśnie tym, o co chodzi. Niemniej promowanie się też niekoniecznie.

    No chyba, że chodziło Ci, Piotrze, o to, by BŚP wykorzystać mocniej programowo. I tu chętnie się z Tobą zgodzę. Myślę, że jesteś właściwym człowiekiem do tego, by pokierować stroną programową BŚP w przyszłym roku. :) Chętnie zapoznam się z Twoją koncepcją gdzieś na początku września 2009 tak, by ująć ją w moim planie pracy.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. g00rek mówi:

    To pokłosie sprawy o której pisałem nie raz. Po prostu wg włodarzy grupa VIP jest najważniejszą grupą docelową promocji harcerstwa. Jakże błędnie :]

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. greegorsk mówi:

    Z tekstem Piotra się w całej rozciągłości należy zgodzić. Macieju, autor napisał i o idei i o programie. Może nie wybił tego na pierwszy plan, ale z tekstu jasno wynika że BŚP powinno być w pierwszym rzędzie służbą (Bogu i ludziom), w drugiej elementem rozwoju harcerzy, w trzecim dopiero rzędzie może owszem promować organizację. Rzecz w tym że teraz promuje nienajlepiej. Niestety BŚP podobnie jak wiele innych spontanicznych i autentycznie żywych akcji zamienia się w galę dla VIPów. Z WOŚP-em jest zresztą podobnie.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. MaciekP mówi:

    Toteż napisałem, Grzegorzu, że “wykażę się bezbrzeżną tępotą” :) Po, prostu nie do końca skumałem, w czym istota tematu.

    Szczerze mówiąc nie do końca przemawia do mnie pomysł promowania siebie przy okazji tej akcji. Dla mnie powinno być to promowanie idei pokoju i braterstwa, a nie wyrywanie się jak osiołek ze “Shreka”: “Mnie wybierz! Ja wiem.”. Jakoś mam niesmak, gdy wiąże się bardzo ważny – przynajmniej dla mnie – symbol z autopromocją.

    Z programem rzecz ma się tak, że do jego tworzenia w giece są dwie, może trzy osoby zajmujące się tym społecznie przez 5 dni w tygodniu po pracy. Siłą rzeczy wszystko jest “na wczoraj”. Poza tym, ile świeżych pomysłów mogą mieć trzy osoby. Dlatego propozycja, żeby to Piotr zajął się tematem w przyszłym roku, jest poważna i nie należy doszukiwać się w niej “drugiego dna”.

    Moim zdaniem dobiega końca centralizm programowy organizacji. Znacznie lepiej wychodzą nam inicjatywy oddolne realizowane na zasadzie pospolitego ruszenia. Skoro tak, to jeśli jakaś grupa ludzi ma pomysł na propozycję programową odnośnie BŚP, to powinna z nim wyjść do ludzi. Wtedy BŚP odzyska świeżość, bo przecież pierwotnie miało właśnie spontaniczny charakter.

    Ja do prac takiego zespołu chętnie się włączę.

    Co do VIP-choroby, to cóż. Zgadzam się, że nie o to w tej idei chodzi i wcale tego nie broniłem. :P Znacznie bardziej harcerskie i chyba zgodne z ideą byłoby rozdawanie BŚP na ulicy przechodniom. Tak, żeby zapłonęło w każdym domu.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Leave a Reply

top