Spisowe wieści strukturalne.
Dawno, dawno temu, w odległym na dzień dzisiejszy ZHP, siedziałem sobie spokojnie na funkcji instruktora w wydziale organizacyjnym mojej niegdyś ulubionej Chorągwi, co dziś jak Feniks z popiołów powstała, ciesząc się dniem bieżącym do czasu, kiedy to w swej instruktorskiej karierze rzeczywistość brutalnie zetknęła mnie ze spisem harcerskim. Najpierw tym na DBF-ie później na Accessie.
Jako klasyczny informatyk, leniwy z wykształcenia, czym prędzej przerobiłem otrzymaną aplikacje tak, by zezwoliła na wprowadzanie danych na poziomie hufców. Stwierdziłem, że przecież nie będę klepał 20.000 ludzików, nawet jeżeli hurtem w jednostkach. Mój Szef był łaskaw podzielić się tą wiadomością z innymi Szefami i jeszcze w tym samym roku chorągiew ościenna skorzystała z tego modelu. Rok później przyszło zaproszenie z GK do prac zespołu spisowego mającego zrobić aplikację na nowo. To, co było propozycją ze strony GK, mój Szef potraktował prestiżowo. Lata mijały a z nimi kolejne spisy. W 2005 roku grupa młodych gniewnych na szkoleniu postanowiła zawiązać zespół pracujący nad nowym systemem. Nad ewidencją. Spis przestał być rozwijany i pomału wygaszany. W 2007 roku zgodziłem się robić go ostatni raz tylko ze względu na jubileusz (10 lecie) i osobistą prośbę Naczelniczki. W międzyczasie zawierucha zjazdowa spowodowała zmianę zarządu i tak naprawdę wstrzymała bieżącą pracę nad systemem. Naczelniczka i Skarbnik uznali, poniekąd bardzo słusznie, że decyzję tak brzemienną w skutkach finansowych warto podjąć po zjeździe, by w przypadku zmiany zarządu nie stawiać nikogo przed faktem dokonanym.
W listopadzie 2007 nowy zarząd podjął na nowo trud pracy nad Ewidencją. Nadrobienie czasu było w oczywisty sposób niemożliwe. Uruchomienie na silniku Ewidencji aplikacji Spisu 2008 umożliwiło test aplikacji w warunkach rzeczywistych. W warunkach rynkowych nikt z oczywistych względów tak nie robi – nikt z wyjątkiem ZHP, ale nikogo nie trzeba przekonywać, iż ZHP jest wyjątkowy. W tym roku aplikacja została znacząco przebudowana. Z poziomu użytkownika z pewnością niewiele się zmieni, ale motor bazy danych jest zmodyfikowany i bardziej odporny na kulturę informatyczną instruktorów ZHP.
Na chwilę przed uruchomieniem Ewidencji świadom możliwości struktury zastanawiam się „Jak to będzie?”. Jak struktura poradzi sobie z wyzwaniem, jakim niewątpliwie będzie wdrożenie Systemu Ewidencja? Wszak potrzebna będzie zarówno zmiana dokumentów wewnętrznych, wytycznych dla kursów w ZHP (drużynowych, komendantów hufców, namiestników itp.), jak i zmiana mentalna. Ewidencja zmieni całkowicie podejście do danych statystycznych ZHP, gdyż będzie się opierać na konkretach dotyczących każdego z nas – od zucha do Naczelnika. Pozwoli na dostęp do danych, do których dostęp był praktycznie niemożliwy, aktualnych na dany dzień bez konieczności przeprowadzenia badania i stawiania na głowie całej struktury. Przeprowadzenie spisu to było przedsięwzięcie stawiające całą strukturę na konkretny dzień pod ankietą. Było akcją, którą każdy instruktor ZHP przynajmniej raz wykonywał – wszak każdy wypełniał ankietę.
Spis był jak pospolite ruszenie. Niedoskonałe, ale odpowiadające psychologicznej mentalności Polaków. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że jesteśmy dużo lepsi w akcjach, choćby najbardziej spektakularnych, choćby i najbardziej niemożliwych, wymagających jednorazowego zrywu całej naszej inwencji i możliwości. Zupełnie inaczej idzie nam systematyka i mrówcze dążenie do doskonałości, a Ewidencja, choć w założeniach lepsza, wymaga systematyczności. Wymaga samodyscypliny, której, jak uczy doświadczenie wynikające z pracy w tym związku, nie zawsze nam wystarcza. Nie trzeba być Kolumbem, by odkryć, iż ważne zawsze wypierane jest przez ważniejsze. W Ewidencji nie będzie możliwe odhaczenie zadania i czekanie na następny rok. To będzie prawdziwy test struktury ZHP. Tu nie będzie miejsca na słabe ogniwa. Ten test zdamy albo wszyscy, albo nikt. Chcę wierzyć, że nam się uda. Naprawdę bardzo chcę….
Podobne artykuły
harcmistrz, Szef Zespołu ESHD w Wydziale Nowych Technologii w GK ZHP.
Informatyk, Kierownik Działu Systemów w Ośrodku Informatyki,
W ZHP pełnił funkcje: drużynowego, szczepowego, zastępcy komendanta hufca, zastępcy komendanta chorągwi, instruktora Wydziału Badań i Analiz GK ZHP,
Jego pasje to góry, pływanie.
i jak zwykle po tekście (rozmowie) informatyka… nie nie qmam :D
A co tu do kumania… toć to proste jak drut… :) Jacku, powodzenia w ESHD i dzięki za Warsztaty w Załęczu, niezła będzie jazda! :D