search
top

Harcerski Ekumenizm

Czym jest ekumenizm?

Według Wikipedii, słowo ekumenizm (z gr. – oikumene, łac. communio – wspólnota) ruch na rzecz jedności Kościoła, zwany też ruchem ekumenicznym. Odbywa się to poprzez prowadzenie dialogu, przy zachowaniu tożsamości religijnej. Według serwisu www.wiara.pl ekumenizm to ruch, inspirowany i kierowany przez Ducha Świętego, zmierzający do przywrócenia jedności w podzielonym chrześcijaństwie a według słownika języka polskiego PWN ekumenizm to ruch w chrześcijaństwie dążący do przywrócenia jedności chrześcijan.

Czy to oznacza, że mówiąc o harcerskim ekumenizmie mamy na myśli dialog między harcerzami różnych wyznań?

Nie. Jak zwykle w ZHP, pewne słowa mają swoje “harcerskie” znaczenie. W ZHP o ekumenizmie mówi się w kontekście dialogu z innymi organizacjami harcerskimi. Jak wynika ze znaczenia tego słowa, osoby myślące “ekumenicznie” dążą do połączenia (komunii?) organizacji harcerskich w Polsce.

Czy słusznie?

Trudno znaleźć dobrą odpowiedź na to pytanie.
Z jednej strony, ruch harcerski zorganizowany w jednej organizacji harcerskiej będzie silniejszy, bogatszy. A z drugiej strony? Mo właśnie, tych drugich stron mamy kilka…

Z drugiej strony, konkurencja pobudza. Nie raz udowodniono, że organizacja która ma obok siebie podmiot w którym może się przejrzeć, porównać, zaczyna bardziej się starać o jakość pracy, programu, efektów.

Z drugiej strony, organizacje harcerskie w Polsce, tak bardzo się różnią, ze mówienie o ich połączeniu jest już chyba mrzonką. SHK ZAWISZA i ZHP to tak różne organizacje, w sferze programu, zasad działania, funkcjonowania, a nawet metod pracy, że nie ma szans na połączenie. I nawet nie ma takiej woli, ani ze strony SHK ani ze strony ZHP. Zresztą, podobnie jest z innymi organizacjami. Na przykład w ZHR rola drużynowego drużyny wędrowniczej jest dokładnie odwrotna niż w ZHP. Czy gdyby doszło do połączenia tych organizacji dałoby się pogodzić te stanowiska? Pewnie nie.

Z drugiej strony, organizacje harcerskie wcale nie czują potrzeby się łączyć. Każda organizacja ma swoje wypracowane, dla nich skuteczne metody, systemy, stopnie itp. Każda ma swoją historię i tradycje. I nie wiem, czy ktoś z SHK, ZHR czy SH myśli poważnie o zjednoczeniu. Nie wiem, czy jest to komuś potrzebne.

Więc skąd mówienie o ekumenizmie? Dla mnie to taki trochę naiwne myślenie niezorientowanych nastolatek, w stylu weźmy-się-za-ręce i będzie pięknie.

Czym innym jest współpraca organizacji harcerskich, przedstawianie wobec władz, partnerów, samorządów jednego frontu organizacji harcerskich, mówienia w ważnych dla nas sprawach jednym głosem. Tu widzę ogromne pole do współpracy. Federacja organizacji harcerskich, forum organizacji harcerskich, porozumienie organizacji harcerskich czy jakakolwiek inna forma federalizacji każdemu może tylko pomóc. Wszystkim. Więcej, jest nam ona potrzebna, i należałoby jak najszybciej powołać jakąś oficjalną platformę współpracy między organizacjami harcerskimi w Polsce. Ale czy nazywać to z chrześcijańska ekumenizmem?

Dla mnie to niepotrzebne nadużycie.

VN:F [1.8.1_1037]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Podobne artykuły

Rafał Klepaczharcmistrz, zastępca komendanta hufca ZHP Radom - miasto i Szef Zespołu Kadry Kształcącej Hufca Rafom - miasto. Socjolog, samodzielny badacz badań rynku i opinii. Instruktor żeglarstwa PZŻ. W ZHP pełnił funkcje drużynowego, zastępcy komendanta hufca ds programowych, Szefa HSR, Kierownika Wydziału Badań i Analiz GK ZHP, Wiceprzewodniczącego ZHP. Jego pasje to żagle, góry, bieganie, kajaki i rower.

21 Responsesto “Harcerski Ekumenizm”

  1. greegorsk mówi:

    Rafale, zgadzam się w 100% z treścią Twojego artykułu, począwszy od miejsca “Czy słusznie?” (5-ty akapit od góry). Z jego głównymi wnioskami i wymową.
    Na początku natomiast jest pewien haczyk – niezupełnie uczciwy chwyt polemiczny, w którym przeciwnikom wkładasz w usta poglądy, jakich faktycznie nie głoszą.

    Najpierw podajesz definicję chrześcijańskiego ekumenizmu, pisząc słusznie, że jest to ruch na rzecz jedności chrześcijan, ale zauważasz też, że chodzi o w pierwszym rzędzie o dialog między wyznaniami, a nie jednoczenie wyznań. Żaden ekumenista chyba nie dąży dziś na serio do zjednoczenia kościołów katolickiego, prawosławnych i protestanckich w jedną instytucję. Ruchowi ekumenicznemu chodzi np. o to, że by wzajemnie uznawać chrzty i inne sakramenty, nie wyklinać się jako heretyków, tworzyć wspólny front dla obrony pewnych wartości w społeczeństwie i państwie.

    Tymczasem jedyny raz, gdzie spotkałem słowo “ekumenizm” w druku i piśmie w kontekście harcerskim, to forum Kręgu Płaskiego Węzła, gdzie jest dział “EKUMENICZNOŚĆ RUCHU HARCERSKIEGO” z podtytułem Tematy o sporach, różnicach pomiędzy organizacjami, tematach tabu oraz o tym co nas, harcerzy łączy Słowo ekumeniczność jest użyte w przenośni, a sam podtytuł wskazuje jednoznacznie, że nie chodzi o żadne jednoczenie organizacji. A tylko i wyłącznie o to, o czym sam piszesz: współdziałanie, wspólny front względem państwa i samorządów itd., wzajemne kontakty bez wrogości.

    Nie czytałem ani nie słyszałem żadnego poważnego tekstu lub wypowiedzi, w jakimkolwiek harcerskim kanale dyskusji, która proponowałaby zjednoczenie ZHP i ZHR nazywając to ekumenizmem.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. greegorsk: Rafał nadużył może trochę pojęcia ekumenizm, ale czy matematyczna ścisłość jest naprawdę konieczna w felietonie?

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Rafał “nadużył” ?

    To co Rafał zrobił, sam też zdefiniował:

    “….Dla mnie to niepotrzebne nadużycie….”

    ;)

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. greegorsk mówi:

    W felietonie nie jest konieczna matematyczna ścisłość, natomiast nie jest właściwe tworzenie fikcyjnego przeciwnika by w niego uderzać, albo przypisywanie innym uczestnikom dyskusji poglądów których nie głoszą. Co niestety Rafałowi (przy całym wielkim szacunku jaki dla niego żywię) się zdarza, vide słynny “trójkąt Klepacza”.

    Dodam że całkowicie się zgadzam z dalszą wymową tekstu Rafała – jednoczenie organizacji harcerskich nie jest ani możliwe ani potrzebne. Potrzebna jest natomiast współdziałanie (a przynajmniej koegzystencja bez wrogości), wymiana doświadczeń, wspólna linia wobec państwa np. w sprawach przepisów dot. obozownictwa itd.

    Różne podejście do “ekumenizmu” było widoczne w czasie nieszczęsnego konfliktu o Krzyż Harcerski. Wydaje mi się, że podejście “ekumeniczne” prezentowaliśmy między innymi my (KPW), przyjmując stanowisko że Krzyż Harcerski jest częścią wspólnego dziedzictwa wszystkich organizacji harcerskich w Polsce. Inni natomiast uważali że to “znak towarowy ZH”" i skoro ZHR się “odłączył” to powinien sobie wymyślić inny znak towarowy. Ot, przykład ekumenizmu ;-)

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  5. Rafał Klepacz mówi:

    Grzegorzu, Oczywiście, ze nikt powaznie nigdzie nie napisał o połaczeniu organizacji. Ale na róznych forach harcerskich, co chwila jacyś młodzi ludzie podnoszą pomysł połaczenia się. To do nich tekst. A niezaleznie od tego, uzywanie terminu “ekumenizm” do opisu relacji pomiędzy organizacjami harcerskimi (a nie religiami) jest naduzyciem. Użwyanie języka wiary w odniesieniu do harcerstwa to pomyłka. Często zarzuca nam się “sekcizm”, a uzywanie języka religii do opisu harcerstwa wcale nas od tego zarzutu nie oddala.

    UA:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  6. Rafale, skoro chodzi Ci o tych “jakiś młodych ludzi na forach”, to używaj pojęć które oni stosują na tych forach do opisu tego problemu. Żeby to zrozumieli. No, chyba że twierdzisz iż to Ci “jacyś młodzi” używają pojęcia “ekumenizm” podnosząc “pomysł połączenia się”.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  7. A co do pojęć to jak to już napisałem we wcześniejszym komentarzu sam stosujesz “niepotrzebne nadużycia”. Bo skoro już użyłeś definicji ze słownika PWN iż ekumenizm to “ruch w chrześcijaństwie dążący do przywrócenia jedności chrześcijan”, to pojawia sie pytanie co rozumiesz przez “jedność”.
    Albo sięgnij do encyklopedii PWN:”ekumenizm – dzieło pojednania i zjednoczenia Kościołów chrześc. i samych chrześcijan; e. ma sprzyjać dialogowi i umożliwiać współpracę opartą na wzajemnym zrozumieniu i tolerancji, propagować porozumienie, a w dalszej perspektywie przywrócenie jedności doktrynalnej, sakramentalnej i organizacyjnej chrześcijan; warunkiem wzajemnego zbliżenia ma być również nawiązywanie dialogu z niechrześcijanami i niewierzącymi.”
    Prawda ze to już brzmi inaczej niz to co sugerujesz.
    Doskonale wiesz że w środowiskach stosujących pojęcie “harcerski ekumenizm” to “zjednoczenie” sprowadza się do formuły federacji harcerskiej. Więc może “wroga” poszukaj gdzie indziej ;)

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  8. Twój ostatni komentarz zwrócił moją uwagę także na inną kwestię:
    CYTAT
    Użwyanie języka wiary w odniesieniu do harcerstwa to pomyłka. Często zarzuca nam się ?sekcizm?, a uzywanie języka religii do opisu harcerstwa wcale nas od tego zarzutu nie oddala.
    CYTAT
    Mam wrażenie że te hipotetyczne (bo ja się nie zetnąłem) zarzuty “sekcizmu” wynikają z faktem nieswiadomości iż realna religijność jest jedna 3 podstawowych cech/zasad skautingu.
    Podkreślam – religijność, a nie jakieś eteryczna “duchowość”. Jeśli taka postawa (i poglądy) będą powszechne w bliskich Tobie środowiskach wówczas nie będziesz musiał martwić się takimi “zarzutami”.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  9. Halo. Chciałem zaznaczyć, że Trójkąt Klepacza jest tak samo Klepacza jak Ameryka jest Amerigo Vespucciego :D Albo Parmezan jest z Parmy (a jest z Reggio di Emilia, tam skąd polski hymn :) ) Tylko ja złych nazw używałem. No dobram, musiałem to wreszcie powiedzieć :D Sorki za OFFtop.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  10. MaciekP mówi:

    Choć podpisuję się pod tezą, to mam kilka raczej uściśleń, niż uwag:
    1. oficjalna doktryna Kościoła Rzymsko-Katolickiego mówi o ekumeniźmie polegającym na uznaniu zwierzchnictwa papieża, czyli jednak o jednoczeniu instytucjonalnym. Przeciwieństwem tej doktryny jest stanowisko protestanckie opierające się na sformułowanej przez Lutra wspólnocie duchowej. I to właśnie w Kościołach protestanckich masz to, Rafale, o czym piszesz, czyli wzajemne uznanie obrzędów i nauk przy zachowaniu form instytucjonalnych (np. ugoda luenburska ustanawiająca wspólnotę stołu i ołtarza pomiędzy luteranami i kalwinami).
    2. Spora część instruktorów ZHP myśli na sposób “papistyczny”, czyli uważa, że jedność harcerstwa ma polegać na tworzeniu jednej organizacji – tak, jak to w komentarzu napisał Rafał – i dobrze, że Rafał wykazał bezsens takiego myślenia.
    3. Nie zgadzam się z tezą, że pojęcia ekumenizmu (rzeczywiście oznaczającego wspólnotę) nie można odnosić do harcerstwa. Po pierwsze dlatego, ze skauting jako taki ma charakter jednoczący ludzi dobrej woli w jedną wspólnotę (oikumene) skautową. Po drugie dlatego, że socjologia jest niezależna od ram sakralnych i świeckich. Ignorowanie praw społecznych oparte na przekonaniu o swojej świętości prowadziło najczęściej do błędów. Kościoły podlegają prawom społecznym tak samo jak Związek Harcerstwa Polskiego. Tym samym prawom.
    Paralel jest mnóstwo, a wynika to z faktu, że zarówno struktury religijne, jak i organizacje skautowe są strukturami wypływającymi z form płynnych, ruchowych i z tego, że jedne i drugie opierają się na jakiejś idei.
    Stąd, zresztą dostrzeżone przez Rafała zapędy sekciarskie w harcerstwie. Wiele drużyn rzeczywiście wyczerpuje znamiona sekty destrukcyjnej według metodologii Stevena Hassana.

    A więc spokojnie możemy mówić o harcerskiej ekumenii i związanych z tym problemach, pamiętając – oczywiście – o proporcjach.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  11. Ale nigdy zapominajmy, że religia opiera się na WIERZE. Skauting natomiast na czym innym. Dlatego jestem przeciwny częstemu porównywaniu skautingu do wiary. Skauting pojmuję w 100% swoim rozumem. Wiary nie pojmuję i nie pojmę. Wierzę :)

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  12. MaciekP mówi:

    No i nie masz racji. Średniowieczna zasada scholastyczna brzmiała: wierzę, by rozumieć, rozumiem, by wierzyć. To XIX wieczna doktryna teologii liberalnej (tak się nazywała) przeciwstawiała wiarę rozumowi. Ale od tego czasu wylano ocean farby drukarskiej na opracowania przeczące tej tezie. Nie miejsce tu, by o tym pisać.
    Natomiast skauting opiera się jak najbardziej na wierze. Wierze w ideały. Podobnie jak na wierze opiera się patriotyzm.

    Oczywiście, ani skauting, ani państwo nie jest religią, ani bóstwem i źle się dzieje, gdy tak zaczynają być traktowane. Tu masz moje pełne poparcie. Niemniej, prawa społeczne w we wszystkich tych trzech segmentach funkcjonują podobnie, a w segmencie skautingu i struktur religijnych, identycznie.
    Sugerowanie, że jakakolwiek struktura (czy to państwo, czy Kościół, czy organizacja skautowa) nie podlega ogólnym prawom społecznym jest irracjonalne.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  13. Cyryl mówi:

    Czytam i oczom nie wierzę… :(
    Oto poważnie Druhowie rozbierają na części rozumienie słowa, które bez słownika jest rozumiane intuicyjnie jako dążenie do wspólnoty i dialog.

    Nie zabierałbym głosu w tej dyskusji (dyskusji o nazywaniu trendu zjednoczeniowego w ruchu harcerskim, bo tu zgadzam się z tezą Rafała Klepacza) gdyby nie fakt, że sam używam tego słowa dla opisania zamysłu dialogu wewnątrz ZHP.
    Kilkukrotnie byłem wyraziłem pogląd o niezbędności dialogu wewnątrz tzw. Trójkąta Klepacza, czego wyrazem był apel o powołanie ‘ekumenicznej’ GK’i we wrześniu 2007 roku. Nadal jestem zwolennikiem dialogu i współpracy zarówno z ‘pozytywistami’ jak i z ‘korpusem’.
    Nie znam bowiem, żadnej rewolucji która nie obyła się bez ofiar niewinnych ale za to znam kilka (jakby to powiedział mój adwersarz – Jan Olgebrand) które “zjadły własne dzieci”.

    Oczywiście tutaj właściciel i pomysłodawca tegoż blogu – Ryszard Rutkowski :) (i pewnie inni; z Kowlakiem na czele :) ), może się zżymać okrutnie (będąc zagorzałym zwolennikiem ‘ostrych cięć’) ale nie widzę możliwości przechodzenia ZHP do ‘nowej jakości’ jak tylko dzięki współpracy pomiędzy ’starymi i młodymi’…
    Osobiście cenie sobie doświadczenie dh Woźniaka (chociaż nie zgadzam sie z wieloma jego poglądami), cenię sobie wiedzę i umiejętności dh Andrysiak (chociaż jej poglądy i działalność polityczna są zupełnie sprzeczne z moim rozumieniem tego typu działalności harcerskiego instruktora).

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  14. MaciekP mówi:

    No i nic dodać, nic ująć. Dzięki. :)

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  15. @Cyryl: Ale gdzies przebiega cienka granica między współpracą, a kolaboracją :] Wiem, wiem, zbyt mocne słowo, bo dotyczy wroga. A my jako tako wrogów nie mamy. Ale chodzi o to, że pewne sprawy można akceptować pewnych nie. Używają kontrastowego przykładu – mógłbym powiedzieć że cenię Hitlera, bo w sumie budownictwo to całkiem całkiem :]

    Pewnie – wszędzie można znaleźć pozytyw, ale trzeba też pamietać o czytelności i określaniu siebie, organizacji i ruchu względem pewnych spraw, postaw.
    @Maciek: Nie będe się wgłębiał w głębsze dysputy, gdyż nie ukrywam nie jestem pasjonatem teorii ani średniowiecznych, ani XIX wiecznych, szczególnie dotyczących wiary. Jednakże jest dla mnie oczywiste, że choć i w skautingu można odnaleźć ślady “wiary” choćby w wartości, to proporcje są diametralnie inne i dlatego nigdy bym tego nie łączył. Religia rządzi się zupełnie innymi prawami, ma inne założenia, inne cele (o ile o nich można mówić), itp. Skauting to ruch wychowawczy, opierający się na konkretnej metodzie, mający konkretne cele. I tu powinniśmy większość rzeczy robić świadomie, na rozum, nie na ślepą wiarę. Ja nie zastanawiam się, czy molekularnie jest możliwe, aby wino zamieniało się w krew. Ja po prostu w to wierzę :)

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  16. MaciekP mówi:

    Michale – kończąc, choć temat jest ciekawy sam w sobie.
    Zauważ, że napisałem wcześniej “zachowując proporcje”. Ja nie piszę o przemianie wody w wino, tylko o prawach społecznych rządzących organizacjami. I tyle. Nie mieszaj pojęć.
    :)

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  17. Ok, ale zauważ, że różnica jest (moim zdaniem) na tyle duża – różnica w PROPORCJACH właśnie, że do harcerstwa powinno się podchodzić raczej nie na takiej zasadzie jak do wiary. Rdzeń jest zupełnie inny, i dlatego nie chcę mieszać. Prowadzi to do wielu nadużyć.

    Tak na przykład od osoby wierzącej nie wymagam uwierzenia w to, że może Bóg jest kim innym niż ona wierzy. Niech wierzy w to w 100%. Niech nie ma wątpliwości. Natomiast ja WIEM że droga ZHP to nie jedyna droga harcerska, są inne pomysły, równouprawnione pewnie (choć każdy ma swojego faworyta – zazwyczaj tego gdzie jest). I tak dalej. To troszkę różne sprawy żeby mówić o harcerstwie językiem religii.

    Tym bardziej że prowadzi to do Harcerianizmu :) traktowania harcerstwa jak wiary. A to juz niebezpieczne…

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  18. greegorsk mówi:

    Temat znów uderza w wyżyny patosu.
    Nie sądzę żeby ktokolwiek używał terminu “ekumenizm” w kontekście harcerskim w sensie religijnym (wiara , dogmaty itd.). Chyba wszyscy którzy tego słowa używali czy używają mają pojęcie że to pewna przenośnia. Nastolatki piszące na forum zhp (może i często naiwnie ale ze szczerego serca) raczej słowa ekumenizm nie używają. OK, znajdź lepszy termin dla określenia “Działań i postaw mających na celu dialog i współpracę między różnymi organizacjami harcerskimi”. To będzie można zrezygnować z “ekumenizmu”. Nie wiem co by tu mogło pasować lepiej…

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  19. Grzegorz, tu chodzi o co innego chyba. Nie dzielmy włosa na czworo, chodzi raczej o różnice między “weźmy się za ręcę i połączmy organizacje” a “mamy różne pomysły na harcerstwo, ale szanujmy się nawzajem i uważajmy za braci”.

    Ja, choć ja pewnie wiecie jestem bardzo daleki do myśli ZHR, nie raz jako komisarz wierciłem dziurę w brzuchu WOSMowi, czemu w choćby Włoszech dwie organizacje (katolicka i otwarta) są w WOSM, a u nas nie. Ale to wołanie głuchego na puszczy.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  20. Rafał Klepacz mówi:

    Grzegorzu, ja widze problem inaczej. Jeśli nazwijmy to “elity” uzywaja słowa “ekumenizm” to ni4edobrze z dwóch powodów:
    po pierwsze, nie powinnismy w harcerstwie uzywac języka religii (tak samo jak nie powinnismy uzywac języka walki)
    po drugie, młodzi rozumiejac ekumenizm leksykalnie, słownikowo, moga pomysleć, ze chodzi o komunię organizacji, w zjednoczenie.
    To wprowadza w błąd. Oczywiście, to moje zdanie i dopuszczam sytuacje, ze moge sie mylic lub nie miec racji. Ale mam prawo do takich poglądów.

    UA:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  21. MaciekP mówi:

    Nie zgadzam się, ale nie kontynuuję sporu leksykalnego, bo rozmywamy problem.
    BTW, nasza dyskusja bierze się między innymi z różnic w rozumieniu ekumenizmu i eklezjologii w katolicyźmie i protestantyźmie, więc nie ma możliwości uzgodnienia stanowisk.
    Ograniczmy się do cudzysłowu przy “ekumeniźmie” i to chyba załatwi sprawę.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Leave a Reply

top