search
top

Wróg potrzebny od zaraz!


“Wtem w miejscu zatrzymuje się / Gdzie jest przyjaciel, gdzie jest wróg? / Nie widzę go, on widzi mnie / Strzał!… i lecę z nóg”
(J. Kaczmarski)

Nie masz pomysłu na zintegrowanie drużyny? Nie wiesz, co zrobić z wolnym czasem? Nie masz, jak wyjaśnić sobie tego, co się ostatnio stało na osiedlu / w hufcu / w chorągwi / w Sejmie (*niepotrzebne skreślić)? Nie wiesz, czemu drożeje benzyna i dlaczego rajd wygrała inna drużyna? Nie masz pomysłu na pracę inspektoratu?

Sprawa jest banalna. Znajdź sobie wroga!

Od razu drużyna się zintegruje (w opozycji do ONYCH). Wolny czas zapełnisz rozmyślaniem, jak dopiec wrogowi, wyjaśnienia tego, co się stało na osiedlu czy w Sejmie przyjdą same (wiadomo “wróg nie śpi” i benzyna drożeje przez niego), a brak pomysłu na pracę swojego namiestnictwa czy komendy zawsze wytłumaczysz tym, że to przez wroga i gdyby nie ONI, to rzeczywistość byłaby przepiękna.

Koncepcja wroga w ZHP pada na podatny grunt. Przecież my zawsze musimy walczyć. Musimy “(…) o nowy walczyć ład /O nowe lepsze jutro, o nowy lepszy świat”, musimy walczyć ze słabościami. Nasz język przepojony jest walką. A jak jest walka, to i wróg być musi.
Po drugie. Mamy wspaniałe tradycje konspiracyjne. Knucie, ukrywanie, tajemnice, podejrzliwość. Mamy to we krwi.

Czasem walka z wrogiem jest tak ważna i tak wciągająca, że zapominamy już o tym, po co się bijemy. Walka staje się celem samym w sobie.

No i w takiej sytuacji, najgorsze co nas może spotkać, najgorsze co się może wydarzy to… brak wroga. Słyszeliście na pewno nie raz utyskiwania nastoletnich harcerzy, że teraz to trudno jest być patriotą, bo nie ma przeciwko komu walczyć. Za okupacji to był Niemiec, w PRL spekulant… A teraz? Nie ma wroga – jest kłopot.

A już absolutnie najtrudniej jest zrozumieć to, że ten INNY, OBCY, ON, może nie chcieć walczyć, tylko wspólnie z nami coś zbudować. Niemożliwe do uwierzenia, bo ONI nie mogą mieć czystych intencji. Na pewno chcą wykręcić jakiś numer i ICH pozorna otwartość to tylko zmyła. Wróg pozostanie wrogiem i trzeba wroga mieć na oku (albo na muszce).

No i właśnie dlatego, że taka bieda, jak nie ma wroga, to jak wróg przyjdzie i powie: “ej, nie chcę się bić, chcę pomóc”, to mówimy mu, dobra, dobra przyjmuję Twoją pomoc ale najpierw stań tam, gdzie tamte okopy, na środku tarczy. Bo potrzeba wroga jest tak wielka, że nie potrafimy sobie wyobrazić świata nie podzielonego liniami okopów.

Czemu o tym piszę?

Z kilku powodów.

Po pierwsze, mimo, że nie chcę się z nikim bić, nie chcę nikomu szkodzić, nie chcę z nikim żadnej awantury – jestem wrogiem. I choćbym nie wiem jak się zaklinał, tłumaczył, że ja nie walczę – prowadzą mnie na najbliższą górkę, pokazują okop i mówią: tu twoje miejsce. Nie wyłaź stąd, bo nie będziemy mieli wroga. A to źle. Bo jak inaczej wytłumaczymy swoje niepowodzenia? Swój brak działania? Swoją niemoc? Zawsze będzie można zwalić na dh. Najgorszego i jego ekipę. A jeśli by jej nie było, to na kogo?

Po drugie. To paskudne uczucie: być wrogiem, gdy nie chce się nim być. Więc piszę, by przestrzec wszystkich tych, którzy nieświadomie widzą w bliźnim wroga, że to nie jest dobre uczucie. Czasem warto się przyjrzeć drugiemu CZŁOWIEKOWI i zapytać siebie, czy to na pewno wróg, czy raczej moja obsesja, potrzeba posiadania wroga?

Po trzecie. Ja wierzę, widzę i wiem, że świat bez wrogów może istnieć. Jestem więcej niż przekonany, że więcej można zrobić jeśli się współpracuje, niż jeśli się walczy. Dlatego zawsze będę przedkładał współpracę nad rywalizację i dialog nad walkę.

Problem tylko w tym, że czasem w ZHP czuję się w takim myśleniu osamotniony i zrezygnowany. Siadam więc na hełmie, na szczycie okopu, bo miejsca dla tych, co wolą być budowniczymi niż żołdakami, jakby mało i czekam… na kolejna salwę.

VN:F [1.8.1_1037]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Podobne artykuły

Rafał Klepaczharcmistrz, zastępca komendanta hufca ZHP Radom - miasto i Szef Zespołu Kadry Kształcącej Hufca Rafom - miasto. Socjolog, samodzielny badacz badań rynku i opinii. Instruktor żeglarstwa PZŻ. W ZHP pełnił funkcje drużynowego, zastępcy komendanta hufca ds programowych, Szefa HSR, Kierownika Wydziału Badań i Analiz GK ZHP, Wiceprzewodniczącego ZHP. Jego pasje to żagle, góry, bieganie, kajaki i rower.

Leave a Reply

top