Pułapki społeczne w ZHP (cd.)
Obiecałem opisać jeszcze jeden model pułapki społecznej tzw. pułapkę wspólnego pastwiska, która moim zdaniem choć jest bardziej skomplikowana to jest jeszcze bardziej interesująca niż poprzednio opisywana przeze mnie pułapka “zgubionej kanapy” i myślę, że równie często jak ta poprzednia występuje w naszym życiu społecznym (nie tylko harcerskim).
Sytuacja modelowa wygląda tak: Jest pastwisko. Jest trawa. Są krowy. Krów jest dziesięć. Krowy sobie chodzą, przeżuwają trawę, dają mleko i robią wszystko to, co zwykłe robić krowy.
Każda krowa należy do innego gospodarza. Gospodarzy więc też jest dziesięciu, a pastwisko jest jedno – wspólne. Na pastwisku jest akurat tyle trawy żeby w pełni efektywnie wyżywić te 10 krów. Dlatego też każda krowa równie korzystnie nabiera na wadze i każda w konsekwencji waży sobie po 1 000 kg (oczywiście waży tyle tylko dlatego, by było łatwo później policzyć – wszelkie odstępstwa od przeciętnej wagi realnej krowy są zamierzone i proszę nie zastanawiać się niepotrzebnie czy autor tego tekstu widział kiedyś prawdziwą krową).
Z pastwiskiem jest taki problem, że ma ono ograniczoną liczbę zasobów (czyli trawy). Tyle ile jest obecnie trawy na pastwisku wystarcza jednak wszystkim 10 krowom.
Krowy chcą być syte i szczęśliwe, a gospodarze chcą mieć dorodne krowy albo na nich zarobić (albo jedno i drugie najlepiej). Krowy różnią się od siebie niewiele (jak to zwykle krowy). Gospodarze różnią się bardziej (jak to zwykle gospodarze). Jeden gospodarz jest najbardziej utalentowany w kwestiach “kreatywnego gospodarowania”. Wpada on na myśl, że mieć jedną krowę jest dobrze, ale dwie krowy to jeszcze lepiej. Kupuję więc drugą krowę i umieszcza ja na tym samym, wspólnym pastwisku. Co się dzieje?
Ponieważ trawy jest ograniczona ilość, musi ona zostać rozdzielona pomiędzy wszystkie krowy (jest ich teraz 11). A ponieważ łaciatych przeżuwaczy jest więcej ich waga zaczyna spadać i każda krowa waży teraz 900 kg. Ma to też pewien wpływ na wagę całego stada. Wcześniej ważyło ono łącznie 10 000 kg (10 krów x 1000 kg) teraz waży 9 900 kg (11 krów x 900 kg). Każdy gospodarz traci 100 kg na krowie, ale ten “kreatywny” ma dwie krowy ważące w sumie 1 800 kg. Zyskuje on więc 800 kg i jest bardzo zadowolony ze swej słusznej jak się wydaje decyzji ekspansji gospodarczej.
Pojawia się jednak wkrótce drugi, równie utalentowany gospodarz, który widzi doświadczenia poprzednika i również stwierdza, że zdecydowanie lepiej jest mieć dwie krowy niż jedną. W konsekwencji pojawia się następna krowa na pastwisku, które musi wyżywić teraz 12 krów, a zasobów trawiastych nie przybywa. Krowy chudną do wagi 800 kg, co zdecydowanie nie podoba się gospodarzom “jednokrowim”, natomiast Ci “dwukrowi” i tak są 600 kg do przodu w stosunku do stanu początkowego. Cała wspólnota gospodarzy jednak na tym ciągle traci. Jak się łatwo domyślić niezłomna wola wytrwania przy zasadach pozostałych gospodarzy już przestaje być taka niezłomna – kolejni gospodarze zmieniają status z “jednokrowego” na “dwukrowego”. Opowieść ta skończy się w chwili gdy każdy gospodarz ma już po dwie krowy, których jednak waga spadnie do 0 kg (czyli mówiąc innymi słowy: wszystkie krowy wyzdychają z głodu – co nie jest dobrym zakończeniem ani dla gospodarzy, ani dla krów).
Warto zatrzymać się na chwilę pod koniec tej postępującej katastrofy, kiedy tylko jeden gospodarz trzyma się starej zasady posiadania jednej krowy. Na pastwisku jest 19 krów, każda waży 100 kg, w sumie ważą 1 900 kg co jest tylko echem dawnej przeszłości (10 000 kg żywej wagi na pastwisku). Ta sytuacja nad krawędzią przepaści trwa nadal ponieważ jeden gospodarz postanowił trzymać się niezłomnie pierwotnych zasad do samego końca. Ponieważ jest sam, a jego wpływ na innych gospodarzy jest niewielki, utrwala tylko kryzysową sytuację – krowy chodzą zagłodzone a pożytek z nich niewielki.
Co można zrobić, żeby walczyć z pułapkami tego typu?
Podobnie jak w przypadku innych pułapek podstawowym narzędziem obrony przed nimi, jest świadomość konsekwencji (także tych długofalowych) oraz niezakłócony przepływ jawnej i rzetelnej informacji.
Można również wyciągnąć konsekwencje w stosunku do gospodarza, który łamie ustalone zasady korzystania z pastwiska, np. obciążając go nakazem pokrycia wyrządzonych szkód. Wówczas suma wszystkich szkód może przekroczyć ewentualny zysk i skutecznie zniechęcić do podobnych praktyk w przyszłości.
Może należałoby takiego gospodarza wymienić na kogoś kto potrafi dbać nie tylko o swoje gospodarstwo ale i o całą społeczność? Może wreszcie trzeba pomyśleć nad takimi regulacjami, które będą systemowo zapobiegać działaniu na szkodę wspólnoty i jednocześnie wspierać dobrych gospodarzy działających także na korzyść innych?
Jak zawsze najlepszym rozwiązaniem wydają się szerokie koalicje wokół wyraźnie postawionych celów. Samotne trwanie przy zasadzie “jeden gospodarz – jedna krowa” może być demotywujące i zdecydowanie mało skuteczne (patrząc zarówno z perspektywy tego samotnego gospodarza jak i dobrobytu całej społeczności) – zwłaszcza gdy inni tej zasady nie przestrzegają i jeszcze na tym zyskują. Natomiast kilkoro gospodarzy ufających sobie nawzajem – to już świat innych możliwości.
Co można jeszcze zrobić? Szukać innych rozwiązań, próbować ich skuteczność, porzucić te które, choć ciągle powtarzane przynoszą wciąż ten sam mizerny efekt, a skupić się na tych, które działają.
Możemy też znajdować sami sobie przekonywujące wytłumaczenia dlaczego nie reagujemy. Możemy racjonalizować naszą bierność, nieudolność, czy nawet całkowite wycofanie. Tylko wtedy będziemy musieli liczyć się z tym, że być może nasze zaniechanie sprawi, że za jakiś czas będziemy oglądać wychudłe krowy na marniejącym pastwisku. Chyba nikt tego tak naprawdę nie chce. Zdecydowanie pocieszające jest to, że tak wcale nie musi być…
Podobne artykuły
Podharcmistrz, socjolog, doktor nauk humanistycznych, absolwent I Szkoły Liderów Organizacji Pozarządowych, autor Pierwszego Internetowego Kursu Historii Harcerstwa ZHPwIIRP (www.wais.kamil.rzeszow.pl), instruktor Wydziału Badań i Analiz GK ZHP, dawniej komendant szczepu, wciąż zainteresowany rozwojem ZHP i turystyką aktywną (górską, rowerową, kajakową). Uwielbia pływać kraulem na długie dystanse.
Cytat:
Podobnie jak w przypadku innych pułapek podstawowym narzędziem obrony przed nimi, jest świadomość konsekwencji (także tych długofalowych) oraz niezakłócony przepływ jawnej i rzetelnej informacji.
———–
O ile zgadzam sie w kwetii “świadomosci konsekwencji” o tyle nie rozumiem o co chodzi (na w/w przykładzie) z tym “przepływem jawnej i rzetelnej informacji”. Gospodarze nie bywali na pastwisku ?