Pięć razy “tak”
Pozytywność to moja ulubiona cecha metody harcerskiej. Bardzo w nią wierzę i jeszcze nigdy się na niej nie zawiodłem. Efekty jej stosowania potrafią przejść moje najśmielsze oczekiwania. Próbując więc pozytywnie oddziaływać na czytelników przedstawiam moją subiektywną listę sukcesów ZHP.
W pięciu obszarach mamy się czym pochwalić: w specjalnościach jest to Harcerska Sekcja Spadochronowa, w pracy z kadrą i kształceniu zakończony niedawno Rajd Komend Hufców, w programie to 172 DH CzeNeKa z Kobyłki, w wychowaniu historycznym projekt “Złota Strzała”, a w budowaniu wizerunku organizacji i jednocześnie wędrowniczym wyczynie cykl rajdów Nonstop Adventure ZHP. Bierzmy z nich przykład!
SPECJALNOŚCI
Nie wiem czy się odważę – to zdanie często słyszę od znajomych wędrowników, kiedy pytam ich czy wybierają się na kurs spadochronowy do Masłowa k/Kielc. I ja myślę z przerażeniem o tym, jak to jest stanąć kilka tysięcy metrów nad ziemią i rzucić się w dół licząc jedynie na kawałek materiału, który mam na swoich plecach. Każdy, kto wraca z kursu Harcerskiej Sekcji Spadochronowej mówi jednak to samo: To fantastyczne! Nie wiem czy sekcja prowadzona przez Marka Jedynaka jest bardziej militarna czy sportowa i czy to dobrze czy źle. Wiem jedno: dzięki tej jednostce każdy wędrownik ma dziś możliwość spróbowania spadochroniarstwa. Wystarczy chcieć, no i się odważyć.
http://www.hss-zhp.prv.pl/
PRACA Z KADRĄ I KSZTAŁCENIE
Jak wielka musi być radość instruktora obciążonego najczęściej kilkoma funkcjami i poświęcającego ZHP większość swojego wolnego czasu, kiedy ktoś wreszcie zatroszczy się o niego! I to nie byle jak – zaoferuje mu klimatyczne otoczenie, atrakcyjny program i nagrody dużo cenniejsze niż puchar i książka. Aż żałuję, że nie jestem w żadnej komendzie hufca – na pewno wróciłbym z Rajdu Komend Hufców zmotywowany i naładowany pozytywną energią.
http://ksztalcenie.zhp.pl/index.php?do=news&navi=0081,0001&id=7430
PROGRAM
Znają ich prawie wszyscy. To ci, co z psami coś tam robią… – da się usłyszeć o 172 DH CzeNeKa z Kobyłki. Co robią? Śpią na drzewach, mają ponad 20 psów, zorganizowali wyprawę do Anglii przez pół Europy. Jest ich siedemdziesięcioro. Ciekawy i nowoczesny pomysł na prowadzenie drużyny oraz sukces liczebny gwarantują w tym wypadku realne oddziaływanie na młodych ludzi. A o to nam (ZHP) przecież chodzi!
http://www.czeneka.pl/
WYCHOWANIE HISTORYCZNE
Można historię naszego ruchu potraktować powierzchownie i z nadmiernym namaszczeniem – czym bowiem są wielogodzinne warty przed pomnikami zaciągane przez młodych harcerzy, którzy często nie wiedzą pod czyim posągiem stoją i czemu ten ktoś jest godny pamięci? Pomysłodawcy projektu “Złota strzała” chcą historię poznać naprawdę i dogłębnie – wręcz fizycznie jej dotknąć. Szukają strzały, którą kiedyś Robert Baden-Powell ofiarował polskim skautom. Kibicuję im od samego początku i z tego co wiem, nie jestem w tym wsparciu osamotniony.
http://natropie.zhp.pl/content/view/760/
WIZERUNEK I WĘDROWNICZY WYCZYN
W wędrownictwie niczego się nie udaje. Naprawdę ratujemy, naprawdę żeglujemy, naprawdę się wspinamy, naprawdę pokonujemy własne słabości. Taki właśnie jest cykl rajdów przygodowych Nonstop Adventure ZHP – prawdziwy i na granicy możliwości. Do tego wszystkie imprezy organizowane są na wysokim poziomie i bardzo widowiskowo. Mało wydarzeń buduje tak dobrą markę naszej organizacji.
http://nonstop.podgore.pl/
Kiedy już zdemotywowani siądziemy przed komputerem i dojdziemy do wniosku, że całe to harcerstwo nie ma sensu – zerknijmy na powyższą listę. Są ludzie, którzy mają pomysł, którym się chce i którym się udaje. Brawo! Czapki z głów, ale tylko na chwilę. Potem czas zastanowić się dlaczego im się udało. I naśladować, naśladować…

CzeNeKa… niesamowici ludzie.
Co ciekawe całkiem niedawno dowiedziałam się, że działają w ZHP.
W środowisku psiarzy niedościgniony wzór, zaraz po autorytetach takich jak Mrzewińska, Kuncewicz, Waldoch… i długo by wymieniać.
Zdecydowanie POZYTYWNI.
Ot taka dygresyjka. Powstrzymać się nie mogłam.
A może jest więcej “pozytywów” ZHP, których wiele spośród nas nie dostrzega? Może a propos mówienia o specjalności moglibyśmy powiedzieć również o coraz liczniejszym gronie ratowników przedmedycznych… Wielu z nich jest dzisiaj etatowymi ratownikami, wielu z nich wolontariuszami. Tym według mnie tez powinniśmy się chwalić.
Pozdrawiam
Myślę, że Pan Naczelny Doktor nie wspomniał o tym li przez wrodzoną skromność :)