search
top

Chorągiew wspólnotą hufców…

„Chorągiew jest terytorialną wspólnotą hufców” – kto to powiedział? Statut ZHP uchwalony w 2005 roku. I co? Czy ten zapis ma jakiś sens? Czy którakolwiek harcerska chorągiew jest wspólnotą?

Ten sam Statut twierdzi z uporem maniaka, że „chorągiew tworzy warunki do działania hufców i podległych jednostek organizacyjnych przez budowanie wspólnoty instruktorskiej i wspólnoty hufców”. Czy ktoś widział w chorągwi „wspólnotę instruktorską”?

Jednak największe wrażenie robi Statut na mnie, gdy twierdzi, że chorągiew tworzy warunki do działania hufców poprzez „pozyskiwanie środków finansowych i materialnych”. Czemu ktoś zapomniał dopisać, że chorągiew powinna pozyskiwać środki DLA hufców, a nie OD hufców? Przecież regularne okradanie hufców z dotacji wszelakich nie może pozytywnie wpłynąć na poprawę warunków ich działania.

Rozumiem, że dzisiaj chorągwie muszą mieć sztab ludzi zatrudnionych na etatach do prowadzenia rozliczeń finansowych i majątkowych. Rozumiem nawet, że komendant musi być pracownikiem etatowym, że musi mieć kierowcę, służbowy samochód, komórkę i mieszkanie. Rozumiem też, że zastępcy i skarbnicy muszą mieć podobne przywileje. Ale skoro już muszą, to niech zdobywają na to fundusze z innych źródeł niż dotacji. Przecież to są dotacje, dzięki którym zuchy i harcerze mają taniej jeździć na kolonie i obozy. A tymczasem hufce nie dostają dotacji, która im się należy, a z większości chorągwi słyszą: „Jak będziemy mieć kasę to Wam oddamy”.

Ja chyba też tak zrobię. Przestanę płacić składki. A jak ktoś mnie zapyta czemu nie płacę, to powiem, że jak będę miał to zapłacę. A jak zrobimy tak wszyscy to może wreszcie ktoś na górze się obudzi i zainteresuje czemu coraz więcej obozów jest organizowanych poza harcerskimi strukturami. Może wtedy okaże się, że niejedna chorągiew prowadzi podwójną księgowość, żeby móc się przed miastem, czy kuratorium rozliczyć z dotacji. Dotacji, która nigdy nie trafiła tam, gdzie powinna, a jeśli już trafiła, to tylko w części.

Gdy byłem komendantem hufca ucieszyłem się, gdy hufiec po raz pierwszy od dłuższego czasu otrzymał z chorągwi dotację. Właściwie to z kuratorium, a nie z chorągwi, ale to chorągiew była dobrym wujkiem, który daje kasę. Byliśmy szczęśliwi, bo dostaliśmy kilkanaście tysięcy, których nie braliśmy pod uwagę planując budżet. Kilka lat później dowiedzieliśmy się, że należało się nam nie kilkanaście, a kilkadziesiąt tysięcy. Ale… „Jak będziemy mieli to Wam oddamy”.

W tym roku, podczas akcji letniej nie byłem już komendantem. Ale widziałem ile chorągiew przelała na konto hufca, który był organizatorem wypoczynku dla 300 osób. Dokładnie 1020 zł. Tytułem: Dotacja HAL 2008. Byłem pewien, że to pomyłka. Że miało być chociaż 10200 zł. Ale nie. „Jak będziemy mieli to Wam oddamy”.

Czy powinniśmy nadal godzić się na okradanie hufców z dotacji w majestacie prawa? Czemu od kilku lat nie możemy się doprosić o rozliczenie dotacji za lata poprzednie?

Czy chorągwie są bankrutami i ciągną resztkami sił tylko dlatego, że pensje wypłacają sobie z dotacji, mimo że tak nie wolno?

Czy to nie wstyd, że Statut mówi o „wspólnocie hufców”?

VN:F [1.9.7_1111]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Podobne artykuły

Tomek GrodzkiHarcerz od 1984 roku. Przyrzeczenie w 1985. Zobowiązanie w 1991. Harmistrz, Harcerz Orli. Kiedyś zastępowy, drużynowy 5 DH Leśni w Józefowie. W latach 1992 - 2003 komendant józefowskiego szczepu. 1993-1997 oraz 1999-2007: komendant hufca w Otwocku. 2004-2006 członek komendy chorągwi stołecznej. 2005-2007 Rada Naczelna ZHP. Od 1 kwietnia 2008 r. przewodniczący kręgu instruktorskiego 30 PLUS.

15 Responsesto “Chorągiew wspólnotą hufców…”

  1. Napisałeś „Rozumiem, że dzisiaj chorągwie muszą mieć sztab ludzi zatrudnionych na etatach do prowadzenia rozliczeń finansowych i majątkowych. Rozumiem nawet, że komendant musi być pracownikiem etatowym, że musi mieć kierowcę, służbowy samochód, komórkę i mieszkanie. Rozumiem też, że zastępcy i skarbnicy muszą mieć podobne przywileje. „.

    Ja tego nie rozumiem – i co więcej uważam, że na ogół nie umieją realnie oceniać własnych potrzeb w tym zakresie.

    A poza tym „Może wtedy okaże się, że niejedna chorągiew prowadzi podwójną księgowość, żeby móc się przed miastem, czy kuratorium rozliczyć z dotacji. Dotacji, która nigdy nie trafiła tam, gdzie powinna, a jeśli już trafiła, to tylko w części.” to o czym piszesz to jest PRZĘSTĘPSTWO, a my wszyscy przymykając na to oczy jesteśmy współwinnymi tych PRZESTĘPSTW.

    „Czy powinniśmy nadal godzić się na okradanie hufców z dotacji w majestacie prawa? ” – NIE

    „Czy chorągwie są bankrutami i ciągną resztkami sił tylko dlatego, że pensje wypłacają sobie z dotacji, mimo że tak nie wolno?” – na ogół TAK.

    Tylko dlaczego na zjazdy chorągwi nie wysyłamy mądrych ludzi, którzy dokonają lepszego wyboru ? Dlaczego tak mało jest kandydatów do władz chorągwi, a na ogół to te same stare … „zacne grono instruktorskie” ?

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Krzysztof Wojtas pisze:

    mało jest kandydatów, bo mało osób chce ryzykować swoim majątkiem za błędy poprzedników. z tonącego statku się ucieka. a skoro chorągwie są bankrutami to nie ma szans aby ktoś mądry się tam pchał.

    mnie nasówa się jedno, czas przewietrzyć naszą strukturę. bo jak tak dalej będzie to, albo grozi nam więzienie, albo bankructwo i to większe niż w przypadku chorągwi opolskiej.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Adam Zorawski pisze:

    Nasuwa się jedna myśl. Nie dość że nas okradają z tego co nam się należy to wymagają od nas w czasie rozliczenia obozu rzeczy niemożliwych – fachowej wiedzy księgowej. Pomyłki są niemożliwe.
    Przecież w końcu są tam zatrudnione księgowe i biorą za to kasę – które pewnie jest też z dotacji. A my jesteśmy tylko ludźmi i pomyłki są możliwe. Przepisy księgowe zmieniają się dość płynnie i niekiedy sam księgowy nie jest w stanie nad tym nadążyć a co dopiero my.

    Ostatnio dostarczałem rozliczenia obozów z naszego hufca – pracuje niedaleko więc chciałem być usłużny. Dziękuje ale chyba kolejny raz nie podejmę się temu wyzwaniu. Nasłuchałem się pretensji zarzutów i czepiania się nie wiadomo o co może po prostu już tylko dla zasady. A przecież nie musi to tak wyglądać. A nie jak teraz że idzie się jak na ścięcie.

    ?Chorągiew jest terytorialną wspólnotą hufców? … ?chorągiew tworzy warunki do działania hufców i podległych jednostek organizacyjnych przez budowanie wspólnoty instruktorskiej i wspólnoty hufców? – to obecnie jakieś bajki wyciągnięte ze starej poduszki.

    Może wreście czas pomyśleć o sobie. Zdrowie w końcu mamy jedno. Zacząć organizować obozy poza ZHP. Okazuje się że tam księgowość jest prosta a co najważniejsze jak sobie załatwimy dotacje to trafi ona do nas w 100% a nie jakieś nędzne ochłapy z pańskiego stołu.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. K.Wojtas napisał:
    mało jest kandydatów, bo mało osób chce ryzykować swoim majątkiem za błędy poprzedników. z tonącego statku się ucieka. a skoro chorągwie są bankrutami to nie ma szans aby ktoś mądry się tam pchał.

    To martwy argument. Nie znam ani jednego komendanta hufca, chorągwi, czy też naczelnika lub skarbnika który poniósłby w ZHP konsekwencje finansowe złego zarządzania podległą mu jednostką z własnego majątku.

    Z tego co wiem nawet przykład chorągwi opolskiej jest tu jak najbardziej na miejscu. Poza tym nikt normalny nie będzie chciał abyś płacił długi poprzedników z własnej kasy, na to żaden sąd w Polsce nie pójdzie. :)

    Brakuje wam odwagi i zacięcia aby walczyć o zmiany w chorągwiach … Brak stawiania długofalowych celów, albo szukania takich rozwiązań jak w np. chorągwi wielkopolskiej – czyli pewnego kompromisu.

    Natomiast uciekanie z obozami poza jest drogą rozpadu ZHP, drogą donikąd. I zarazem ucieczką przed odpowiedzialnością za cały nasz związek.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  5. harclot pisze:

    „….Natomiast uciekanie z obozami poza jest drogą rozpadu ZHP, drogą donikąd. I zarazem ucieczką przed odpowiedzialnością za cały nasz związek…..” I tak i nie.
    Bo jeśli założymy że organizatorami, pod wzgledem finansowym, byłyby KPH, jako stowarzyszenia rodziców, nie byłoby „droga do nikad” lecz raczej „powrotem do normalności”. Do tego co już się dobrze sprawdziło.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  6. Bartku,
    Kim są „Wy” z Twojego komentarza? Komu brakuje odwagi?

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  7. Ryszard Rutkowski pisze:

    Czesław napisał: „Bo jeśli założymy że organizatorami, pod wzgledem finansowym, byłyby KPH, jako stowarzyszenia rodziców”
    To jest wg Ciebie droga do normalności? Bo wg mnie normalne jest, że organizator jest jeden. Pod każdym względem. I jeśli to jest drużyna, to niech drużyna to robi. „Przez” hufiec, czy chorągiew. Którzy jej pomagają, a nie wyzyskują. To jest normalność wg mnie. W Krakowie inaczej jest?

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  8. szarys pisze:

    przepraszam za offtop, ale generalizacje typu „w Krakowie jest inaczej?” nie służą merytorycznej dyskusji i niepotrzebnie budzą negatywne emocje, a nie o to chyba w harcerskim komentarzu chodzi. Merytorycznie się z przedmówcą zgadzam, ale forma dla mnie nieprzyjemna – sam pochodzę z Krakowa.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  9. Mariusz_M pisze:

    Tak długo jak walczycie z głupotą, jak próbujecie się dogadać z kombinatorami, jak mówicie sobie „jeszcze jeden obóz… jeszcze jeden kurs poprowadzę”, tak długo ta organizacja istnieje i jest pełna kombinatorów… Oni żerują na was. Żerują na waszej wierze w ideały. Na waszej służbie dzieciom i młodzieży.

    Przestańcie działać. Zostawcie tych kombinatorów samych. Po trzech miesiącach organizacja się rozleci lub większość z kombinatorów ucieknie. Wtedy można budować coś od podstaw…

    Na razie jesteście chłopami pańszczyźnianymi, a waszym panom świetnie się żyje kosztem waszego wysiłku. Na razie przygotowujecie następnych instruktorów do odrabiania tej pańszczyzny… Ile tak można? Czy tędy droga?

    Wystarczy, że nie zorganizujecie przez ZHP, lub w ogóle, jednej akcji letniej… i już po betonach, bo nie będą mieli z czego kasy skubnąć i nie będą mieli przez rok na pensje…

    Chorągiew nie weźmie dotacji na nieistniejące obozy, więc nie będzie też kasy wyżej i polecą niepotrzebne etaty lub wszystkie. Do tego porezygnują członkowie władz… Reszta będzie próbowała coś sprzedać, jakiś sprzęt, bazę, lub ośrodek, ale też nie wyjdzie, bo nikt nie kupi, a poza tym łatwo to zablokować… W ciągu kilku miesięcy zmiany gwarantowane…

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  10. Ryszard Rutkowski pisze:

    Szarys, generalizacja w pytaniu? Nie stronię od ironii, ale akurat w powyższym poście zapytałem na poważnie. Bo może jest tak, że w Krakowie (wiem, że Czesław jest stamtąd, zdaje się w hufca Krowodrze) przetestowali już ten pomysł, o którym on pisał, i dlatego uznaje że jest on lepszy, przez to stał się powszechniejszy, a zatem w ich rozumieniu „normalny”. I tyle. A zakończyłem pytaniem, by wymusić na zapytanym twierdzącą formę wypowiedzi. Jesteś z Krakowa, więc wiesz na pewno, że to niełatwe.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  11. Ryszard Rutkowski pisze:

    Mariusz to już drugi raz padnie to pytanie. Kim są „Wy” i „My” w Twoim komentarzu?

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  12. Mariusz_M pisze:

    Jacy „Wy” i „My”? To do mnie pytanie?

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  13. Ryszard Rutkowski pisze:

    Tak. Piszesz np. „Tak długo jak walczycie z głupotą, jak próbujecie się…” Kim są Wy?. A jeśli są w ogóle jacyś „Wy” to zawsze są też „My”. Kim oni są?

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  14. Mariusz_M pisze:

    Nie piszę o „My”. Piszę o was, narzekjących, którzy widzicie te wszystkie przekręty w ZHP, a mimo tego w nim działacie. Mimo wiedzy o przekrętach z dotacjami, akceptujecie to co się dzieje tłumacząc sobie, że dla harcerzy się poświęcacie… Przecież tym betonom o to chodzi…

    Harcerze przeżyją bez jednej akcji letniej. W dodatku nie musicie odpuszczać obozu… możecie zorganizować go poza ZHP, na przykład zarejestrować go na znajomą organizację… Jeden rok bez Harcerskiej Akcji Letniej… jedna ogólnopolska akcja „Dziady precz od koryta” i 70% związku wyczyszczone ;-)

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  15. harclot pisze:

    „…..Bo może jest tak, że w Krakowie (wiem, że Czesław jest stamtąd, zdaje się w hufca Krowodrze) przetestowali już ten pomysł, o którym on pisał, i dlatego uznaje że jest on lepszy, przez to stał się powszechniejszy, a zatem w ich rozumieniu ?normalny?. I tyle. A zakończyłem pytaniem, by wymusić na zapytanym twierdzącą formę wypowiedzi. …..”
    Ryszardzie zamiast „wymuszać”, wystarczyło przeczytać ze zrozumieniem,
    albo przypomnieć sobie (bo zakładam że taki fachowiec jak Ty to wie)
    jak była zorganizowana „strona finansowa” obozów w II RP.
    Nie tylko w „hufcach krowoderskich”.

    VN:F [1.9.7_1111]
    Rating: 0 (from 0 votes)
top