<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Organizacja bez liderów</title>
	<atom:link href="http://zhp24.net/index.php/2008/09/organizacja-bez-liderow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zhp24.net/index.php/2008/09/organizacja-bez-liderow/</link>
	<description>oczy i uszy szeroko otwarte :)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 18 Apr 2011 12:24:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Magheru</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2008/09/organizacja-bez-liderow/comment-page-1/#comment-187</link>
		<dc:creator>Magheru</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Sep 2008 07:39:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=267#comment-187</guid>
		<description>A może warto temat ugryźć z zupełnie innej strony? Zapomnieć na chwilę o żywotnych interesach ORGANIZACJI? 


Po pierwsze &quot;bylejakoś...byle dużo&quot;. Ciągle tylko tendencja spadkowa i niszowość... Na razie tendencja jest taka, że utrzymujemy pod respiratorem wiele środowisk, które powinny zniknąć. Postawić na efekty, a nie na liczebność i autopromocję. Tylko w zdrowych środowiskach można przygotować &quot;liderów&quot; takich, jakich potrzebujemy. I niech ta ORGANIZACJA liczy sobie 1,5 tysiąca osób. Scouting polski zaczynał od zera. 

Po wtóre, przeliczyłam na ilu &quot;kursach liderskich&quot; byłam. I z ZHP i ogólnie. To ciekawe, że u nas mówi się o &quot;liderze idealnym&quot;, gdzie zawsze na kartce mniejszej lub większej wypisuje się cechy. Widziałam różne kartki i różne grupy. W istocie jednak nie różniące się zbytnio od siebie... Tylko, że my uczymy jaki jest lider idealny, a nie jak się stać liderem idealnym. Hasło &quot;praca nad sobą&quot; niewiele pomaga.


Zadaniem instruktora jest wychwycić wszystkie talenty i słabe strony podopiecznego. Każdy z nas rodzi się z pewnym zasobem i potencjałem. Jednak nigdy nie ma się gotowego produktu jakim jest przywódca. Dopóki nie pomoże się właściwie rozwinąć PREDYSPOZYCJI. A co najważniejsze nie tylko przecież zależy nam na osobach, które w piaskownicy rządzą wymachująć łopatką, ale na odpowiedzialnych i mądrych inspiratorów, odkrywców.. predyspozycji. 

Każdy potencjał ludzki jest naszym kapitałem. I tylko to, czy potrafimy i w jakim zakresie oraz jak długo z niego skorzystać świadczy o naszych umiejętnościach przywódczych. Kiepsko świadczy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A może warto temat ugryźć z zupełnie innej strony? Zapomnieć na chwilę o żywotnych interesach ORGANIZACJI? </p>
<p>Po pierwsze &#8222;bylejakoś&#8230;byle dużo&#8221;. Ciągle tylko tendencja spadkowa i niszowość&#8230; Na razie tendencja jest taka, że utrzymujemy pod respiratorem wiele środowisk, które powinny zniknąć. Postawić na efekty, a nie na liczebność i autopromocję. Tylko w zdrowych środowiskach można przygotować &#8222;liderów&#8221; takich, jakich potrzebujemy. I niech ta ORGANIZACJA liczy sobie 1,5 tysiąca osób. Scouting polski zaczynał od zera. </p>
<p>Po wtóre, przeliczyłam na ilu &#8222;kursach liderskich&#8221; byłam. I z ZHP i ogólnie. To ciekawe, że u nas mówi się o &#8222;liderze idealnym&#8221;, gdzie zawsze na kartce mniejszej lub większej wypisuje się cechy. Widziałam różne kartki i różne grupy. W istocie jednak nie różniące się zbytnio od siebie&#8230; Tylko, że my uczymy jaki jest lider idealny, a nie jak się stać liderem idealnym. Hasło &#8222;praca nad sobą&#8221; niewiele pomaga.</p>
<p>Zadaniem instruktora jest wychwycić wszystkie talenty i słabe strony podopiecznego. Każdy z nas rodzi się z pewnym zasobem i potencjałem. Jednak nigdy nie ma się gotowego produktu jakim jest przywódca. Dopóki nie pomoże się właściwie rozwinąć PREDYSPOZYCJI. A co najważniejsze nie tylko przecież zależy nam na osobach, które w piaskownicy rządzą wymachująć łopatką, ale na odpowiedzialnych i mądrych inspiratorów, odkrywców.. predyspozycji. </p>
<p>Każdy potencjał ludzki jest naszym kapitałem. I tylko to, czy potrafimy i w jakim zakresie oraz jak długo z niego skorzystać świadczy o naszych umiejętnościach przywódczych. Kiepsko świadczy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Michał Szyndel</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2008/09/organizacja-bez-liderow/comment-page-1/#comment-184</link>
		<dc:creator>Michał Szyndel</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 22:01:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=267#comment-184</guid>
		<description>Bardzo fajny tekst - zwracasz uwagę na dość istotny problem naszej organizacji. Warto byłoby przyjrzeć się temu dokładniej i spróbować zdiagnozować sytuację.

Maxen - Twój komentarz jest dla mnie zupełnie niezrozumiały. Mało kto może stać się liderem - jest to taki zestaw cech i uwarunkowań, który ma się wrodzony. Płynie z tego wniosek, że w szeregach Związku jest zapewne cała masa młodych liderów, którzy mają po kilka/kilkanaście lat i niedługo byliby w stanie podjąć się odpowiedzialnych zadań. Warto zadać sobie więc kilka pytań.
Czy oferujemy młodym ludziom możliwość odkrycia swoich zdolności? Czy w hufcach jest ktoś kto obserwuje 15 latków i typuje kandydatów do funkcji drużynowego? Czy w drużynach zastępowymi są naturalni przywódcy, czy ci posiadający największą wiedzę, najgrzeczniejsi, najstarsi (wiekiem, stopniem, etc.)? Czy dajemy szansę działania młodym liderom? Czy wspieramy w jakikolwiek sposób harcerzy zainteresowanym wstąpieniem na instruktorską ścieżkę? Czy przygotowując nabór do drużyny myślimy o zachęceniu jak największej liczby dzieci (a później jakoś to będzie), czy wyłapujemy liderów i powierzamy im zadanie stworzenia zespołu?

Dla mnie te pytania są retoryczne, ale warto zastanowić się nad każdym z nich i dokładnie sprawdzić dlaczego dzieje się tak a nie inaczej. Może błąd leży już w metodzie, bo nie podkreśla ona roli przykładu osobistego i wagi kierowania życiem organizacji przez liderów?

Mamy ogromny potencjał, mamy masę młodych liderów, w których dopiero wykluwają się zdolności przywódcze. I mamy szansę dać im się rozwinąć, stworzyć możliwości do działania na rzecz ZHP. Musimy tylko wszyscy zrozumieć, że z tej szansy trzeba zacząć korzystać od teraz...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo fajny tekst &#8211; zwracasz uwagę na dość istotny problem naszej organizacji. Warto byłoby przyjrzeć się temu dokładniej i spróbować zdiagnozować sytuację.</p>
<p>Maxen &#8211; Twój komentarz jest dla mnie zupełnie niezrozumiały. Mało kto może stać się liderem &#8211; jest to taki zestaw cech i uwarunkowań, który ma się wrodzony. Płynie z tego wniosek, że w szeregach Związku jest zapewne cała masa młodych liderów, którzy mają po kilka/kilkanaście lat i niedługo byliby w stanie podjąć się odpowiedzialnych zadań. Warto zadać sobie więc kilka pytań.<br />
Czy oferujemy młodym ludziom możliwość odkrycia swoich zdolności? Czy w hufcach jest ktoś kto obserwuje 15 latków i typuje kandydatów do funkcji drużynowego? Czy w drużynach zastępowymi są naturalni przywódcy, czy ci posiadający największą wiedzę, najgrzeczniejsi, najstarsi (wiekiem, stopniem, etc.)? Czy dajemy szansę działania młodym liderom? Czy wspieramy w jakikolwiek sposób harcerzy zainteresowanym wstąpieniem na instruktorską ścieżkę? Czy przygotowując nabór do drużyny myślimy o zachęceniu jak największej liczby dzieci (a później jakoś to będzie), czy wyłapujemy liderów i powierzamy im zadanie stworzenia zespołu?</p>
<p>Dla mnie te pytania są retoryczne, ale warto zastanowić się nad każdym z nich i dokładnie sprawdzić dlaczego dzieje się tak a nie inaczej. Może błąd leży już w metodzie, bo nie podkreśla ona roli przykładu osobistego i wagi kierowania życiem organizacji przez liderów?</p>
<p>Mamy ogromny potencjał, mamy masę młodych liderów, w których dopiero wykluwają się zdolności przywódcze. I mamy szansę dać im się rozwinąć, stworzyć możliwości do działania na rzecz ZHP. Musimy tylko wszyscy zrozumieć, że z tej szansy trzeba zacząć korzystać od teraz&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Majk</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2008/09/organizacja-bez-liderow/comment-page-1/#comment-181</link>
		<dc:creator>Majk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 13:16:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=267#comment-181</guid>
		<description>:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: maxen</title>
		<link>http://zhp24.net/index.php/2008/09/organizacja-bez-liderow/comment-page-1/#comment-180</link>
		<dc:creator>maxen</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 11:28:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zhp24.net/?p=267#comment-180</guid>
		<description>Bardzo dobry artykuł ! Trafne słowa !

Tylko co należy zrobić aby zhp było organizacją atrakcyjną dla liderów?

Tu się zaczynają właśnie schody. Wydaje mi się Olu, że to głównie przez problemy i bariery na które natrafiamy w zhp mamy właśnie taką tendencję spadkową liderów. Z drugiej strony lider powinien umieć dogadać się z każdym, a wszelkie problemy wpisane są w jego plan codzienny. Co jednak się dzieje gdy na stanowiskach odpowiedzialnych w Naszej Organizacji często zasiadają ludzie nie kompetentni, nie profesjonalnie podchodzący do projektów. Lider z reguły w tedy podejmuje walkę próbuje coś zdziałać zmienić często jednak tak zakorzenione w wielu niekompetentnych instruktorach błędne podejście wygrywa ! I co robi wtedy Lider ? rezygnuje, odchodzi, szuka nowej lepszej organizacji bądź ludzi którzy docenią jego pracę. Pozostają więc &quot;niekompetentni instruktorzy&quot;, którzy wybierani są znowu na odpowiedzialne funkcję. Z reguły boją się wymagających projektów, ambitnych planów, reform itd, itp - bo tak jest łatwiej, prościej, realizują tylko te cele, które przyniosą im korzyści. Koło się zamyka. A wina moim zdaniem leży PRZEDE WSZYSTKIM w systemie kształcenia. Szkoleń jest mało, a takich profesjonalnych dla Liderów jak kot napłakał. Jeżeli chcemy być organizacją z prawdziwego zdarzenia, atrakcyjną dla młodzieży, nowoczesną, z zapleczem dobrze wyszkolonych liderów potrzebna jest  reforma, która będzie dotyczyła wszystkich aspektów pracy w zhp.  Zaczynając od programu, przez kształcenie a kończąc na wizerunku. Jeśli będziemy mieli atrakcyjny program ludzie zrozumieją że warto pracować dla tej organizacji, nim się obejrzymy wizerunek Naszej organizacji będzie na tyle pozytywny, że liderzy sami napłyną.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry artykuł ! Trafne słowa !</p>
<p>Tylko co należy zrobić aby zhp było organizacją atrakcyjną dla liderów?</p>
<p>Tu się zaczynają właśnie schody. Wydaje mi się Olu, że to głównie przez problemy i bariery na które natrafiamy w zhp mamy właśnie taką tendencję spadkową liderów. Z drugiej strony lider powinien umieć dogadać się z każdym, a wszelkie problemy wpisane są w jego plan codzienny. Co jednak się dzieje gdy na stanowiskach odpowiedzialnych w Naszej Organizacji często zasiadają ludzie nie kompetentni, nie profesjonalnie podchodzący do projektów. Lider z reguły w tedy podejmuje walkę próbuje coś zdziałać zmienić często jednak tak zakorzenione w wielu niekompetentnych instruktorach błędne podejście wygrywa ! I co robi wtedy Lider ? rezygnuje, odchodzi, szuka nowej lepszej organizacji bądź ludzi którzy docenią jego pracę. Pozostają więc &#8222;niekompetentni instruktorzy&#8221;, którzy wybierani są znowu na odpowiedzialne funkcję. Z reguły boją się wymagających projektów, ambitnych planów, reform itd, itp &#8211; bo tak jest łatwiej, prościej, realizują tylko te cele, które przyniosą im korzyści. Koło się zamyka. A wina moim zdaniem leży PRZEDE WSZYSTKIM w systemie kształcenia. Szkoleń jest mało, a takich profesjonalnych dla Liderów jak kot napłakał. Jeżeli chcemy być organizacją z prawdziwego zdarzenia, atrakcyjną dla młodzieży, nowoczesną, z zapleczem dobrze wyszkolonych liderów potrzebna jest  reforma, która będzie dotyczyła wszystkich aspektów pracy w zhp.  Zaczynając od programu, przez kształcenie a kończąc na wizerunku. Jeśli będziemy mieli atrakcyjny program ludzie zrozumieją że warto pracować dla tej organizacji, nim się obejrzymy wizerunek Naszej organizacji będzie na tyle pozytywny, że liderzy sami napłyną.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

