search
top

Niewielka rzecz, a może pomóc

Jak jest teraz? Mamy Zjazd w grudniu. Wybieramy nowe władze i nikt w zasadzie nie wie od kiedy liczy sie okres urządowania nowego Naczelnika. Domyślnie też komendanta chorągwi (bo mechanizm ten sam), ale dla ułatwienia piszmy tylko o Naczelniku i GK.

Czy nowy Naczelnik przejmuje Związek w chwili, gdy prowadzący obrady przypnie mu skórzany sznur do pagonu?  Już od tego momentu odpowiada za wszystko w Związku? A może od chwili, gdy podpisze jakiś protokół przekazania dokumentów i spraw? A może od momentu, gdy sąd rejestrowy, w dokona wpisu nazwiska nowego Naczelnika do stosownego rejestru? Trudno powiedzieć od kiedy, choc w zależności od rodzaju jakiejs sprawy jaką ma do wykonania nowy Naczelnik daty mogą byc rózne.

Ale potem przychodzi absolutorium i okazuje się w czerwcu, ze Rada Naczelna musi ocenić pracę GK za poprzedni rok… więc ponieważ starego naczelnika ocenił Zjazd, to Rada ocenia działania GK od Zjazdu do końca roku, co nieraz trwa… powiedzmy 18 dni, czego połowa to święta. Wiadomo, ze taka ocena jest czysto symboliczna i raczej pozbawiona sensu. Ale bywa absorbujace, bo dla niektórych bywa to świetna okazja, by “pomieszać”.

Mając na uwadze nadchodzący niedługo Zjazd, może warto porozmawiać też o rzeczach małych, drobnych, które jednak mogą pomóc w pracy organizacji.

Idealnie by było, gdyby zmiana w KRS dokonała sie od nowego roku kalendarzowego. Wtedy czarno na białym, byłoby jasne, kto za jaki okres odpowiada. Jeżeli chcielibyśmy, by Naczelnik w KRS miał być wpisany od 1 stycznia, to powinnismy przenieść datę Zjazdu o jakies 2 – 3 miesiace do tyłu (by dać czas na ewentualne odwołania, gdyby sąd rejestrowy nia chciał czegoś uznać, albo pomyslił sie wpisując nazwisko) od daty 1 stycznia, czyli że najlepiej byłoby Zjazd zorganizować w okolicach 1 października.

Ponadto, ponieważ przekazanie samej GK (spraw pracowniczych, formalnych, merytorycznych) też trwa jakiś czas i nie da sie tego zrobić w 3 dni, to może byłoby dobrze określić, że Zjazd wybiera Naczelnika w październiku, ale zacznie on urzędowanie od 1 stycznia. Te trzy miesiące, byłyby dobrym czasem na przekazanie funkcji, wprowadzenie w działanie Związku nowego Naczelnika. Może powinien być to czas wspólnych odwiedzin u kluczowych partnerów, gdzie stary Naczelnik, mógłby np. jakiemuś ministrowi przedstawić nową osobę na funkcji Naczelnika ZHP. Nowy mógłby sie zapoznać i przywitać, a stary Naczelnik mógłby sie pożegnać i podziękować za współpracę. Zapewniłoby to ciągłość pracy Zwiazku oraz ułatwiłoby życie nowemu Naczelnikowi.

Jak pisałem, taka zasada mogłaby też obowiazywać w komendach choragwi gdzie uwarunkowania są identyczne. Między 1 października a 1 stycznia, można by też pomału zapoznać się z realiami pracy, mogą wygasnąć umowy, jesli komuś trzeba będzie wypowiedziec pracę lub usługi… jednym słowem, byłby czas na rozbieg, do 4 letniej kadencji. I czas dla starego Naczelnika lub komendanta (jesli był etatowy) na znalezienie nowej pracy.

Mam przy tym jeszcze jedną myśl. Skoro Zjazd może mógłby sie odbyć w końcówce września, to może warto jeszcze rozwazyć, czy nie mógłby by się odbyć w lesie, pod namiotem… Takie, romantyczne marzenie na koniec.

Zjazd za rok. Bedziemy na nim poruszać sprawy ważne i istotne. Może warto też pochylić się nad takim drobiazgiem, ułatwiajacym pracę i zycie?

VN:F [1.8.1_1037]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Podobne artykuły

Rafał Klepaczharcmistrz, zastępca komendanta hufca ZHP Radom - miasto i Szef Zespołu Kadry Kształcącej Hufca Rafom - miasto. Socjolog, samodzielny badacz badań rynku i opinii. Instruktor żeglarstwa PZŻ. W ZHP pełnił funkcje drużynowego, zastępcy komendanta hufca ds programowych, Szefa HSR, Kierownika Wydziału Badań i Analiz GK ZHP, Wiceprzewodniczącego ZHP. Jego pasje to żagle, góry, bieganie, kajaki i rower.

2 Responsesto “Niewielka rzecz, a może pomóc”

  1. Dariusz_Klepa mówi:

    Swietny pomysl tym bardziej, ze takie rozwiazanie obowiazuje na szczeblu panstwowym to znaczy wybor Prezydenta RP w wyborach powszechnych nie jest polaczony z jego zaprzysiezeniem. Problemem jest jednak obecny “duch i litera prawa Statutu ZHP”, ktora wladze naczelne – wykonawcze ZHP lokuje jako “cialo” kolegialne. Ja jednak nie widzial bym w tym problemu bo dzialania opisane przez Rafala mozna rozszezyc na cala Glowna Kwatere. Ponadto takie rozwiazanie ma cechy wychowawcze i edukacyjne scisle laczy sie z metoda harcerska i ciaglascia wychowania ale przede wszystkim budowalo by nowa “kulture” organizacyjna, ktorej jak mi zycie i doswiadczenie podpowiada brakuje w codziennej praktyce “przekazywania wladzy”. “Wprowadzenie” nowych wladz (na przyklad GK i Naczelnika) do “urzedowania” mobilizowalo by obie strony do wzajemnego szacunku i wykorzystania pomimo “zmiany u wladzy” potencjalu (patrz: wiedzy i doswiadczenia ale i “kontaktow”) ktory niezaprzeczalnie istnieje u “wladzy odchodzacej”. Na koniec przylaczam sie do marzen Rafala o Zjezdzie w lesie i pod namiotem (tylko nie cyrkowym, hle, hle). :)

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Popieram. Rozwiązanie mądre i potrzebne. Pomijając chwilowo dyskusje czy komendant (naczelnik) etatowy czy nie.

    UN:F [1.8.1_1037]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Leave a Reply

top